To nasz cud

słychać słowa widać czyny jeszcze chwilę miej nadziej

kiedyś wszyscy powrócimy kiedy odwróci się los

bez niepewności nie ma zasad co trzymają nasz charakter

póki jeszcze mamy siłę grajmy życie sceną świat teatrem

 

więcej prawdy i współczucia skupienia i wytrwałości

nie potrzebny będzie pomnik bo czcić będą nasze kości

przebij się do świadomości nie tej tłumu swojej własnej

ciemność nadal będzie wokół lecz znaleźć światło trochę łatwiej

 

trzymaj dyżur przy światłości niech zaświeci mocniej lepiej

by rozproszyć mrok zazdrości i do nieba móc ulecieć

przestań szukać cudów znaków to że możesz jest największym

cudem co wskazuje trasę żeby znów się stawać większym

 

niech cię pamięć nie zawiedzie przechowuj w niej dobre chwile

żeby móc je opowiedzieć gdy słońce zajdzie na chwilę

kiedy przejdą czarne chmury wyciąg lekcję z tej nauczki

każdy mądry jest świadomy jak to życie kocha sztuczki

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania