Spektakl

Główna rola jest twoja. Liczysz od dziesięciu w dół. Przy pięciu nie zostaje nikt żywy.

 

Reflektory świecą mgliście – pamiętają, że to ty masz być ostry. To w końcu twoje pięć minut, nie? Stoisz w ekspozycji, a oni gapią się jak trzej mędrcy w kołyskę ze zbawicielem - teraz ty jesteś ich bogiem. Nowoczesna sztuka rodzi się z przekłamywań w kopiowaniu. Wszystko już powiedziano, teraz można liczyć tylko na spontaniczne błędy – tak ci powiedzieli.

Głupcy.

Rewolwer ciąży ci w ręce, teatr milczy sceptycznie. Widzisz te twarze, wypatrują każdego ruchu jak Żydzi Ziemi Świętej. Przy pięciu nie zostaje nikt żywy. Mechanicznie unosisz rewolwer, by zdążyć przed czwórką. Głuche strzały i okrzyki damulek z ostatnich rzędów. Dębowe deski parkietu nasycają się krwią.

 

To jest performance, na jaki czekali. Dotychczas teatr tylko kłamał, nieudolnie symulował prawdziwe życie. Niskojakościowa proteza mimesis. Tfu. Ty dałeś wiarygodność scenie.

 

Pierwszy rząd rzyga ze szczęścia, zabijają się w oklaskach. Drugi ociera łzy radości – byli świadkami historii. Z burzy oklasków wyklarowuje się głos narratora.

 

Dziękujemy państwu za przybycie i obejrzenie naszego spektaklu. Prosimy aby przed odbiorem kurtek w szatni, uczcić naszych aktorów minutą ciszy.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • dorota brzózka 4 miesiące temu
    "Teatr - to aktywna refleksja człowieka nad samym sobą"
    :)
  • Jared 4 miesiące temu
    Dobre :O To Witkacy?
  • dorota brzózka 4 miesiące temu
    Novalis.
  • Jared 4 miesiące temu
    Odhaczono do przeczytania ;)
  • betti 4 miesiące temu
    To proza poetycka, tu wszystko jest metaforą. Jesteśmy aktorami, zabijamy się o role życia, dlatego nawet umierając chcemy przy owacji na stojąco... wszystko na pokaz, wszystko do sprzedania...
    Tak to sobie czytam i tak strasznie mi się podoba.
  • Jared 4 miesiące temu
    Hm, dziwię się, że się podoba, bo takie sterylne wyszło :E No ale dobra, dzięki XD
  • betti 4 miesiące temu
    Lubię oszczędność słowa, nie lubię ''lania wody''
  • No pasarán 4 miesiące temu
    Jared nie, wcale nie sterylne, gdybyś dołożył emocji, mogłoby wyjść przeładowane.
    Tak jak jest, jest naprawdę dobrze.
  • Jared 4 miesiące temu
    No to podwajam podziękowania itd. :P No pasaran, do i know you? :O Bo już nie wiem, kto jest kim ostatnio :D
  • No pasarán 4 miesiące temu
    Jared a czy to istotne? : )
  • Jared 4 miesiące temu
    W porządku, załóżmy, że RODO ;P
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Jared→Za krótki tekst, ale w guście mym.
    Można by dziwnie zapytać: Gdzie jest większa prawdziwa prawda. Na scenie czy na widowni.
    Ale... dalej też różnie rozumować można:)Pozdrawiam→5
  • Jared 4 miesiące temu
    Jaka wymiana komentarzy, co do sekundy XD Chciałem go bardzo dzisiaj napisać, więc krótki :P
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    I nie było już nikogo...
    No, całkiem ciekawa miniatura
  • Jared 4 miesiące temu
    Danke, danke, Buczu :P
  • maga 4 miesiące temu
    Złapało mnie! Coś takiego, to lubię.
    Pozdrowienia
  • Karawan 4 miesiące temu
    Mam problem z przyswojeniem przesłania. Z jednej strony mam klarowny obraz szaleńca i snobistycznie realna reakcja widzów, ale z drugiej próbuję znaleźć resztę i brak mi prequela i katharsis zamknięcia. Widać za daleko poszedłem w literaturę łatwą do czytania i zapominania. No cóż. Signum temporis każdego dopada - dopadło i mnie. Nie mniej dziękuję za tekst :)
  • Freya 4 miesiące temu
    Podobno można było w tym gracko oszukiwać, nabój w bębenku (1 na pięć komór nabojowych) stanowił znaczącą przeciwwagę dla pozycji lufy&spustu mechanizmu. Fachmani wiedzieli jak to działa. Tyle dotyczące tzw. roletki rosyjskiej.
    Niemniej twoje widowisko trwa nadal :) Pzdr
  • Lakion 4 miesiące temu
    Z pędu za wrażeniami zaczynamy przekraczać granice, których nie powinniśmy. Tylko po to, by stanąć na świeczniku i być na scenie życia tymi pierwszymi. Tekst w iście Hemingway'owskim stylu. Niezłe. 5.
  • Nerd 4 miesiące temu
    A i ten komentarz jest o tak, gdybyś mnie pamiętał XD Lakion czy Nerd jeden ...uj XD To apropo naszej poprzedniej rozmowy :D
  • Józef Kemilk 4 miesiące temu
    Fajny tekst.
    "teraz ty jesteś ich bogiem." - Bogiem z dużej.
    pozdrawiam
  • Lakion 4 miesiące temu
    W tym wypadku z małej. Słowo Bóg używamy w sensie religijnym. Tu jest to w konekście bożka, kogoś komu ślepo przytakuje my i bezmyślnie tolerujemy wszystko. Bo nasz bożek ma prawo :)
  • Józef Kemilk 4 miesiące temu
    Lakion Mi tu pasuje duża litera. Brzmi mocniej, ale pewnie masz rację.
  • alfonsyna 4 miesiące temu
    Trochę jak jakiś nowy odcinek Black Mirror - tak sobie to wizualizuję. Taka przyszłość - wszystko jest na sprzedaż, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto chce zapłacić i nic tak naprawdę nie ma większej wartości. Zarówno ta "boskość" bohatera, jak i ludzkie życie jako takie przychodzi i przemija na pstryknięcie palca. Nostalgiczno-gorzki Jared się objawił! :O
  • Jared 4 miesiące temu
    Dziękuję Wam wszystkim bardzo za komentarze. Niestety nie mogę dziś ustosunkować się indywidualnie z braku czasu :c Ale dzięki :3
  • alfonsyna 4 miesiące temu
    Twoje chamstwo nie zna granic! XDD
  • Jared 4 miesiące temu
    Czeka nas poważna rozmowa, MŁODA DAMO! XD
  • alfonsyna 4 miesiące temu
    Ojeju, nie przerażaj mnie! XDD
  • Tjeri 4 miesiące temu
    Każdy odbiera tekst po swojemu (to dobrze). Ja tę mini widzę bardziej wprost, jako refleksję o sztuce. O tym co nas "rusza", że wszystko już było i że teraz tylko bardziej, mocniej... I jakie są tego granice. I o snobiźmie odbiorców.
    O, tak sobie przeczytałam.
    Dobry tekst.
  • Piotrek P. 1988 4 miesiące temu
    Dosłownie zabójcze przedstawienie, 5/5 :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania