Hej, Aniu, czytałam z zaciekawieniem! Jak wiesz, takie zakończenie mi się podoba:)
A z drugiej strony - te narkotyki to może niekonieczny dodatek do historii? I tak wiele się w niej dzieje. I trochę się zdziwiłam, że kobieta śniła o nowym uzależnieniu, wcześniej kompletnie nic nie wskazywało na to, że może mieć problem z narkotykami.
Myślę też, że jest trochę za dużo dialogów, jednak opisami łatwiej pogłębić historię.
No i ostatnia rzecz: unikaj takich rzeczy: "Mężczyzna przybliżył się do kobiety i lekko posmyrał palcem po policzku.
- Jesteś taka piękna..." - szukaj mniej banalnych rozwiązań.
Ale poza tym, to była przyjemność wejść w Twoją historię i poznać dalsze losy Moniki. Dałam 5:)
Pozdrowienia!
„Mężczyzna przybliżył się do kobiety i lekko posmyrał palcem po policzku.
(…)
Mężczyzna położył rękę na kolanie.
(…)
Mężczyzna wyciągnął z kieszeni kurtki mały woreczek z bibułką w środku” – często powtarzasz „mężczyzna”, warto niektóre zamienić na synonim, tudzież imię
„Spojrzała na krzaki. Dotknęła ich. Mieniły się milionem barw. Czemu wcześniej nie dostrzegła piękna tego świata?
Położyła się na plecach. Wzięła kamień, który leżał obok i rzuciła nim w górę, w stronę nieba. Poszybował wysoko.
Wyglądał jak mały meteoryt. Miała własny meteoryt! Ale gdzie są gwiazdy? Nie ważne... Miała za to kolorowe niebo!
Śmiała się. Pierwszy raz tak prawdziwie. Tak mocno. Pierwszy raz żyła. Ona naprawdę żyła!” – ciekawie i zachęcająco opisałaś bycie na haju, byłby z Ciebie marketingowiec :D
„Monika chciała się kłócić, ale wpadł jej do głowy plan, który chciała zrealizować” – 2 x „chciała”
„- Nie ważne. Mogę tu zostać” – Nieważne*
Czasami gubisz też spacje po znakach interpunkcyjnych.
Bardzo dobre zakończenie. Fajnie klamruje dwuczęściową całość. Z chęcią zajrzę do kolejnych Twoich opowiadań :)
Pozdrawiam
Kurcze, oceny Ci nie dam, by nie psuć średniej, bo jednak nie byłaby to piątkla. Dużo dialogów, ale mało poza tym. Klamra fabularna faktycznie ok, natomiast sam warszat (jak w sumie każdego z nas) wymaga dopracowania. Natomiast bardzo ładnie poradziłaś sobie z opisem wizji po zażyciu LSD. Niezwykle sugestygnie. Za to wielki plus.
Pozdrawiam.
Dziękuję za komentarz i przeczytanie, pozdrawiam :)
Anonim31.07.2019
Tak, popadanie z uzależnienia w uzależnienie jest dość częste. Nie będę się rozpisywał na temat przyczyn.
Natomiast nie wiem, czy wiesz, ale LSD nie uzależnia fizycznie. Psychicznie tak, ale nie fizycznie. (Psychicznie to nawet kawa uzależnia, choć w minimalnym stopniu.) I Raczej po dwóch tygodniach jest mało prawdopodobne, aby być agresywnym w "poszukiwaniu" lsd. Choć nie takie rzeczy się zdarzają. Bywało, że ktoś uzależniał się psychicznie od, wydawałoby się, bezpiecznych rzeczy.
Co do samej akcji to jest dobrze, choć jak wspomniał Canulas, przydałoby się więcej opisów, a nie same dialogi.
Jakoś nie miałem ducha, aby przytaczać ewentualne błędy.
Dziękuję za komentarz i przeczytanie. Jeśli chodzi o LSD to w sumie nie czytałam o tym za wiele (czytałam działanie i sposoby zazycia), dlatego stąd ten błąd, pozdrawiam :)
Witaj ania_marzycielka,
Sekwencja za sekwencja odsłaniałaś historię widzianą oczami Moniki. Krok po kroku uchylałaś rąbka tajemnicy i wprowadzałaś nas w świat przestępców i ćpunów. Niby nic się nie dzieje, a jednak działo się bardzo dużo.
Fajnie i zwinnie napisałaś to opowiadanie.
Pozdrawiam :))
Komentarze (18)
Witamy nowy tekst! :)
I pamiętaj o linku, Aniu:)
Witam :)
Już wrzucam link :)
Fajnie się czytało Aniu.
Dziękuję, pozdrawiam:)
ania_marzycielka, a i to zaskoczenie na końcu, bo byłem przekonany, że ten Kamil żyje. Ale nie czytałem części pierwszej:)))
Hej, Aniu, czytałam z zaciekawieniem! Jak wiesz, takie zakończenie mi się podoba:)
A z drugiej strony - te narkotyki to może niekonieczny dodatek do historii? I tak wiele się w niej dzieje. I trochę się zdziwiłam, że kobieta śniła o nowym uzależnieniu, wcześniej kompletnie nic nie wskazywało na to, że może mieć problem z narkotykami.
Myślę też, że jest trochę za dużo dialogów, jednak opisami łatwiej pogłębić historię.
No i ostatnia rzecz: unikaj takich rzeczy: "Mężczyzna przybliżył się do kobiety i lekko posmyrał palcem po policzku.
- Jesteś taka piękna..." - szukaj mniej banalnych rozwiązań.
Ale poza tym, to była przyjemność wejść w Twoją historię i poznać dalsze losy Moniki. Dałam 5:)
Pozdrowienia!
Dziękuję za przeczytanie i komentarz:) W tej histori chyba faktycznie za dużo się dzieje, pozdrawiam :)
Hej :)
„Mężczyzna przybliżył się do kobiety i lekko posmyrał palcem po policzku.
(…)
Mężczyzna położył rękę na kolanie.
(…)
Mężczyzna wyciągnął z kieszeni kurtki mały woreczek z bibułką w środku” – często powtarzasz „mężczyzna”, warto niektóre zamienić na synonim, tudzież imię
Masz sporo dialogów, trochę irytują dywizy, pomyśl o pauzach (alt + 0151).
„Spojrzała na krzaki. Dotknęła ich. Mieniły się milionem barw. Czemu wcześniej nie dostrzegła piękna tego świata?
Położyła się na plecach. Wzięła kamień, który leżał obok i rzuciła nim w górę, w stronę nieba. Poszybował wysoko.
Wyglądał jak mały meteoryt. Miała własny meteoryt! Ale gdzie są gwiazdy? Nie ważne... Miała za to kolorowe niebo!
Śmiała się. Pierwszy raz tak prawdziwie. Tak mocno. Pierwszy raz żyła. Ona naprawdę żyła!” – ciekawie i zachęcająco opisałaś bycie na haju, byłby z Ciebie marketingowiec :D
„Monika chciała się kłócić, ale wpadł jej do głowy plan, który chciała zrealizować” – 2 x „chciała”
„- Nie ważne. Mogę tu zostać” – Nieważne*
Czasami gubisz też spacje po znakach interpunkcyjnych.
Bardzo dobre zakończenie. Fajnie klamruje dwuczęściową całość. Z chęcią zajrzę do kolejnych Twoich opowiadań :)
Pozdrawiam
Dziękuję za przeczytanie i komentarz, pozdrawiam :)
Kobieta popada z uzależnienia w uzależnienie. Ładnie zarysowałaś czemu tak się dzieje. Końcówka dobrze dobrana. Ogółem podobało mi się :)
Dziękuję za przeczytanie i komentarz, pozdrawiam :)
Kurcze, oceny Ci nie dam, by nie psuć średniej, bo jednak nie byłaby to piątkla. Dużo dialogów, ale mało poza tym. Klamra fabularna faktycznie ok, natomiast sam warszat (jak w sumie każdego z nas) wymaga dopracowania. Natomiast bardzo ładnie poradziłaś sobie z opisem wizji po zażyciu LSD. Niezwykle sugestygnie. Za to wielki plus.
Pozdrawiam.
Dziękuję za komentarz i przeczytanie, pozdrawiam :)
Tak, popadanie z uzależnienia w uzależnienie jest dość częste. Nie będę się rozpisywał na temat przyczyn.
Natomiast nie wiem, czy wiesz, ale LSD nie uzależnia fizycznie. Psychicznie tak, ale nie fizycznie. (Psychicznie to nawet kawa uzależnia, choć w minimalnym stopniu.) I Raczej po dwóch tygodniach jest mało prawdopodobne, aby być agresywnym w "poszukiwaniu" lsd. Choć nie takie rzeczy się zdarzają. Bywało, że ktoś uzależniał się psychicznie od, wydawałoby się, bezpiecznych rzeczy.
Co do samej akcji to jest dobrze, choć jak wspomniał Canulas, przydałoby się więcej opisów, a nie same dialogi.
Jakoś nie miałem ducha, aby przytaczać ewentualne błędy.
Pozdrawiam.
Dziękuję za komentarz i przeczytanie. Jeśli chodzi o LSD to w sumie nie czytałam o tym za wiele (czytałam działanie i sposoby zazycia), dlatego stąd ten błąd, pozdrawiam :)
Dzień dobry!
Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – dziś o godz. 20.00.
Pozdrawiamy :)
Witaj ania_marzycielka,
Sekwencja za sekwencja odsłaniałaś historię widzianą oczami Moniki. Krok po kroku uchylałaś rąbka tajemnicy i wprowadzałaś nas w świat przestępców i ćpunów. Niby nic się nie dzieje, a jednak działo się bardzo dużo.
Fajnie i zwinnie napisałaś to opowiadanie.
Pozdrawiam :))
Dziękuję za przeczytanie i miły komentarz, pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania