Trudność kochania 1

Rozdział 1

- Wyskakuj z ubrania - widziałem już oczami wyobraźni jej niezłej wielkości cycki - Śpiesz się, bo mój czas jest bardzo cenny, a muszę odprężyć się przed ważnym posiedzeniem - laska - nawet nie pamiętam jej imienia - była tak na mnie napalona, że mogłaby pobić rekord guinnessa w rozbieraniu się.

Tak jak wyobrażałem sobie, jej cycuszki były cudowne, a brązowe sutki prosiły się o to by się nimi zająć.

- A teraz usiądź na mnie i daj się nasycić twoimi balonami - dziewczyna była bardzo posłuszna i wykonywała każde moje polecenie bez mrugnięcia okiem.

Dyszała wprost w moje ucho, gdy ja ssałem jej cycuszki. Widziałem jak moja pieszczota sprawiała jej przyjemność. Mnie jednak po chwili znudziło się ssanie i przyszedł w końcu czas by laleczka zajęła się tym co powinna. Odepchnąłem dziewczynę i rozpiąłem spodnie.

- A teraz ssij maleńka tak jak umiesz najlepiej - laska wytrzeszczyła swoje piwne oczy.

- Nigdy takiego nie obciągałam - złapałem ją za włosy i wypchnąłem jej swojego mustanga w usta.

- To masz teraz niepowtarzalną okazję, by ten pierwszy raz nastąpił - biedna się dławiła, ale dzielnie ssała moją dzidę.

Kiedy byłem na tyle mocno podniecony, kazałem położyć się jej na łóżku i wypiąć w moją stronę. Zerżnąłem cycolinę ostro od tyłu, a jej krzyki obijały się echem o ściany pokoju hotelowego.

Gdy skończyłem szczytować w jej ustach, odwróciłem się w stronę łazienki i udałem się do niej w celu obmycia swojego klejnotu. Wychodząc z pomieszczenia, rzuciła się - oczywiście, ciągle naga - na mnie i ręką zaczęła przez materiał spodni macać mojego ogiera.

- Dziewczyno, co ty do kurwy wyprawiasz?! - odepchnąłem ją.

- Pragnę ponownie uprawiać z tobą seks - ciągle była najarana na mnie.

- Nie mam już ochoty po raz drugi ciebie bzyknąć - ponownie odepchnąłem ją od siebie na tyle mocno, że upadła na łóżko. Wyjąłem z kieszeni tysiąc dolców i rzuciłem nimi jej w twarz - Pokój jest opłacony do jutra do południa. Było miło. Żegnam - brunetka popatrzyła na mnie wrogo i zaczęła unosić głos.

- Nie jestem dziwką, której się płaci ty kutasie i zostawia po seksie - wstała i rzuciła banknotami w moje plecy.

- Wiem laleczko, ale każdej dziwce, która bzyka się z pierwszym lepszym facetem poznanym na ulicy się płaci za usługi. Zresztą nie jesteś taka dobra na jaką wyglądasz - puściłem jej oczko i wyszedłem, po drodze zabierając marynarkę.

- Ty bogaty skurwysynu ... - usłyszałem na koniec wsiadając do windy.

Każdą kobietę traktowałem w identyczny sposób. Wszystkie były puste i leciały na moją kasę i mój wygląd. W końcu byłem przystojnym i jednym z najbogatszych facetów w mieście. Dlatego nigdy nie miałem problemu, by codziennie wydymać inną cipkę. Obojętnie czy była wolną czy zamężną kobietą. Liczył się dla mnie tylko sex. Nawet ubrania nie zdejmowałem, tylko rozpinałem spodnie i robiłem swoje. Nie miałem w swoich zasadach pokazywać tym pustym lalką swojego ciała. Zabawa to zabawa, więc nie wiedziałem czemu one później były takie nerwowe.

***

- Nick, masz dla mnie te raporty? - mieć faceta jako swoją sekretarkę to dramat jakiś.

- Proszę wybaczyć, ale nie zdążyłem - jego twarz była cała czerwona i spocona ze strachu.

- Żartujesz chyba? - u niego nie było nigdy nic na czas.

- Jutro rano będą na biurku.

- Od jutra już tu nie pracujesz! - wstałem i gestem ręki pokazałem mu drzwi.

- Ale szefie ja ... - nie dałem mu dokończyć i otworzyłem drzwi szeroko.

- Żegnam - wyszedł, a ja zamknąłem za nim drzwi od mojego gabinetu.

- Paula - wcisnąłem przycisk na telefonie - Jutro znajdź dla mnie nową sekretarkę i to na takich samych warunkach co Nick.

- Dobrze panie prezesie.

- Tym razem ma to być kobieta z doświadczeniem. Wyraziłem się jasno?

- Oczywiście.

- Ja teraz wychodzę, bo mam spotkanie, a ty bierz się za szukanie nowego pracownika - miałem nadzieję, że tym razem znajdzie kogoś odpowiedzialnego.

 

Witam. Oczywiście czekam na każde wasze uwagi. Jak będzie do luftu to usunę. Pozdrawiam.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman dwa lata temu
    Witaj, kesi :) Nic nie usuwaj, bo jest dobrze. Przedstawiłaś nam w tej części, jakie podejście do kobiet i seksu ma bohater. Jest zimnym draniem, może nawet prostakiem w tej kwestii, ale jeszcze może nas czymś zaskoczyć. Może nowa sekretarka go ujarzmi :)
    Wszystkie nie mówione (powiedział, westchnął, mruknął, zaśmiał się i inne) piszemy dużą literą, czyli w twoim opowiadaniu praktycznie wszystkie powinny być z dużej. Pisz dalej :) Zostawię 4 i pozdrawiam :)
  • detektyw prawdy dwa lata temu
    Opowiadanie kompletnie bez emocji... Zostawiam 3
  • Ritha dwa lata temu
    Trochę błędów interpunkcyjnych, szyk niektórych zdań jest co najmniej dziwny np. tu "mieć faceta jako swoją sekretarkę to dramat jakiś", podejścia głównego bohatera do tematu seksu nie oceniam - chodzi mi o nazewnictwo "balony","cycolina", ble... No ale rozumiem, że tak to właśnie miało wyglądać. Nie usuwaj, pisz dalej, zobaczymy, póki co nie oceniam.
  • pasja dwa lata temu
    Kobieta dla bohatera jest podmiotem, służącym do zaspokojenia jego potrzeb seksualnych. Jest bogaty i myśli rozporkiem. Pewnie się przejedzie. Zaintrygowała mnie sekretarka? Jest dobrze, temat śliski ale na czasie i zawsze aktualny. Czekam na ciąg dalszy. Pozdrawiam
  • Freya dwa lata temu
    Bardzo proste, ale jednocześnie bezkompromisowe i życiowe. No ten tekst... urwa. Pisz dalej. ;)
  • Julsia dwa lata temu
    Wciągnęło mnie, zaobserwuje i czytam dalej :)
  • Tina12 dwa lata temu
    To opowiadanie jest jednym z lepszych jakie tu cztała.
  • Lady_Makbet dwa lata temu
    Wszystkie trzy części tak mi się spodobały, że czekam z niecierpliwością na część czwartą:) kiedy kiedy kiedy? 5
  • kesi dwa lata temu
    jutro lub w piątek. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania