Studnia - pkropka
Siedzę na parapecie, paląc ostatniego papierosa. Delektuję się dymem, tylko tak potrafię wziąć głęboki oddech. Ucisk w piersi trochę maleje, głowa odrzuca zbędne myśli. Czuję, jak chłodny wiatr owiewa moje bose stopy. Kapcie stoją równo ułożone przy łóżku, chociaż one śpią spokojnie.
Okna naokoło są już ciemne, tylko nieliczni jeszcze hipnotyzują się telewizją. Tak cicho potrafi być tylko w nocy. Obserwuję okryte mrokiem podwórko studnię. Latarnie zabarwiły na żółto placyk zabaw, a trzepak wygląda wyjątkowo samotnie bez zwykłego, śmiejącego się za głośno i używającego zbyt soczystego języka, towarzystwa.
Uwagę przyciąga samotna postać wchodząca przez bramę. Otulona płaszczem skrzyżowała ręce na piersi. Rozgląda się niepewnie i wolnym krokiem podchodzi do ławki, z której płatami odchodzi farba. Siada na brzeżku i nerwowo bawi złotym lokiem. Czyżby zabłądziła? Nie wygląda znajomo, a nasza studnia ma tylko stałych gości. Kto tu wpadnie, traci drogę powrotną.
Kątem oka rejestruję, że pode mną zapaliło się światło. Pewnie ktoś schodzi na dół. Nieznajoma podnosi twarz, zwracając pełne nadziei oczy ku wyjściu z klatki. Z mroku wyłaniają się delikatne rysy, mam wrażenie, że na ławce przysiadł zagubiony anioł.
Już dawno nie widziałam tak szczerego uśmiechu, jak ten, który rozjaśnia jej twarz, kiedy otwierają się drzwi. Po chwili rozpoznaję kto z nich wyszedł. Jerzy, stały lokator trzepaka, z najgrubszym łańcuchem na szyi. Brzydki jak nieszczęście, chociaż zawsze ma czyste ubranie i można na niego liczyć, że pomoże wnieść ciężkie zakupy.
Widzę, jak prostuje plecy i pewnym krokiem podchodzi do ławki. Nachyla się nad aniołem i zamyka ją w niedźwiedzim uścisku. Wokół nich zatrzymuje się czas.
Po dłuższej chwili uścisk się rozluźnia i Jerzy siada. Dziewczyna jest wyraźnie rozluźniona, sięga pod płaszcz i wyciąga książkę. Chłopak ogląda ją i z zainteresowaniem czyta opis z tyłu. Okłada książkę na bok i znów się przytulają. Ciszę nocy przerywa perlisty śmiech anioła.
Komentarze (23)
Jakaś kobieta ;) Stawiam na... a dobra poczekam na resztę.
Kurde dobre! Nie wiem, może jesień?
To na sto procent nie ja :-P To Cofftee!
A noo mozie być Cofftee. Ale jakuś tak z Tobą mi się też skojarzyło. Aleś to dziwna zabawa :)
Mia123a no, śmieszna :) Nie czytałam innych tekstów, tylko jakoś tak ten akurat. Dziś praca przy kompie i czas goni. Ale jak będę miała chwilę, to zajrzę do wszystkich. Mam nadzieję, że zdążę!
Jesień, wkręcasz, że to nie ty? :p
Też stawiam na Cofftee
Nie to musi być jesień! Teraz jestem pewna :p
Ta, JASNE ;)
Ostatnie zdanie pierwszego akapitu to na bank Sensol. Wątpię, że to pułapka. Dobrze się zamaskował skubaniec.
Może innych ludzi też interesują kapcie. Sensol to była szczotka klozetowa, mówię Ci ;)
Stawiam na Light chyba ;o
To jest świetny tekst. Począwszy od klimatu, przez styl, aż po zaskoczenie na końcu.
Kurde, w tak krótkim tekście dałeś rade opisać zarówno swój stan ducha, podórze-studnię, nudę i związane z tym zaciekawienie jakąś dziewczyną, piękno ten dziewczyny. Kurde, chciałbym tak umieć.
Pozdrawiam.
Dla mnie jest to pkropki opowiadanie
Za dużo dobra na raz, ciężko się połapać w tekstach dopasowując je do autorów... Stawiam na to, że jestem głupi :) A tekst jest bardzo spoko:)
Idę za Pasją - pkropka. Niezależnie od tego czy trafnie czy nie dziękuję Autorowi.;)
Angela, a może to Twoje? :)
Nie : )
obstawiam, że to Jared
Angela to Ty Aniele
Pierwsza moja myśl trafiona... ładnie kropeczko
Ha! Bu :( Ładnie, ładnie, Kropka :)
No Pasja i Karawan, trafiliście mnie :) Dziękuję <3
Brawo Ja! :) wielcem rad :) Dzięki za fajny tekst!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania