swojskość

noc jest tak czarna jak kaszanka

ten naród sam wbija sobie gwoździe

tak nieudolne że od pionu odpada

pijany Chrystus w gumo filcach

 

tępe kołki z bogiem na ustach

popijają hostię winem z buraków

najważniejsze żeby sąsiad dostał raka

brat miał gorszy samochód

a córka szwagra się puszczała

 

taka wspólnota

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • befana_di_campi 6 dni temu
    Nie za dużo tego haju pod tytułem wyobraźnia?
  • IgaIga 6 dni temu
    Są momenty. Jak choćby drugi wers. Ale momentami za ostro. Moim zdaniem, oczywiście.
  • Angela 6 dni temu
    Dałeś upust irytacji, czasami taki mus, ale zgadzam się z Igą, trochę za ostro.
  • piliery 5 dni temu
    Obsesje wylazły i wrzeszczą ale poezji tu zabrakło.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania