Spotkanie...

Dziewczynka postanowiła wybrać się na spacer. Wstąpiła to tajemniczego lasu, który ją od dawna bardzo interesował. Na miejscu zastała chatkę, której nigdy wcześniej nie widziała. Ciekawość doradziła jej, aby weszła do środka. Zaczęła rozglądać się po wnętrzu. Dotykała różnych przedmiotów. Gdy chciała już wracać na jej drodze stanęła tajemnicza postać w kapturze. Postać stała przed nią i się jej przyglądała. Nie wiadomo to była kobieta czy mężczyzna czy był to duch czy demon, owa postać chciała nawiązać kontakt z nowym gościem. Dziewczynka nie czuła lęku przed nieznajomym. Od razu go polubiła. Przez cały następny tydzień dziewczynka widywała się z postacią w chatce, było to miejsce ich spotkań, w ten sposób zostali przyjaciółmi.

Gdy nadszedł wtorek dziewczynka znów przyszła do chatki na spotkanie ze swoim nowym przyjacielem, lecz ona czekała , bardzo długo i nikt ani nic się nie pojawiło, więc dziewczynka postanowiła opuścić chatkę i wrócić do niej następnego dnia. Tak też zrobiła, lecz i wtedy się zawiodła. Stwierdziła, że skoro właściciel chatki ją opuścił ona nie będzie tam już wracać. Było jej bardzo przykro ponieważ ta postać stała się jej przyjacielem.

Parę miesięcy później dziewczynka nadal tęskniła za tajemniczym przyjacielem. Nie mogła odpuścić tak po prostu tej znajomości. Postanowiła znów wybrać do tej samej chatki, pomyślała że wejdzie do środka. Porządek, który panował tutaj parę miesięcy temu nie był tak dobrze zachowany jak wtedy... dziewczynka zaczęła się rozglądać. Wszystkie rzeczy. których dotykała po prostu zniknęły. Poczuła niepokój. Miała ochotę opuścić chatkę, odwróciła się a jej oczom ukazała się postać ta sama, którą spotkała wtedy . Lecz teraz dziewczynka już nie czuła się tak bezpiecznie . Zobaczyła jak postać przechodzi przez ścianę i siada na fotelu. Okazało się, że to duch. Ten duch usiadł w fotelu trzymając w swoich kościstych rękach figurkę. Postać pokazała dziewczynce figurkę. To była ona a raczej jej miniaturka, która nagle spłonęła. Dziewczynka się przeraziła jeszcze bardziej i zdała sobie sprawę że zaprzyjaźniła się ze własną śmiercią . Chciała uciekać z chatki, lecz śmierć miała inne plany wobec niej.

- nie uciekniesz. Stąd nie ma ucieczki. Twoja dusza będzie moja, wybacz skarbie.- słowa, które powiedziała zjawa bardzo zabolały dziewczynkę. Śmierć podeszła do dziewczynki, wzięła je na ręce i zabrała ze sobą .

Rodzice szukali dziewczynki wszędzie. Zgłosili jej zaginięcie na policji, lecz nie udało się jej znaleźć do dziś.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Cofftee 3 miesiące temu
    Tekst dałoby się polubić, gdyby nie kosmiczne tempo akcji (przez co niestety nie siedzi tutaj budowanie klimatu) i liczne powtórzenia. Może warto jeszcze nad nim popracować?
    Serdeczne pozdrowienia.
  • Kocica69 3 miesiące temu
    Tak właśnie zbyt spontanicznie je dodałam postaram się jeszcze edytować i może po edycji będzie lepsze:)
  • Kocica69 3 miesiące temu
    Mam nadzieję że po edycji będzie czytało się lepiej ????
  • stachuwichura 3 miesiące temu
    Biedna dziewczynka :(
  • Canulas 3 miesiące temu
    Jak wyglądało wnętrze chaty?
    Jak wyglądała postać?
    I innych dwadzieścia pytań.
    Za szybko. Za bardzo po lebkach.

    "http://www.opowi.pl/forum/tw-pomocne-artykuly-i-literackie-w1133/#reply"; - tu masz zbiór porad. Czytaj i pisz jak najwięcej.
    Od strony technicznej jest lekki progres, co nie oznacza, że jest idealnie.
    Pozdrox
  • Canulas 3 miesiące temu
    Miałem klepnąć trzy, ale objawił się bug*, i zaklął mój kciukoł parkinsońską magią. No i wyszło cztery.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania