Szczęśliwie zagubiony

gubię się w twoich oczach

spętany kajdanami z łodyg słoneczników

z dłoni nić wypuszczam

 

tonę gdy włosy muska wiatr

nie szukam

nie czekam

światła latarni

 

uciekam z cielesnego więzienia

skrzydłami opierzonymi twoim głosem

wznoszę się ponad drutem spowite mury

 

przy tobie w piersi kruszeje

skała okuta lodem

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Lamb pół roku temu
    Ojezu.
    Jest progress niesamowity wg mnie.

    Zmienilabym uklad oststnich slow na: "okuta lodem". Lodem wspolgra z "glosem", tam wyzej. Jest bardziej rytmicznie, brzmieniowo.
  • D4wid pół roku temu
    Ja i progress? Chyba tylko w grach haha :D

    Zmienione. Za długo się głowiłem nad zakończeniem, a rymów starałem się unikać.
  • Canulas pół roku temu
    Jeśli to Ty napisałeś, a wiem, że Ty, progres jest bardzo, bardzo duży.
  • D4wid pół roku temu
    Jeszcze nie zdarzyło mi się publikować cudzych prac
  • Canulas pół roku temu
    Wiem, to bardziej forma propsów, podkreślając zachwyt nad milowym krokiem
  • D4wid pół roku temu
    Canulas Propsy zawsze na propsie
  • Angela pół roku temu
    Jeden z Twoich najlepszych wierszy.
    Naprawdę bardzo dobry : )
  • D4wid pół roku temu
    Tyle pozytywnych ocen :) Dzięki
  • Buziak pół roku temu
    Ależ to jest piękne! Jakby dusza opuszczała ciało z zachwytu..
  • D4wid pół roku temu
    Astrologowie ogłaszają, że samoocena Dawid wzrasta!
  • Pan Buczybór pół roku temu
    No, w końcu coś dobrego!
    "z rąk" - sugeruję zamienić na "z dłoni"; lepiej brzmi wg mnie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania