Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Szara myszka Rozdział 1

Czekałam w klasie na nauczycielkę Polskiego, która się spóźniała, gdy usłyszałam dźwięk telefonu, który rozbrzmiał z tylnej, prawej kieszeni. Wyjęłam telefon, po czym go odblokowałam. Zobaczyłam, że mama coś napisała, weszłam w wiadomości i przeczytałam SMS:

 

14,02 Mama:

 

Hej skarbie, ja z tatą jedziemy na delegacje, a Sonia jedzie na weekend do spa- świetnie, że się teraz o tym dowiaduje... - pomyślałam i zaczęłam czytać dalej- Ale nie przejmuj się James przyjeżdża w odwiedziny i zostanie z tobą cały weekend, więc macie wolną chatę. Bawcie się dobrze. Kocham cię rybko. - Co?! James przyjeżdża, a oni se wyjeżdżają i dają wolne dla Soni?! Jestem pewna, że zrobili to specjalnie, a znając Jamesa to on, na pewno ma jakiś plan, by znów spróbować mnie zmienić... Jezu za jakie grzechy... - moje rozmyślenia przerwała pani Morgan, która przepraszała za spóźnienie. Schowałam telefon do mojej skórzanej torby i wróciłam do panikowania. Siedziałam na lekcji próbując się skupić jednak bezskutecznie, chyba nauczycielka zorientowała się, że coś ze mną nie tak, bo co chwile przyglądała mi się swoimi brązowymi oczami. W pewnym momencie rozległ się na całą klasę dźwięk mojej komórki. Spojrzałam się ze skruchą na blondynkę, a ona uśmiechnęła się, po czym powiedziała:

 

- Zobacz kto to widzę, że cię coś gryzie-uśmiechnełam się do niej kiwając głową. Nie bez powodu jest moją ulubioną nauczycielką. Wyjęłam z torby telefon, po czym go odblokowałam. Napisał James:

 

14,33 Jełop:

 

Hej sis, wbijam na chatę i mam mega plan, ale o tym dowiesz się później. A i każdy wybywa z domu.

 

14,34 Jełop:

 

P.S Czekam pod szkołą. - Nie wierzę ten idiota przyjechał pod szkołę?! I jak mam być niezauważalna jak cały świat się buntuje przeciw mnie. Ja się chyba zastrzelę... No nic jakoś dam radę, a przynajmniej mam nadzieje. Spojrzałam się na panią, która śmiała się pod uchem, pewnie moja mina była bezcenna. Odłożyłam telefon do torby i miałam już się skupiać na lekcji, gdy rozbrzmiał dzwonek. Wyszłam z klasy jak poparzona, miałam nadzieję, że jeszcze na parkingu nie ma dużo osób i odjedziemy niezauważeni. Gdy wyszłam ze szkoły odrazu rzucił mi się w oczy jego samochód razem z nim opartym o ściane w czarnym opinającym jego mieśnie T-shircie i krótkich spodenkach. No tak trzeba się prezentować, James zawsze lubił być w centrum uwagi. Wszyscy kierowali wzrok na niego i jego skarb, czyli samochód. Podeszłam do niego szybkim krokiem, gdy mnie zauważył zdjął okulary, a na jego twarzy zauważyłam mały grymas, który szybko zamienił w łobuzerski uśmiech. Ta na pewno coś planuje...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Shogun ponad tydzień temu
    Ciekawy początek historii, i co najważniejsze jest zdecydowanie mniej błędów i chaosu, co bardzo na plus :). No nic, zobaczymy jak to się dalej rozwinie.
    Pozdrawiam ;)
  • Raven18 ponad tydzień temu
    Shogun zapraszam do mojej "Drugiej szansy" ;)
  • Shogun ponad tydzień temu
    Raven18 właśnie widziałem, że mam do nadrobienia. Biorę się do czytania :D.
    Zapraszam również do siebie Ravenie ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania