TW# 03 — Odium

Postać: Złośliwy pucybut

Zdarzenie: Małpy atakują ludzi

Gatunek: Punk?

 

Stosy rąk paliły się jednolitym płomieniem, a pomieszczenie przypominające żelazny kwadrat wypełnił słony i paskudny zapach. Pucybuci pracowali dzisiaj za dwóch. Do rana musieli uprzątnąć ulice z nadpsutych już kończyn, a po ataku Czerwomałp ilość rąk i nóg pozostała niezliczona. Głowy i narządy zabierali do laboratorium, gdzie wszczepiano do środka biomechaniczne części, aby stworzyć lepszych obywateli. Takie przynajmniej krążyły plotki. Magnus jednak w to nie wierzył. Usłyszał kiedyś od jednego gościa z podziemia, że wnętrzności sprzedają złotej strefie, a mózgi przechowują na gorsze czasy. Nie interesowało go zbytnio, co dzieje się z bezwartościowymi ludźmi. Jednego dnia byli, drugiego już nie. Odpalił swój miotacz płomieni, aby spalić resztki życia.

Po zakończonej robocie otrzymywali trzy fiolki Geranium, pakiet biowitamin i płyny zasilające, jeżeli ktoś posiadał mechaniczne wszczepy. Cała zapłata za zasrane zlecenie. Magnus coraz częściej rozmyślał, jak zakończyć swój nędzny żywot. Po śmierci siostry cały świat zapadł się do środka. Niebo przyodziało szary kolor, a jego serce umarło po raz trzeci. Ile razy w ciągu życia można umierać? Chciał to zakończyć. Szybko, bez świadków, bezboleśnie. Za każdym razem wracając do domu obmyślał scenariusz samobójstwa. Mógł kopnąć jednego ze strażników, a ten strzeliłby mu w łeb. Kusząco wyglądały również Omega wieżowce. Lecz coś głęboko w nim, powstrzymywało pochopną decyzję. To pewnie strach. Od zawsze dzielił ciało z tchórzem uzależnionym od Geranium.

Ulice Odium otaczała nadzwyczaj spokojna aura. Chłopak nie wiedział, co o tym sądzić. W takim mieście wszystko mogło przeistoczyć się w rzeczywistość. Gdzie wzrok sięgał, nie mógł namierzyć strażników. Kopuły mieszkań dla roboli zmieniły kolor z niebieskich na czerwone. Musiał przyspieszyć kroku. Nie mógł jednak biec. Idąc szybko miał jakieś szanse. Tak więc zrobił. Od mieszkania dzielił go tylko Biały Park.

Nogi zaczęły dziwnie drgać, jakby ciałem kierował ktoś inny. Głupstwo — myślał. Nora jest niedaleko, trzeba wpełznąć do niej jak szczur, niepostrzeżenie. Chcąc zrobić następny ruch — zamarł. Zesztywniał niczym posąg. Ktoś sterował czipem połączonym z jego układem nerwowym. To koniec. Rozbiorą go na wartościowe i bezwartościowe części. Nikt nawet nie wspomni, że po tej planecie chodził jakiś Magnus.

Z oddali przemówił głos: "Drodzy mieszkańcy Odium! Niechaj spłynie przez was łaska Czerwomałp, albowiem staniecie się częścią złotego organizmu! Nigdy wam tego nie zapomnimy! My, Złoci Bogowie".

Jedna z Czerwomałp stała już przed nim. Wysoka na dwa metry, stworzona z czerwonych mechanizmów komponujących idealną całość. Nie miał szans. Z jej ramienia wystawało rozgrzane ostrze, które precyzyjnie cięło miękka tkankę na części. Uniosła prawą dłoń chłopaka. W jednej chwili rozległ się krzyk, zaś białą trawę zalała ciemnoczerwona ciecz. Kontrast zaimponował nawet małpie, bo jakby na moment zwróciła uwagę na to, co zrobiła.

Nastała ciemność.

 

***

 

Biorka bawiła się oczami, które wydłubał dla niej Onyx. Rzucała nimi o podłogę, od czasu do czasu karmiła gałkami szczury. Te niebieskie sobie zostawiała, przypominały jej brata Magnusa. Pamiętała jego oczy, błękitne jak akwamaryn. Jej były zielone i niezbyt ciekawe. Czasami za nim tęskniła. Chwilami to uczucie przytłaczało jej zmysły, bo pragnęła mieć go przy sobie.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Adelajdo→Przeczytałem dokładnie. Klimat specyficzny. Mogłem sobie to wszystko wyobrazić.
    Bardzo opisowy i w treści ciekawy. No i zakończenie. ''Czerwomałpy'' - ciekawa nazwa !!! Pozdrawiam→5
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Dziękuję DD. Fajnie, że jakiś klimat jest odczuwalny, cieszy mnie to. Czerwomałpy powstały spontanicznie, w ogóle całe opowiadanie tworzone dość szybko.
    Pozdrawiam.
  • pkropka 4 miesiące temu
    Świetny klimat. Niepokojący, trochę przerażający.
    I to zakończenie <3
    Bardzo ciekawie poradziłaś sobie z zestawem. Podziwiam, bo był ciężki.
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Dziękuję pkropko. Zestaw dość specyficzny, ale jakby były inne, to kto wie, chyba byłoby nudno :)
    Pozdrawiam.
  • Trening Wyobraźni 4 miesiące temu
    Witamy nowy tekst! :)
  • Justyska 4 miesiące temu
    Witaj Adelajda. Ciekawy świat stworzyłaś, trochę planeta małp mi się przypomniała :) miałaś moim zdaniem trudny zestaw i wybronilas, ale ogólnie mam wrażenie, że trochę na siłę pisane.... Brakuje mi tu Twojego polotu. Ale ostatnio mam zaburzone postrzeganie to może się mną nie przejmuj.
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Mi zdarzenie też kojarzyło się z planetą małp i niczym innym z początku :) Bardzo możliwe, że jest to pisanie dla pisania, bo ostatnio cierpię na brak chęci do pisania :( Miałam zamiar niczego nie napisać, ale jakoś powstało to opowiadanie, więc postanowiłam wstawić.
    Dzięki bardzo za cenną opinię.
    Również pozdrawiam.
  • jesień2018 4 miesiące temu
    Adelajdo, trudny zestaw, podziwiam, jak z niego wybrnęłaś. Opisany świat jest zimny i bezlitosny, czytając, czułam, że chcę z niego wyjść, uwolnić się. Jeśli chodzi o konkrety, to znalazłam błąd: "Takie bynajmniej krążyły plotki" - "bynajmniej" nie jest synonimem słowa "przynajmniej", znaczy raczej coś w rodzaju "wcale", czyli pasowałoby w następnym zdaniu, np. "Magnus bynajmniej w to nie wierzył". Wybacz czepialstwo :) Pozdrowienia!
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Dziękuję jesień. Postaram się w najbliższym czasie poprawić babola :) Taki trochę miał być ten świat zimny i bezlitosny.
    Również pozdrawiam.
  • Agnieszka Gu 4 miesiące temu
    Witaj :)
    Przybędę tu, teraz sobie zaznaczam... :) Pozdrowionka :)
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Witaj :) Mam nadzieję, że się nie rozczarujesz.
  • Agnieszka Gu 4 miesiące temu
    Zatem jestem,
    Świat, który stworzylaś przytłacza. Dobra robota. Początek opowieści wciąga, a koniec jest szalenie intrygujący. Aż się prosi o cd...
    Pozdrawiam :))
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Agnieszka Gu Dziękuję za pochylenie się :) To już drugi głos za tym, aby pociągnąć to dalej. Pomyślę nad tym.
    Pozdrawiam.
  • pasja 4 miesiące temu
    Witam
    Mroczny, a zarazem absorbujący obraz miasta. Jednak opisujesz w bardzo specyficznym klimacie. Piękne imiona i apteczne nazwy asymilują się z eksperymentem przemiany mieszkańców. Wpleciona paleta kolorów zachwyca, a zakończenie to już mistrzostwo. Oczy i szczury.
    Pozdrawiam ciepło
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Dziękuję pasjo za tak budujący komentarz. Cieszę się niezmiernie, że coś się spodobało, że jest jakiś klimat.
    Pozdrawiam również :)
  • Wrotycz 4 miesiące temu
    Sądziłam po zestawie, że absurdalno-groteskowa szykuje się fabuła. A tu - przejmująco jest. Brr...
    "Kontrast zaimponował nawet małpie, bo jakby na moment zwróciła uwagę na to, co zrobiła." - w tym zdaniu jest clou.
    Bardzo dobra robota, potrząsnęłaś mocno wyobraźnią.
    Pozdrawiam.
    5.
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Z początku zestaw kojarzył mi się z jakimś absurdem i groteską, ale ja chyba nie bardzo potrafię w tę stronę, więc musiałam pójść w inną. Dziękuję za tak budujący komentarz, bardzo cenie Twoją opinię :)
    Pięknie, że wyobraźnia rozbudzona.
    Pozdrawiam również.
  • Mia123a 4 miesiące temu
    Wow. Ale tekst. Aż się teraz boję zasnąć! Zestaw to jakiś absurd, a ty zrobiłaś z niego coś takiego. No, no całkiem całkiem. Leci 5 ;)
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Dziękuję Mia, bardzo mi miło :)
    Pozdrawiam.
  • Buczykp 4 miesiące temu
    Z tym wypisaniem gatunku to nawet dobry pomysł. Niech człowiek wie co czyta ale ta postać i zdarzenie. Nie wiem trochę to do dupy. Ale opowiadanie spoko . Chyba dam 4, za te wypisywanie.
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Postać i zdarzenie niejako narzucone odgórnie. Tekst powstał w oparciu o zabawę z Treningiem Wyobraźni, biorąc udział zawsze wypisujemy postać, zdarzenie i gatunek. Tu masz zasady: http://www.opowi.pl/profil/trening-wyobrazni/opis jeżeli chciałbyś w przyszłości wziąć udział :)
    Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam :)
  • kalaallisut 4 miesiące temu
    O kurcze! Super Adelajda.
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Dziękuję kala za przeczytanie :-)
    Pozdrawiam.
  • Canulas 4 miesiące temu
    Jest to niepokojące, ale naprawdę - świadom ograniczeń czasowych, prywatnego życia i w ogóle, to - nie uważasz, że tak naszkicowana historia prosi sie o rozszerzenie?
    Dla mnie bardzo duży potencjał i creepy wydźwięk, ale jakby środek poleciał zbytnim ekspressem. Końcówka robi robotę.
  • Canulas 4 miesiące temu
    Tam masz jeszcze kropkę w cudzysłowiu, daj za i nie do końća mam pewnosć czy poprawnie zastosowałaś na początku wyraz "bynajmniej", ale możliwe, że tak. Późno jest. Zostawiam pod rozwagę.
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Canulas gdzieś mi przemknęło przez głowę żeby to pociągnąć dalej, ale to po jakimś czasie. Nie wiem tylko za bardzo jakby to miało wyglądać, czy przebudować to, co jest, czy pociągnąć zwyczajnie dalej, czy udałoby się zatrzymać klimat. Ostatnio jestem jedną wielką wątpią. Tak, "bynajmniej" już mi wcześniej wytknięto, ale jeszcze nie poprawiłam.
    Dziękuję za opinię i przeczytanie.
    Pozdrawiam.
  • krajew34 4 miesiące temu
    Specyficzny tekst o dość makabrycznej otoczce.
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Ano tak jakoś wyszło.
    Dziękuję za przeczytanie.
    Pozdrawiam.
  • nimfetka 4 miesiące temu
    Nie moja specyfika tekstu, bo zbyt często gubię się w wymyślnych pojęciach. Ale z klimatem w tym gatunku, jak i samym gatunkiem, poradziłaś sobie bardzo dobrze.
    Lubię totalitaryzm w wersji futurytycznej i to, więc to co stworzyłaś, u mnie bardzo zapukntowało.
    Rzeczywiście, jest to króciusieńke, ale zadaniu sprostałaś i nawet anonimki darowali Ci bezsensownych jedynek.
    Ładnie piszesz.
    Tekst bardzo okej.
  • nimfetka 4 miesiące temu
    bez „i to“*
  • Adelajda 4 miesiące temu
    Dla mnie to również nowe tereny, coś innego. Rozumiem, że ktoś może nie lubić, bo ja również mam mieszane uczucia :-)
    Ale fajnie, że klimat wyczuwalny.
    Anonimowi mnie się boją, chyba ;-)
    Dzięki bardzo.
    Pozdrawiam.
  • Karawan 3 miesiące temu
    No, dobra. Pierwszy typ mam. Dziękuję ;) 5
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję za przeczytanie. Myślę, że powstało wiele wspaniałych tekstów :-)
    Pozdrawiam.
  • Ritha 3 miesiące temu
    Helloł :)
    „Od zawsze dzielił ciało z tchórzem uzależnionym od Geranium” – świetnie ujęte

    „Chłopak nie wiedział, co o tym sądzić. W takim mieście wszytko mogło przeistoczyć się w rzeczywistość” – wszystko*
    „Idąc szybko ma jakieś szanse” – dałabym miał*, żeby jednak utrzymać czas przeszły
    „Biorka bawiła się oczami, które wydłubał dla niej Onyx” – dżizas, grubo, git

    Świetny, mroczny klimat, narracja, wsio, jedynie niedosyt treści – czytałabym dalej :)
    Zostawiam zasłużone gwiazdy :)
    Pozdrawiam
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Poprawię błędy jak tylko będę miała dostęp do komputera.
    Nie powiem, że nie bo to opowiadanie żyje gdzieś w mojej głowie, a w szczególności Biorka.
    Dziękuję ślicznie za pochylenie się. Bardzom rada, że i Tobie przypadło do gustu.
    Pozdrawiam.
  • 00.00 3 miesiące temu
    Dobry materiał na rozwinięcie. Podobało mi się. :)
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Dziękuję pani 00.00 :)
    Zobaczymy czy będzie jakieś rozwinięcie, póki co brak weny.
    Pozdrawiam.
  • Trening Wyobraźni 3 miesiące temu
    Dzień dobry!
    Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – dzisiaj o godz. 20.00.
    Pozdrawiamy :)
  • Trening Wyobraźni 3 miesiące temu
    Adelajda, oto Twój zestaw:
    Postać: Gadająca skarpetka
    Zdarzenie: Prezent od teściowej

    Gatunek (do wyboru): Punk (wszystkie odmiany) lub Opowiadanie przygodowe/drogi
    Czas na pisanie: 7 kwietnia (niedziela) godz. 19.00

    Powodzenia :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania