To był wypadek

Przedwczoraj szefowa znowu uparła się na mnie. Kazała mi zostać po godzinach i przygotować raport z ostatnich trzech lat. Musiałam odwołać lekarza na, którego czekałam siedem miesięcy. Mam padaczkę, ale nikt o tym nie wie. Boję się, że stracę pracę. Dlatego nie powiedziałam szefowej o lekarzu. Będe musiała iść prywatnie.

Moja szefowa to zła osoba. Raz w tygodniu wybiera ofiarę i znęca się, dopóki nie przejdzie jej ochota. Przez jakiś czas miałyśmy spokój, bo dołączył do naszego działu młody mężczyzna od razu po studiach. Był nieśmiały i małomówny. Szefowa bez litości dręczyła go mając pretensję o wszystko. Ze wstydem przyznaję, że było mi to na rękę. Przez trzy tygodnie spokojnie spałam, nie miałam tików i nie brałam leków. Chciałam żyć i pracować. Po raz pierwszy poczułam w pracy, że jestem szczęśliwa. Ale on odszedł a na nas padł blady strach. Ostatniej nocy zmoczyłam łóżko. Znowu nie mogę jeść, spać, wróciły tiki i myśli samobójcze. Tamtego dnia skończyłam późno, bo chyba około dwudziestej drugiej. Szefowa przyjechała godzinę wcześniej niezadowolona, że raport nie był gotowy. Poczekała w swoim gabinecie, aż jej przyniosę. Razem wyszłyśmy z budynku i czekałyśmy na przejściu na zielone światło. Słuchałam jej uwag o moim bezgustownym ubiorze i tanich butach. Tiki nasilały i wtedy poczułam jak kręci mnie w nosie. Kichnęłam, a moja szefowa znalazła się pod kołami dużego samochodu. Nie wiem jak to się stało. To był wypadek.

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • bogumil1 miesiąc temu
    Pierwsze opowiadanie?

    Trochę w stylu Tomka, z zaskakującym zakończeniem.

    Trzeba było ją udusić w gabinecie;))

    Parę błędów zauważyłem.

    Pozdrawiam
  • kigja miesiąc temu
    Bogumił Nie chciałam być trolem. Strasznie mnie męczyło że jestem taka nazywana.
    Styl Tomka jest chyba dobry ale dużo w nim wulgaryzmów.
    Nie mogłam ją udusić bo nie wolno zabijać. Ona żyje i czuje się dobrze.
    Dziękuję za przeczytanie mojego opowiadania Bogumił.
    Pozdrawiam Cię
  • bogumil1 miesiąc temu
    kigja oczywiście miałem na myśli fikcję literacką:))
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Napisane bardzo słabo, ale końcówka mnie rozwaliła. Pozytywnie :)

    Pozdrawiam
  • kigja miesiąc temu
    Antoni Grycuk To nie jest język literacki a tylko moje przemyślenia oparte na życiu. Dziękuję za przeczytanie mojego opowiadania i uśmiech.
    Pozdrawiam Antoni Grycuk
  • Liv12365 miesiąc temu
    Za bardzo kojarzy mi się z Więziennym Tango ;)

    https://www.youtube.com/watch?v=j4KaWxEXcUY

    takie mam odczucia, poznawszy Więzienne Tango i czytając to ;)
  • kigja miesiąc temu
    Liv12365 Mogę przyciągnąć że nie znam tego filmu. Napisałam z własnego przeżycia tylko na samym końcu trochę pomieszałam.
    Dziękuję Tobie za czytanie Liv12365.
    Pozdrawiam Cię
  • Liv12365 miesiąc temu
    kigja Również pozdrowionka. Oryginalne na pewien sposób i tak ;)
  • Pan Buczybór miesiąc temu
    Koślawe mocno. Na początku zdecydowanie brakuje przecinków. Narracyjnie sztywnie i nijako.
  • kigja miesiąc temu
    Pan Buczybór Przepraszam za moje życie jak poznam dobrze język literacki to spróbuję napisać nowy scenariusz na może jałowe życie. Dziękuję za przeczytanie mojego pierwszego opowiadania i szxzery komentarz.
    Pozdrawiam Panie Buczybór
  • kigja miesiąc temu
    moje jałowe życie
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    Kigjo→Zdaniem mym, wcale nie takie złe Twoje pisanie. Tak po prostu. Tak jakoś... hmm... prawdziwe.
    Każdy swe myśli inaczej wyraża. No i zakończenie. Takie raptowne i zaskakujące:)↔Pozdrawiam:)→4+
    ''Znowu nie mogę jeść, spać''→to by trza poprawić:)
  • kigja miesiąc temu
    Dekaos Dondi Moje pisanie nie jest dobre. Na innej stronie moje pracebyły na dolnej półce. I tu nie wypadłam dobrze. Nie chciałam być trolem dlatego napisałam, ale to był błąd. Dziękuję Dekaos Dondi za przeczytanie i komentarz.
    Pozdrawiam Cię
  • Akwadar miesiąc temu
    kigja jaka niska samoocena...
  • cos_ci_opowiem miesiąc temu
    kigja przesadzasz, spójrz na średnią, jest dobrze. Naliczyłem jedną literówkę, to pomijalne.
  • cos_ci_opowiem miesiąc temu
    Przechwaliłem, są dwie i jest jeden poważny błąd ortograficzny, na interpunkcję uwagi nie zwróciłem. Ale i tak jest dobrze, ludzie publikują czasami takie kaszany, że to jest przy tym prawdziwe dzieło, pisz więcej i się nie krytykuj bez wyraźnego powodu.
  • kigja miesiąc temu
    cos_ci_opowiem Jeżeli możesz jeszcze raz przeczytać, bo weszłam w edycję i naniosłam zmiany.
    Dziękuję Tobie za przeczytanie mojego opowiadania i bardzo szczery komentarz.
    Postaram się więcej nie krytykować siebie wśród nieznajomych osób bo to źle wygląda.
    Pozdrawiam Cię cos_ci_opowiem
  • Ozar miesiąc temu
    Po pierwsze witam nową osobę na portalu. Po drugie jeśli dopiero zaczynasz pisać nic się nie martw. Pisanie polega na tym, że piszesz pokazujesz, inni oceniają a ty poprawiasz i tak latami. Ja kiedy teraz czytam moje artykuły o historii sprzed 25 lat temu, to sie łapie za głowę. Trzeba pisać i się uczyć samemu a także zwracać uwagę na opinię innych. Żeby dobrze pisać czasami trzeba wielu lat i setek tekstów, ale w końcu będziesz dumna z tego co piszesz. ja to osiągnąłem gdzieś po 20 latach, ale ty możesz mieć większy talent i dasz rade wcześniej. Jeszcze jedno - nigdy nie pisz, że twoje pisanie jest złe. Pisz że dopiero zaczynasz i chcesz się uczyć. Jakość twojego pisania zależy od ilości tekstów i od tego jak się rozwijasz i kropka. Ocenić siebie ale tylko tak wewnętrznie nie dla innych możesz dopiero wtedy, kiedy napiszesz nie 10/20 ale 200 tekstów. Wtedy porównaj tekst 10 z tym 200 i dopiero sama się oceń.
    Pozdrawiam i daję 4+ na zachętę.
  • kigja miesiąc temu
    Ozar Twój szczery i miły komentarz pozwala uwierzyć mi w siebie. Bardzo Tobie dziękuję za słowa otuchy. Każdy kto zaczyna pisać na www, powinien dostać na start opiekuna, który czasami napisałby ciepły komentarz dla miłego samopoczucia.
    Dziękuję Ozar.
    Pozdrawiam Cię
  • Ozar miesiąc temu
    kigja ja uczyłem się sam i wiem jak trudno czasami wyłapać błędy. Kiedy tu przybyłem od strony tekstów historycznych czyli artykułów, notek biograficznych i innych takich byłem już doświadczonym publicystą, a i tak wiele się tu nauczyłem. Czyli pisz i pisz a nie zwracaj uwagi na 1, mi też dają bo są tu niestety tacy, którzy dają 1 nawet nie czytając tekstu. Zresztą potraktuj gwizdki z luzem, ważniejsze są komentarze które pokażą ci błędy. I już nigdy więcej nie krytykuj sama siebie, od tego są inni. Życzę powodzenia bo pisanie czy to artykułów czy prozy to nie zabawa, to ciężka praca której trzeba się nauczyć jak jazdy samochodem czy pływania. Jakbyś kiedyś chciała pomocy w jakimś tekście znajdziesz adres do mnie na moim profilu. I jeszcze jedna uwaga. Jak zaczynasz to na początek pisz krótkie teksty, bo im tekst dłuższy tym trudniej utrzymać jakiś poziom.
  • kigja miesiąc temu
    Ozar Jeszcze raz bardzo Tobie dziękuję za udzielenie mi porad. To prawda, że trzeba dużo praktykować.
    Jestem ogromnie Tobie wdzięczna za słowa.
    Pozdrawiam Cię Ozar
  • cos_ci_opowiem miesiąc temu
    Jest chociaż happy end :)
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Panu Bogu urwała się cierpliwość :p
  • Ozar miesiąc temu
    befana nie kumam twojego wpisu! może jaśniej!
  • Izabelina tydzień temu
    pierwszego opowiadania? brawo ty!
  • kigja 6 dni temu
    Dziękuję Izabelina. Mimo obaw , odważyłam się , żeby nie nazywano mnie trol.
    Pozdrawiam Cię
  • Zaciekawiony tydzień temu
    "Musiałam odwołać lekarza na, którego" - pewnie wyczytałaś ogólną zasadę, że przed słowem "który" wstawia się przecinek, ale stosujesz ją zbyt ostro. Powinno być:
    "Musiałam odwołać lekarza, na którego"
    Słowo "który" wprowadza zdanie podrzędne, ale w tym przypadku tworzy pewną zbitkę logiczną, której się nie rozdziela. Podobnie jest z połączeniami "od którego", "do którego", "przez których" itp. Można to poznać po tym, że część zdania po przecinku tworzy odpowiedź, na pytanie zrobione z pierwszej części, i nie trzeba dodawać żadnego słowa więcej. Zobacz teraz:

    "Musiałam odwołać lekarza na, którego czekałam siedem miesięcy." -
    Pytanie:
    Musiałam odwołać lekarza na - jakiego na?
    Odpowiedź:
    Którego czekałam siedem miesięcy.

    Od razu widać, że pytanie i odpowiedź się nie kleją, czegoś brakuje.

    Po poprawce:
    "Musiałam odwołać lekarza, na którego czekałam siedem miesięcy."
    Pytanie:
    "Musiałam odwołać lekarza - jakiego?
    Odpowiedź:
    "Na którego czekałam siedem miesięcy".

    Jeśli to zapamiętasz, łatwiej ci się będzie zorientować gdzie postawić przecinek.

    Zakończenie pojawia się nagle i nic go nie tłumaczy, wydaje się jakby opowiadanie było urwane. Jak dowcip bez tego zabawnego kawałka na końcu.
  • kigja 6 dni temu
    Zaciekawiony , bardzo Tobie dziękuję za dobre rady. Spróbuję zapamiętać , żeby w przyszłości lepiej pisać. Chciałam zakończyć raptowanie , czego nikt by się nie spodziewał. Zaskakująco.
    Pozdrawiam Cię Zaciekawiony
  • Zaciekawiony 6 dni temu
    kigja
    Co innego zaskakujące zakończenie a co innego zakończenie, które nie wynika z treści. Jej szefowa wpadła pod samochód z powodu jej kichnięcia? To się nie klei. Ona nie wie co się stało, czytelnik podwójnie nie wie i w sumie to o co tutaj chodzi w tym zakończeniu?
  • kigja 5 dni temu
    Zaciekawiony Ona kichnęła , ale miała tiki nerwowe. O czym napisałam w opowiadaniu. Tiki nasilały się w siknym stresie. Więc może kichnęła. Może popchnęła. Z tych nerwów niczego nie pamięta i nie wie , co się wydarzyło , bo przestała panować nad swoim życiem.
    Pozwoliła , aby życie zapanowało nad nią.
    Pozdrawiam Cię Zaciekawiony

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania