Poprzednie częściDrabble – Niewidzialne miasto  

Drabble – Szczeniak

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Marian 5 miesięcy temu
    Żyjeme, żyjemy, aż kiedyś przychodzi ten dzień upadku z grzędy.
    Smutne, ale prawdziwe.
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Marian,
    dzięki za wizytę i kilka słów.

    Pozdrawiam.
  • Maurycy Lesniewski 5 miesięcy temu
    Czasem kiedy dowiadujemy się, że nie jesteśmy „kurą” pomiędzy innymi, dotąd nam bliskimi, świat może runąć nam na głowę.
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Maurycy,
    prawda, co prawisz. Dzięki za interpretację.

    Pozdrawiam.
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Antoni … Trafniej ująć nie można.
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    A. Hope.S,
    na pewno można było, a ja akurat zrobiłem to tak.

    Pozdrawiam.
  • Cofftee 5 miesięcy temu
    Witaj, Antoni!
    "Zatroszczyła się nim" - rozumiem, że w drabble ilość słów wiedzie prym, ale tutaj moim zdaniem aż prosi się o "zatroszczyła się o niego".

    "I gorzko zapłakał. Ale nie z bólu, przynajmniej fizycznego." - tutaj osobiście widziałabym te zdania złączone, ale to taki mój estetyczny pogląd :-)

    Ogólnie, jako osoba bardzo wrażliwa na krzywdę zwierząt (i nie tylko zwierząt!) z trudem znoszę teksty, w których cierpi niewinna istotka. Oczywiście rozumiem, i zaraz do tego dojdę, że szczeniak to idealny wybór, ale w momencie w którym łamie łapkę, łamie mi także serce. No jak takie małe psie pisklątko może złamać tą puszystą kończynę? No toż to straszliwe...
    Ale dobrze. Antoni, przekazujesz w tym krótkim tekście za pomocą zwierząt pewną prawdę o ludziach. Tam, gdzie się rodzimy i dorastamy, tam próbujemy się wpasować. W wielu z nas jednakże budzi się coś więcej, inaczej. Widzimy, że mimo iż droga proponowana przez środowisko wydaje się najłatwiejsza, nie jest nam pisana i odnajdujemy się w czymś innym, co z kolei łączy się trwale z opuszczaniem naszych znajomych włości. Bardzo rozumiem te rozterki i doceniam Twoje przedstawienie ich w utworze. Postać szczeniaczka czasem nawet lepiej trafia do człowieka, niż ludzka - na ironię.
    Smutno, prawdziwie, do rzeczy.
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Coftee,
    Zmieniam na "zaopiekowała się nim" - mój błąd.

    Wg mnie rozdzielenie zdania dwa mniejsze, gdy mamy do czynienia z uszczegółowieniem, nadaje mu siły. Takie jest moje odczucie.

    Dzięki za pochylenie się i opinię.

    Pozdrawiam.
  • ania_marzycielka 5 miesięcy temu
    Czasem tak bywa, że jesteśmy inni niż nasi bliscy i niektórzy zaczynają wtedy panikować lub się załamywać. Super drabble, pozdrawiam :)
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Aniu,
    bardzo dziękuję za czytanie i te kilka słów.

    Pozdrawiam.
  • Angela 5 miesięcy temu
    Ładne. Usilne próby przystosowania się i ten moment kiedy przychodzi zrozumienie, że jednak jesteśmy inni.
    Pozdrawiam *****
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Angela,
    takie życie, niestety. A czasem to zrozumienie jest niczym w porównaniu do siły przyzwyczajenia.
    Dzięki za nalot na tekst.

    Pozdrawiam.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Ale mógł dowodzić tymi kurami i one by uczyły się szczekać - gdyby wiedział, że może.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    gdyby nie uparł się, żeby pasować.
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    yanko wojownik,
    tak to już jest. I jego własny głos najpierw by go nie zawiódł, by potem przyprawić o szok.
    Dzięki, chłopie, za czytanie. Ten tekst inspirowałem się ciut Twoim i kagańcu.

    Pozdrawiam.
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Natury nie oszukamy, trzeba być sobą to zaoszczędzimy sobie trochę cierpień.
    Dobry tekst.
    Pozdrawiam!
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Justyska,
    jak widzisz, posypały mi się drabble. A to dzięki Tobie. Możesz czuć się autorką tego, że z piania zacząłem szczekać ;) Gdyby nie Twoje drabble, to bym nie zaczął ich pisać.
    Dzięki za pochylenie się nad tekstem.

    Pozdrówka.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Antoni Grycuk, też się uczę od Justyski (y?) trochę po cichu, ale mnie toporniej wiedza wchodzi.
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Chopie, chciałbym napisać tak zajefajny tekst jak o kagańcu - połączenie świetnego humoru i dogłębnego wniku. Ja tak nie potrafię.
  • Ozar 5 miesięcy temu
    Bardzo ciekawe spostrzeżenie żer\ czasami nie jesteśmy tym czym nam się wydaje że jesteśmy. To chyba jak mniemam taka metafora pokazująca jak czasami życie potrafi spłatać nam figla. Kurde fajnie piszesz, podoba mi sie 5 .
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Prawda. Często dopiero nasz "krzyk" zbija nas z życiowej ścieżki, bo brzmi zupełnie inaczej. A do tego jeszcze to początkowe rozczarowanie, że nie umiemy jak wszystko wokół.

    Dzięki za kilka słów.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania