Strachy (drabble)

– Ło matko boska, mało ducha nie wyzionełam! – Klementyna wpadła gwałtownie do mieszkania, jak młodzieniaszka. – Jezusie Nazareński, na cmentarzu straszy!

 

– A co się stało? Jakie strachy? – Rozalia pokręciła głową. – Babciu, a babcia przysięgała, że nie będzie już podbierała nalewki.

 

– W imie Boga i Przenajświentszej Panienki, nie brałam! – Klementyna przeżegnała się, wznosząc oczy ku powale. – Nic a nic, nawet kropelki! No ide ja przez cmentarz, a ciemno już i nagle coś wyskakuje, drapie sie pod pachami i woła, czy nie mam czego na robaki. No to jak ja w te dyrdy…!

 

– Babciu, przecież dzisiaj Halloween…

 

– Coo?! A idźta mnie z tymi nowomodami!

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Zaciekawiony 3 tygodnie temu
    Zgrabne.
  • Zdzisław B. 3 tygodnie temu
    ... i na czasie.
  • Bożena Joanna 3 tygodnie temu
    Nowe Święto próbuje podważyć zakorzenione w polskiej kulturze Święto Zmarłych, na bazarkach coraz częściej pojawiają się wymalowane dynie. Nie wszyscy akceptują te nowe obyczaje, ale nawet w bardzo katolickim kraju, jakim jest Meksyk, we Wszystkich Świętych też można znaleźć niemało ozdób w formie truposzy. Zmiany zawsze szokują, wydaje mi się, że te nowe formy świętowania należy traktować z rezerwą i humorem jak w Twoim drabble. Pozdrowienia!
  • Zdzisław B. 3 tygodnie temu
    Cóż, świat stał się globalną wioską, nie odseparujemy się, nie schowamy pod kloszem. To wymusza też przenikanie się kultur, czy chcemy tego, czy nie. Po pewnym czasie nowe zachowania stają się częścią własnych. tradycyjnych.
    Również pozdrawiam, Bożeno Joanno.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania