Tej, która widzi więcej...
(Kiedyś, zafascynowany pięknymi zdjęciami przyrody (zwłaszcza w skali makro), wykonywanymi przez znajomą, napisałem miniaturkę. Kieruję dla każdej i każdego, kto potrafi utrwalać piękno natury :)
W twoich zdjęciach utrwalone
słońca błyski w mgłę wtulone,
na ugorze topól cienie...
W obiektywie są natchnieniem.
Dojrzysz z bliska swoim okiem
puls, gdy inni przejdą bokiem,
wody obieg w żyłkach liści...
Żyj tworzeniem, mgnieniem myśli.
Komentarze (32)
Bardzo ładny tekst :-) Tematyka utworu jak również świetnie dobrane słowa zatrzymują na dłużej, choć to tylko (albo i aż) dwie zwrotki ;-) Pozdrawiam, piąteczka !
Lubię krótkie formy. Minimum słów, maksimum treści... i w tym problem, ;)
Zdzisław B. sądząc po mojej ostatniej bitwie lakoniczność jest więcej warta niż rozpisywanie się ponad miarę.
riggs Zwyciężyłeś?
"W obiektywie są natchnieniem" gdyby zmienić to na
"Obiektywu są natchnieniem" ? W tej drugiej wersji chyba bardziej zmysłowo...
ale to Twoje dzieło zrobisz jak zechcesz. Piątkę późno wieczorem dostarczę ( nie zmieniłem telefonu) .
Pozdrawiam :)
Mocno zmieniłoby to wydźwięk i przekaz. Widok w obiektywie jest natchnieniem "tej, która fotografuje", a nie natchnieniem dla martwej rzeczy - obiektywu.
Jednak dziękuję za sugestię, a więc zamyślenie nad wierszem :)
Zdzisław B. Spoko spoko, to twoje zabawki :) tylko Ta która fotografuje, staje sie w jakimś sensie "obiektywem" o to mi chodziło.. Ale jak jest, jest bardxo spoko :)
Maurycy Lesniewski Hmm... no, powiedzmy ;)
Zdzisław B. czyżbyś sądził, że szyję grubymi nićmi? Gdybyś tak napisał, ja osobiście ten obiektyw natychmiast skojarzyłbym z osobą, ale może mam takie skrzywienie. Nieważne. Ważne,że jedzie obiecane 5
Maurycy Lesniewski Coś Ty, przymrużyłem przecież oko ;)
Zdzisław B. no dobra przekonałeś mnie :)
Kolejny tekst wprowadzający w melancholijny nastrój. Czyżby to sprawiała pogoda? Uwielbiam przeglądać uchwycone cząstki życia na "kartonikach". To taka magia chwili, ułamek czasu zamknięty w obrazku. Posiadam zdjecie spływającej z końskiej powieki kropli deszczu... nie ma już kropli i nie ma już konia...
Nie może być inaczej - duża piątka.
Pozdrawiam.
O kurde... kropla deszczu spływająca z końskiej powieki... już sobie wyobrażam :)
Robiłem takie fotki - robaczki, owady, listki, płatki kwiatów, kropelki rosy. Dziękuję za przypomnienie. Tekst piękny, przemyślany jak zawsze . Ode mnie 5.
Właśnie takie, w zbliżeniu, fotki widziałem. Całkiem inny odbiór niż normalnie... zatrzymanie ulotnej chwili.
Hardy, zobacz jak fajnie wyszły Ci niedokładne rymy, gdybyś całość tak pociągnął byłabym zachwycona...
Betti, czasem w wierszu ważny jest warsztat, ale czasem ważniejszy przekaz. Jeżeli dobrze zrobiony, mogą być nawet różne rymy, ale pełnią wtedy mniejszą rolę. Nawet rytm może być wtedy zakłócony. Po prostu czasem (byle świadomie i niezbyt często) trzeba wyjść z ram szablonu :) Tak uważam.
Pozdrawiam.
Zdzisław B. Ty wszedłeś na wyższy etap, więc i oczekiwania są większe... weź to w wolnej chwili pod uwagę. Pozdrawiam.
Te piękne i ulotne chwile zatrzymane w kadrze w kolorze sepii czy bistru. Fotografie ciągle żyją. Mam teczkę z rysunkami mojej córki, a teraz zbieram rysunki moich wnuków. Kiedyś zrobię im coś w rodzaju kolażu. Pozdrawiam 5)
Pilnuj i trzymaj. Jak ja teraz żałuję wielu rzeczy, które dawno temu wyrzuciłem...
Melancholia. Taki jakiś sentyment się pojawia, Ahh 5 :)
cóż, jesienna szaruga... ale zarzewiem były piękne zdjęcia :)
Pięknie. (:
Miło, że się spodobała.
Naprawdę piękne uznanie dla fotografa, 5 :)
Sam uważam wiersz za jeden z tych, które mi się udały :)
Świetny tekst!
Płynny, prawdziwy, mądry.
5! Pozdrawiam. :)
:)
Również pozdrawiam.
Świetny tekst, taka fotografia słowem :)
Dzięki, miło czytać :)
Ladnie :)
Nie będę się sprzeczał ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania