Spal

Marzyciele przepołowieni snem.

Znasz ich dobrze; znam ich dobrze.

Cieniste postacie wyrastają. Budują szczątkowy pomnik, w takt znanej rymowanki.

 

Biegnąca pośród drzew, dziewczyna. Piękna, czarnooka. Poszukiwana. Opłakiwana. Z jednej strony krzyż; pośrodku naniesione znamię.

 

Złapana za dnia - skazana od urodzenia. Sąd zmierzony krzykiem tłumów. Robią to! W imię Boże! Szaty zdzierają, gwałtem obezwładniają.

 

Kapłan kochający. Ostatnim namaszczeniem, żegna fałszywą diablicę.

 

Spalona.

Za czary.

Za miłość.

Za nadzieję.

 

Fragment listu, leżącego pod największym z drzew.

 

"Pomogłam człowiekowi. Uznano mnie za trędowatą. Świat ten niewielki, narzucony dom, dąży do zatracenia.

 

Wartości przeciwne, stają się głównymi.

Idee umierają.

Ktoś okrutnie z nas pokpił.

 

Jutro śmierć, a dziś?

 

Biały pokój.

Nieopodal okna.

Przez które wpada słońce."

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas ponad tydzień temu
    Na pewno upeawiasz coś, co jest jedyne. Raz Ci to wychodzi lepiej, raz gorzej, ale oryginalności w stylu trudno Ci odmówić.
    Inkwizycja jest pierwszym, co się rzuca, ale czy na pewno?
    Ładne zwroty, zwłaszcza na początku.

    "Wartości przeciwne, stają się głównymi.
    Ideę umierają.
    Ktoś okrutnie z nas pokpił." - być może: idee
  • Something ponad tydzień temu
    Poprawiam i szlifuję. Nie lubię dopasowywać się do innych, przeto poszukuję. Gdzie to mnie zaprowadzi? Nie wiem. Dzięki za odwiedziny!
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    W Twoich tekstach jest...Coś... takiego, że nawet gdy człowiek nie załapie przesłania to i tak pomyśleć musi.Jedno co się narzuca to pewne zapętlenie, umysłu nawet. Trzy ostatnie wersy mnie najbardziej. Taka jakby postrzepiona nadzieja. Można by też pomyśleć o przepołowionym umyśle, co domem dla czegoś więcej lub czegoś mniej. Nie zawsze dobto rodzi dobro a zło zło. Czasami wszystko się miesza. Coś... trudne teksty piszesz... i bardzo dobrze. Pozdrawiam -5
  • Something ponad tydzień temu
    Znów bogaty komentarz, który aż miło się czyta. Dziękuję za odwiedziny :)
  • Wrotycz ponad tydzień temu
    Hm. Kiedyś kaźń, dziś... psychiatryk?
    Tak się świat pogubił na złej drodze, że naiwni marzyciele, ich pragnienia pomagania bliźnim, są uznawane za szkodliwe? Kiedyś palone na stosie lub inaczej torturowane, a dzisiaj - zamykane, nieakceptowane?
    Takie myśli się nasunęły, to i się podzieliłam.
    Pozdrawiam:)
  • Something ponad tydzień temu
    Dziękuję za przemyślenia i lekturę. Pozdrawiam :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania