-

-

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 19

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Ritha dwa lata temu
    O proszzz, ciekawy temat. Zrobie sobie bułkę i przeczytam.
  • Jared dwa lata temu
    A ja się wykąpię i zobaczę odpowiedź :P Smaczności - polecam ze smalcem XD
  • Ritha dwa lata temu
    Bleeee :D
  • Karawan dwa lata temu
    Ja bez bułki, oczami przeczytałem. No! I o to własnie chodzi. Wreszcie drugi komentarz, (a pierwszy do wszystkich!!), jasno, prosto, rzeczowo. Wielkie dzięki !! ;)
  • Jared dwa lata temu
    Dzięki, Wozie :D Widziałem Twe wezwanie w opowiadaniu, ale nie umiałem odpowiedzieć na zagadnienie z odpowiednią dozą racji, więc po prostu "skuliłem japę" :')
  • Canulas dwa lata temu
    Obadam na dniach. Koło niedzieli. Ty na szczęście juzer o silnym kręgosłupie i do niedzieli nie zdejmiesz.
  • Jared dwa lata temu
    Jak prawdziwy Polak, w niedziele po kościele! :D W porządku, czekam grzecznie ;)
  • pkropka dwa lata temu
    Dobry temat. Zgadzam się z większością, szczególnie opisywaniem emocji. Sama jak piszę zżywam się z historią i potem się zastanawiam jak zostanie odebrana przez kogoś, kto nią nie żył X czasu.
  • Jared dwa lata temu
    Otóż to, nasze emocje nie zawsze są emocjami autora :P Dzięki za wizytę ;)
  • Ritha dwa lata temu
    Dla mnie bardzo pomocne sugestie, czesto zbyt mocno zwracam uwagę na stronę językową, komentując, ale to przez to, że kompletnie nie potrafię skupić się na fabule, gdy kwiatek na kwiatku. I z empatia tez różnie... wymagam od siebie, wymagam od innych, czasem za bardzo :(
    Sklonilo mnie to do przemyslen.
    Dobry temat i dobry artykul, Jaredos.
  • Jared dwa lata temu
    Język nie jest zły, tylko czasami komicznie wygląda jak jeden moderator NF piszę 5 stron o błędach - bardzo purystycznie - a o flakach krótkie "może być" :D Dzięki za zajrzenie :D
  • alfonsyna dwa lata temu
    "po prostu się im nie chce" - yes, indeed XDD
    Ciężkie to życie autora, a czytelników jeszcze cięższe - i jak tu nie tracić zapału? XD
  • Jared dwa lata temu
    Alfonsynka, żadnych wykrętów! XD Tym bardziej, że Ty umiesz akurat tylko jojczysz! XD
  • alfonsyna dwa lata temu
    Bzdury! XD
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Owszem... komentarz może być nawet ''trumną'' ale taką z szyber dachem, przez który autor wychodzi, pełen wiary w twórcze życie.
    Najgorzej gdy dokonujemy ''kremacji''. Wtedy co wrażliwszy autor zostaje w proszku, bo mu się trudno do kupy pozbierać.
    W ten oto sposób możemy unicestwić w zarodku, przyszłego noblistę:)))
  • Jared dwa lata temu
    Metafory trumny z szyber dachem się nie spodziewałem, ale jest zaskakująco trafna :o Danke za wizytę :D
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Jared - A propos - mc - jednym z moim najbardziej ulubionych pisarzy jest: John Wyndham.
  • jesień2018 dwa lata temu
    Dzięki!
  • kalaallisut dwa lata temu
    "Warto więc czasami wyjść ze sfery własnych schematów i przyjąć utwór taki, jakim jest, a nie jako inkarnację naszych oczekiwań" — bardzo dobrze ujęte!
  • kalaallisut dwa lata temu
    przypisywać fragmentom tekstu emocje - zgadzam się :) Ciekawe
  • stachuwichura dwa lata temu
    Moim zdaniem najważniejsze jest żeby komentarze były miłe, bo ja jako rzemieślnik-wytwórca męczę się :(
  • yanko wojownik dwa lata temu
    Konstruktywne też by mogły, coś wyrażające ponad "fajność, nie fajność".
  • Hypokryta dwa lata temu
    Bardzo dobry artykuł. W sumie ze swojej strony dodam tylko, że czasem warto zwrócić uwagę na... zbytni realizm. Próba przenoszenia żywcem ludzi do opowiadań / książek - nawet gdy to są biografie, z reguły kończy się totalną porażką, podobnie jak próba przeniesienia języka mówionego jeden do jeden - na dialog.

    Z jedną rzeczą w Twym poradniku się dość mocno nie zgadzam, a mianowicie:

    "Do mylnych interpretacji mamy prawo – być może nawet damy znać autorowi, że clue które chciał uwypuklić jest raczej nieczytelne? Z osobistego doświadczenia powiem, że twórcy często doceniają nawet chybione interpretacje, ciesząc się, że ich utwór był tak dociekliwie analizowany."

    będę się upierał tutaj, przy swojej interpretacji procesu powstawania utworu. Nie ma mylnych interpretacji. To, co myśli Autor tworząc swe Dzieło, przy całym szacunku dla niego samego i jego Utworu, to co on chce przekazać, nie ma żadnego znaczenia. Książkowo-szkolne "co poeta miał na myśli" wkurza mnie i rozgrzewa do białości. A co nas to obchodzi, co miał na myśli? Ważne jest to, co przekazał. Bo opowiadanie czy wiersz, jest swego rodzaju aktem komunikacji i jako taki posiada swój kanał, swego nadawcę i swego odbiorcę. Gotowy i skończony jest dopiero w chwili odebrania przez odbiorcę (i to optymistyczne bardzo, bo znaczy to, że nasze wiersze i opowiadania tworzą się tysiące razy - przy każdym odczytaniu - na nowo). Nieraz sam się wkurzałem, że wiersz, w który wplotłem - jak myślałem - tyle znaczeń, został zinterpretowany powierzchownie, płytko. A może to dlatego, że ja niedoskonale w warstwie tej najbardziej powierzchownej, nie zostawiłem czytelnikowi wskazówki, że warto spojrzeć w dół? Mamy przecież takie filmowe czy growe schematy - popękana ściana z pewnością coś skrywa i warto ją rozbić, być może tylko po to, by się dowiedzieć, że trzeba szukać pod podłogą - dlaczego więc tak rzadko zostawiamy w poezji te spękane ściany, by odbiorca domyślił się, że ma je rozbić? Wiem, że to trudne, ale sam się potrafię potem na samego siebie wkurzać, że stworzyłem opowiadanie / poemat - zagadkę i zapomniałem gdzieś dodać takiej malutkiej prośby: czytelniku, proszę Cię, przyjrzyj się bardzo uważnie, co dzieje się między wersem piątym a siódmym, widzisz to nagromadzenie liter "r"? Jeśli policzysz te litery uzyskasz liczbę czterdzieści i cztery...
    Warto moim zdaniem wskazać na rzecz, którą dobrze poprawiać i rozwijać - to pewna jasność wypowiedzi. Autorzy (i do tej grupy się zaliczam) prozy często zazdroszczą poetom ich lakoniczności, oszczędności i enigmatyczności. I sami tworzą z minimalnego budulca światy, w których czytelnik - biedny i skołowany - nie potrafi ogarnąć myślą zamiaru autora - tak przecież oczywistego dla niego samego. Dlatego chyba warto zwracać uwagę na to, że niektóre rzeczy warto napisać jaśniej, mniej zagadkowo, bardziej dosłownie.
  • Jared dwa lata temu
    O roli autora napisano gigatony publikacji, choćby taką "Śmierć autora" Barthesa - niezależnie jednak od tego, co autor chciał a czego nie chciał, są interpretacje lepsze lub gorsze :P No chyba że jesteśmy dekonstrukcjonistami, ale mnie to zawsze nieco śmieszyło, że ten nurt stawia na równi interpretację profesora z taką pięciolatka :P Oczywiście sam autor a dzieło, które mu "wyszło", to kompletnie różne światy i nierzadko to czytelnik weryfikuje właśnie, co da się wydobyć z tekstu. Dziękuję za długą i wyczerpująca odpowiedź - to z realizmem też dobre, chociaż (chyba) stosunkowo rzadko widuję takie zjawiska :o
  • Zaciekawiony dwa lata temu
    Ja często oprócz ortografii zwracam też uwagę na znaczenia słów, bo z tym są problemy u wielu autorów. Biorę też pod uwagę logikę wydarzeń - czy z tego co napisano wynika to, co się stało; czy bohater patrząc pod takim kątem zobaczy to, co zobaczył. Lubię sobie zresztą przestrzennie wyobrażać dany moment.
    Autor nie sarna, wybieranie łagodnych określeń aby go nie spłoszyć, może nie przynieść efektu. Dlatego czasem pozwalam sobie w komentarzach na ironię lub kpinę, bo to przystępniejsze niż po prostu potępienie czy wytknięcie.
  • Jared dwa lata temu
    Programy do ortów/intów nie sprawdzają semantyki więc chyba warto :D Jak masz wyobraźnię wizualną to gratuluję - ja kompletnie nie mam i zawsze obchodzę bokiem ten problem :P
  • yanko wojownik dwa lata temu
    Zasadniczo popieram, w większości zdecydowanej zgadzam się z treścią i w ogóle jestem za.
  • Canulas dwa lata temu
    Na razie tylko napiszę, że całościowo świetne, ale dla mnie pod rozwagę najbardziej 4 punkt.
    Na Opowi świetną robotę robi Inkarncja i oczywiście Nachszon.
    Dzięki, Jared.
  • yanko wojownik dwa lata temu
    "ala Bond" - słyszałem, że a la się pisze.
  • Jared dwa lata temu
    A nawet à la - nie wiem, jakim cudem nie zauważyłem tego błędu ;o Dzięki za czujność :P
  • yanko wojownik dwa lata temu
    Jared, rzadko, ale czasem zaginam mistrzów...
  • Cofftee dwa lata temu
    Wspaniała inicjatywa z tym artykułem. Zawsze jest coś, co możemy poprawić nie tylko w swoich tekstach, ale komentarzach właśnie. Zwracasz uwagę na bardzo wazne rzeczy, autorze. Nie możemy zapominać, że tam po drugiej stronie siedzi człowiek z krwi i kości, ktory, kto wie, może bardzo przejmuje się swoim internetowym debiutem, może długo zastanawiał się nad publikacja - tego nigdy nie wiemy, a przez przypadek możemy go na stałe zniechęcić... Przybijam piątkę szczególnie ostatniemu punktowi, choć z tym różnie bywa i czasem, zwłaszcza początkujący twórcy, zwyczajnie "nie mają nic na myśli" poza kawałkiem opowiedzianej historii. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kogo pierwsza-pierwsza praca naprawdę miała sensowny przekaz, bo moja z pewnością nie.
    A co do samego tekstu, no jak na tak dojrzałe przemyślenia to "spierdalac" mi nie siedzi, podobnie jak ":-D" na końcu, ale rozumiem, że to również taki "luźny" apel, nie tyle felieton.
    Teraz zanim opublikuje komentarz postaram się przeczytać go dwa razy.
    ...
    (czyta-czyta)
    Pozdrawiam :-)
  • Jared dwa lata temu
    Dziękuję bardzo za przeczytanie :D Ta scena ze "Ślepowidzenia" była tak komiczna, że nawet jako przykład na poziomie artykułu wygląda dziwnie :') Pozdrawiam serdecznie, Kawo ;)
  • Marek Adam Grabowski dwa lata temu
    Bardzo wartościowy artykuł. Niestety niektóre komentarze na tym portalu są żenujące. 5
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Świetny artykuł.
    Wszystko co tu zawarłeś, każdy punkt z osobna mam przerobiony od strony odbierającego komentarze i moje moje początki były wręcz wybuchowe bo jestem debilem przecinkowym i nie tylko... Oczywiście nie mogłem pojąć jak można się czepiać interpunkcji skoro ona (tak kiedyś myślałem) jest zwyczajnie niepotrzebna i ją sobie stosowałem „turystycznie”. Teraz myśle, a jestem już nawet prawie pewny, że interpunkcja jest po coś, ale nie uświadomili mi tego ci, którzy na mnie „napadali”, a kilku empatycznych „mistrzów sztuk walki” o których wspomniałeś w tekście.
    Dziś ciągle głupi, widzę przynajmniej, albo staram się dostrzegać swoje braki i nad nimi pracować, oraz tyle ile potrafię podpowiadać czasem innym.
    Doskonały artykuł, podpinam dla opowijskich potomnych, na forum.
    Pozdrawiam
  • Jared dwa lata temu
    Nie ma nic lepszego niż dobry nauczyciel kung-fu ;P Ja niestety przecinki musiałem opanować z konkretnych zbiorów zasad, bo zbyt wielu chciało mi ścinać głowę tylko przez sporadyczne błędy interpunkcyjne :P
  • Mia123a dwa lata temu
    Po przeczytaniu Twojego poradnika zrozumiałam jak bardzo źle komentuje. Wszystko nie tak. Załamałam się. I wiesz co właśnie dlatego nie lubię poradników. I to nawet nie chodzi mi o te pisane tutaj, tylko ogólnie. Jakieś książki typu :Jak być szczęśliwym, sztuka sprzątania, i inne tam cenne rady. Oczywiście jest tu dużo mądrości, i napewno to ma sens. Widać, że wiesz o czym chciałeś napisać. I to komuś pomoże. Mnie to nie ruszyło (przynajmniej nie tak jak powinno) ale doceniam Twój pomysł. I pozdrawiam :)

    Taa i dokładnie tak się Nie powinno komentować.
  • Jared dwa lata temu
    Masz rację - wali coachingiem na kilometr, sam to widzę XD Ja też jak widzę, "Jak być dobrym tatą?" to wymiotuję - ale ten mentorski flow widzę dopiero dzisiaj - po czasie, po zdystansowaniu. Gdybym widział wczoraj, to bym napisał mniej poradnikowo a bardziej kawa na ławę :P Pozdro również :P
  • Wrotycz dwa lata temu
    Narzucanie sobie reguł rozbudowanego, profesjonalnego komentarza to.... zanik tej aktywności. Chyba że ma się multum czasu i charyzmę również. Gdy wiedzy, czasu i chęci profesjonaliście brakuje, jego komentarze pojawiają się niezmiernie rzadko, a forum umiera.
    Najważniejsza w materii komentarza jest podzielenie się szczerością oceny. Najgorsze - a są takie portale - śliczniuchna "empatia" wzajemnie sobie piszących pochwały. Fakt, Autorzy tam dobrze się czują, ale jakość ich tekstów... .
    Pozdrawiam.
  • Jared dwa lata temu
    Moim zdaniem za bardzo dualistyczne myślenie, opozycja arogant - koło wzajemnej adoracji, to nie są jedyne dwie opcje :P I jak to w życiu bywa chyba te najbardziej wyśrodkowane są mimo wszystko najlepsze :P No niestety są też portale typowo KWA i typowo weterańsko-pogardliwe :E
  • Wrotycz dwa lata temu
    Jeżeli widzisz dualizm: Szczerość (arogant) - TWA, to... trudno.
    Arogancja ze szczerością w komentarzu ma tylko jeden wspólny punkt: specyficzną osobowość komentującego.
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Jared→Tak sobie myślę, że przecinki powinno się stawiać tylko tam - g̲d̲z̲i̲e̲ ̲i̲c̲h̲ ̲b̲r̲a̲k̲ - zmienia sens zdania.
    Jeżeli nie zmienia, to po diabła stawiać. Nie każdy sobie odpoczywa - czytając zdanie - kiedy chce:))
  • Jared dwa lata temu
    Niby tak, ale jednak jak ktoś źle stawia przecinki, to często jest traktowany z góry w dyskusji jako "niedouczony" :P W sumie przez to się ich nauczyłem XD
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Jared - słusznie prawisz... ale gdybyśmy chcieli być ''douczeni'' we wszystkim, żeby ''lud'' krzywym okiem w nas nie rzucił, to zgroza tak żyć. Poza tym musiałby istnieć→ WOW
    Wszechwiedzący Oceniacz Wszystkiego→XD
    Sorry. Coś mnie dzisiaj naszło→:)))
  • Zaciekawiony dwa lata temu
    sens zdania mogą jeszcze zmieniać przecinki źle postawione:
    "Kiedy zjadły, dzieci poszły spać" - "kiedy zjadły dzieci, poszły spać"
  • Ozar dwa lata temu
    Super tekst, bardzo pomocny choć dla takich jak ja częściowo zbyt mądry, ale jak powiedział filozof "Jak się uczyć to tylko od mądrzejszych od siebie" 5 ode mnie, na naukę nigdy za późno.
  • Józef Kemilk dwa lata temu
    Super tekst. Dodałbym jeszcze, by wystrzegać się chęci rewanżu, oddzielenia komentarza i oceny od sposobu postrzegania świata i przypisywania innym tzn "gęby". Niestety u mnie w przypadku niemerytorycznych komentarzy pojawia się potrzeba stosownej odpowiedzi.
  • Pan Buczybór dwa lata temu
    Bardzo ciekawy temat. Akurat komentowanie to chyba najtrudniejsza część życia w internetowo-pisarskim środowisku, przynajmniej dla mnie. Zazwyczaj mi się nie chce, a jak mi się chce, to w sumie bardziej się skupiam na zasadach językowych, bo tego jestem pewien, a mniej na fabularnych i innych aspektach. Także dla mnie ten artykuł jest całkiem pomocny, bo czasami po prostu nie wiem, co pisać. Pozdro
  • Lucinda dwa lata temu
    Właściwie weszłam na portal ot tak, na chwilę, jak to co jakiś czas mam w zwyczaju, ale że trafiłam tu, to przeczytałam. Temat na pewno wart poruszenia. Wskazywania błędów formalnych raczej się już nie wyzbędę, ale jeśli mam być szczera, to zawsze ciekawsze dla mnie było (chociaż na pewno bardziej czasochłonne) przyglądanie się warstwie fabularnej, konstrukcyjnej. To jest ta część, która pozwala trochę pomyśleć, poszukać nielogiczności, niespójności, a jeśli potrafi się zobaczyć to wszystko w umyśle ze świadomością tego, że coś jest naturalne, a coś innego wyszło sztucznie, to jest to nawet coś, co mogłabym nazwać rozrywką. I w tym miejscu zawsze pojawia się ten typ utworu, kiedy zaczynam mieć trudność z merytorycznym wypowiedzeniem się, a mianowicie gdy tekst jest po prostu bardzo dobry, obrazowy i wkracza się na grunt mówienia o pozytywach. No ale cóż... liczę, że na wszystko przyjdzie pora i może kiedyś nie będę miała takich trudności w starciu z utworami, w którym trudno doszukać się uwag.
  • Jared dwa lata temu
    Lucinda, z Twoimi komentarzami długości Koranu akurat żadnego problemu nie ma ;) Przeciwnie, są bardzo takie... satysfakcjonujące dla autora - niezależnie od werdyktu :P Dzięki za zajrzenie :D
  • Lucinda dwa lata temu
    Miło mi :) Widzę też, że mogę dodać nowe określenie na moje komentarze :D To chyba główna z moich cech rozpoznawczych. Jeszcze niedawno przy okazji jednej recenzowni na Wattpadzie porównywano moje analizy do Potopu Sienkiewicza :D Za to wyzwanie tam stanowią limity słów w komentarzach, przez które autorzy dostają zamiast pojedynczego komentarza, jedną opinię w postaci dziesięciu :P
  • Arysto dwa lata temu
    Tej, ale w Ślepowidzeniu to miało jak najbardziej sens --> sprawdzenie Chińskiego Pokoju nie mogło być konwencjonalną próbą konwersacyjną :D

    Dobry art, dobry. Aż się stare czasy przypominają. Może kiedyś Opowi.pl wyjdzie z bety :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania