Poprzednie częściTW #9 Rejs (bardzo zaległe)  

Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

TW #13 Metoda "na babcię" (mniej zaległe, ale nadal bardzo)

Postać: Starsza pani w golfie

Zdarzenie: Gównoburza oraz kradzież w lumpeksie

 

— O, Jezusie! — krzyknął sprzedawca, i podbiegł do szyby wystawowej. Wbił wzrok w czerwone cudo, które zaparkowało tuż przed wejściem. Poszerzane błotniki i znaczek ABT w miejscu logo Volkswagena nie pozostawiały wątpliwości. — Toż to golf dwójka G60.

Kilka nobliwych kobiet krzątających się przy koszach z ubraniami, początkowo wystraszone nagłym wybuchem sprzedawcy, powróciły do wzajemnego patrzenia na ręce. Wszak polowanie na ciuchy w lumpeksie, rządzi się twardymi regułami. Sokole oko i szybkość decydują o wygranej. A każda dekoncentracja zmniejsza szanse na zdobycz gatunku pierwsza klasa, ultra premium ekskluziw, być może nawet z szafy angielskiej księżniczki. Zatem hałaśliwe zachwyty niespełna dwudziestoletniego blondyna otrzymały status — irytujące.

Sprzedawca podbiegł do auta i pogładził dłonią maskę.

— Dwieście dziesięć kucy, ale musi mieć pierdolnięcie.

— Oj ma, młody człowieku — potwierdziła kobieta w słusznym wieku, która wyrosła za plecami młodzieńca.

— Siedem sekund do setki. V maks dwieście czterdzieści. — dodała uśmiechając się. Przy jej prawej nodze posłusznie przysiadł owczarek szkocki. Również sprawiał wrażenie zadowolonego.

— A ile pali?— zapytał sprzedawca, jednak starsza pani zdążyła już zniknąć za drzwiami sklepu. Kiedy się zorientował, że odpowiedzi nie będzie, westchnął i niechętnie skierował się do miejsca pracy, raz po raz oglądając się za siebie. — Cudo.

 

— Tu nie wolno z psami! — grzmiał sprzedawca, wskazując ręką na owczarka obwąchującego kosze z ubraniami.

Starsza pani przerwała oglądanie czerwonej bluzeczki.

— Powtórz, synku.

— To porządny ciucholand. Psy na zewnątrz. — Blondynek trząsł się ze złości i na swoje nieszczęście nie zmienił tonu. Nie mógł wiedzieć, że ta nieopatrzność obudzi furię, jakiej nigdy wcześniej nie spotkał. Kobieta zacisnęła palce w pięść i ruszyła w kierunku agresora, który miał czelność obrazić ukochanego collie.

— Co? Mój pies nie jest porządny?

Sprzedawca chciał odpowiedzieć ale zdążył otworzyć tylko usta. Starsza pani zadarła głowę, by spojrzeć mu prosto w oczy.

— Ty gównojadzie zaśpiczony — wykrzyczała — jak śmiesz, wypierdku?

— Ja… — nie dokończył. Starsza pani dopiero się rozpędzała.

— To jest collie, tricolor collie. Rozumiesz, tępa pało? To niezwykle inteligentna i szlachetna rasa. To jest lord wśród psów, cymbale.

— Ja… — Kolejną próbę zabrania głosu ucięła kolejna tyrada.

— Zamknij, kurwa, ryj, piździelcu. To jest idealnie wychowany collie. Rozumiesz?

Sprzedawca skinął instynktownie głową. Jedna z klientek postanowiła wtrącić się do dyskusji.

— Niechże pani się uspokoi.

Starsza pani nie spuszczając wzroku z tracącego orientację chłopaka, krzyknęła jeszcze głośniej.

— Ty też się zamknij! Morda w ciuchy.

Na obliczu sprzedawcy czerwień ustąpiła trupiej bieli. Wśród klientek zawrzało.

— Sama se włóż ryj, ale do kibla, to ci woda toaletowa pysk wygładzi — warknęła jedna z nich.

Starsza pani odwróciła się i zaparłszy dłonie na biodrach fuknęła.

— Cooo? Ubrała się taka jak dziwka z przedwojennego pornosa i będzie mnie pouczać.

— Jak dziwka? — parsknęła klientka. — Spójrz na siebie, wielkie dupsko w getrach. Wargi do piersi, piersi do warg, wargi do kolan.

— Ty stara małpo!

— Wal się na oklapłe cyce, lampucero!

— Uważaj, bo ci się wapno w żyłach zlasuje!

— Ty się lepiej martw, by ci zwieracze w dupie nie puściły i formalina nie wyciekła!

— Wiedźma!

— Raszpla!

— Spokój! — Głos z końca sali zdołał przebić się akurat w chwili, gdy zwaśnionym kobietom brakło konwencjonalnych argumentów i postanowiły dowieść swych racji fizycznie. Zatrzymane w pół kroku, zwróciły twarze w stronę potencjalnego rozjemcy. Klientka, która podjęła się mediacji, spokojnym, lecz stanowczym tonem kontynuowała.

— Drogie panie, to bez sensu. Przyszłyśmy tu wszystkie na zakupy a zrobiła się awantura. Ten młody człowiek zaraz zadzwoni na policję… — nie dokończyła.

— Właśnie! — Dźwięk wydobywający się z gardła sprzedawcy zmieniał barwę jak podczas młodzieńczej mutacji głosu. Przełknął ślinę i dodał niemal krzycząc — Zadzwonię!

— Myślę, że nie będzie takiej potrzeby. Niech pan zrozumie, że starsze osoby czasem są zbyt impulsywne, szczególnie jeśli chodzi o ich zwierzaki. — Kobieta podeszła już na tyle blisko, by położyć dłoń na ramieniu chłopaka. Zwróciła się do sprawczyni całego zamieszania.

— Myślę, że zachowała się pani niesprawiedliwie. Proszę zrozumieć jego sytuację i najlepiej przeprosić.

Starsza pani skrzywiła twarz w wyrazie pretensji i buntu. Jednak pod wpływem ostrego spojrzenia mediatorki, pokiwała głową i ociągając się podeszła do sprzedawcy.

— Wybacz, że cię tak uroczyście opierdoliłam.

Twarz chłopaka wciąż przypominała świeżo wygotowane i wykrochmalone prześcieradło.

— No dobrze. W ramach przeprosin dam ci się przejechać. — W wyciągniętej dłoni zabrzęczały kluczyki.

W oczach sprzedawcy pojawiło się szczęście.

Przekręcił kluczyk i przymknął oczy wsłuchując się w rytmiczny stukot zaworów. Mocny silnik lubi ciężką nogę. Na asfalcie pozostał ślad stopionych opon.

— No, dziewczynki. Częstujcie się. Czym chata bogata.

Starsza pani wiła się jak baletnica między koszami, z niebywałą wprawą wybierając garderobę. Wreszcie zniknęła za zasłoną przymierzalni. Radiowy prezenter odczytywał wiadomości.

„Wczoraj w godzinach wieczornych policja otrzymała zgłoszenie o kradzieży limitowanej wersji volkswagena golfa. Właściciel pojazdu twierdzi, iż wybrał się na plażę na spacer. Kiedy powrócił na parking, samochodu już nie było. Zdaniem prowadzących sprawę policjantów tej wersji wydarzeń może zaprzeczać zabezpieczony zapis monitoringu stacji benzynowej. Z nagrania wynika, że kilka godzin wcześniej kierowca zabrał pasażerkę. Poszukiwaną jest kobieta średniego wzrostu, wiek około trzydziestu lat...”

Z uznaniem wygładziła nową czerwoną bluzkę i jeszcze raz spojrzała w lustro. Musiała upewnić się, czy dokładnie oczyściła twarz i szyję z lateksowej masy, a makijaż podkreśla dokładnie to, co ma podkreślać. W kwestii wyglądu, trzydziestolatce wybacza się mniej, niż siedemdziesięcioletniej staruszce. Poprawiła okulary i odsunęła kotarę. Wzruszyła ramionami, widząc kobiety, które z pełnymi naręczami ubrań opuszczały sklep.

Klaśnięciem dłonią o udo przywołała psa.

— Atir, wychodzimy!

 

Z głośników wypływał aksamitny głos prezentera radiowego.

„… Dyrekcja ośrodka „Spokojna Jesień” wydała oświadczenie, że nadal nieznane są losy pięciu podopiecznych, które na początku tygodnia oddaliły się wraz z opiekunką.”

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • krajew34 ponad tydzień temu
    Doczytują miałem w głowie już komentarz, z podsumowaniem, jak to starsze osoby bywają straszne w swym niby słabym ciele.. Ale końcówka całkowicie rozbiła mi go w pył, tak więc zaskoczony całkowicie, powiem tylko ciekawy tekst, dawno nie czytałem takiego, który, by mnie wciągnął. :)
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Dzięki, krajew. To miłe.
  • Karawan ponad tydzień temu
    Skądeś wyrwał taki dialog? Obśmiałem się jak norka po marchewce:) Gratuluję :)
    A i konstrukcja zacna. Dziękuję :)
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Takie tam luźne obserwacje literackiego półświatka.
  • Trening Wyobraźni ponad tydzień temu
    Brawa za walkę!
    Witamy nowy tekst! :)
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    No, ale do szampana trochę znów zabrakło.
  • kalaallisut ponad tydzień temu
    Hahaha uśmiechałam się brawo! "Morda w ciuchy". Bardzo porządne opko :D
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Dzieki, Kala.
  • JamCi ponad tydzień temu
    Aż się zaplułam :-) świetne pod każdym względem i z jajem i w ogóle baja :-)
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Cieszę się.
  • piliery ponad tydzień temu
    Ubawiłem się setnie. :D :D
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Miło mi.
  • sensol ponad tydzień temu
    wspaniałe, piękne, cudowne, niezwykłej jakości inwektywy. i to w dużym stężeniu. piękne! bardzo mi sie podobało :)
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Nie da się tu wstawić emotka z rozdziawioną gębą.
    Dzienks, za emołszionlal koment.
  • sensol ponad tydzień temu
    Mane Tekel Fares trudno jest rozbawić ludków. Tobie się udało
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    sensol Dzięki, raz jeszcze. Rozumiem, że tekst coś ma.
  • Ritha ponad tydzień temu
    Bede tu, gdy zapieje kur.
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Będę nasłuchiwał.
  • Ritha ponad tydzień temu
    Już prawie zapiał. Jeszcze momęęęcik :3
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Ritha No, bo tak siedzę od 4:30 przed monitorem i już mnie palec od naciskania F5 rozbolał.
  • Ritha ponad tydzień temu
    Mane Tekel Fares bądź dzielny!
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Ritha Taaak, ciągle ćwiczę.
  • Angela ponad tydzień temu
    Zacne, ubawiłam się i obśmiałam przy dialogach : )
    Pozdrawiam.
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Dzięki.
  • jesień2018 ponad tydzień temu
    Bardzo fajne, Mane! Lekkie i zabawne (naprawdę parsknęłam kilka razy!).
    No no, jaki kolega wszechstronny :)
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    :-)
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    MTF→Bardzo mi się podobało. !! I treściowo i dialogowo:)) Pozdrawiam↔*****
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Super. Cieszę się.
  • Ritha ponad tydzień temu
    Jezdem!

    „— O, Jezusie! — krzyknął sprzedawca, i podbiegł do szyby wystawowej” – tutaj albo wywalić przecinek, albo zamienić „i” na np. „po czym”

    „Poszerzane błotniki i znaczek ABT w miejscu logo Volkswagena nie pozostawiały wątpliwości. — Toż to golf dwójka G60:” – mam zawsze problem z zapisem marek samochodów, patrz – Volkswagen masz z dużej, a golf z małej, trza się zapytać Marzyciela jak to ma być, bo ja nie wiem, ale na moje oko to trzeba ujednolicić albo wte albo wewte

    „Kilka nobliwych kobiet krzątających się przy koszach z ubraniami, początkowo wystraszone nagłym wybuchem sprzedawcy, powróciły do wzajemnego patrzenia na ręce” – kilka kobiet (…) powróciły – niet, na moje oko: powróciło*, kilka kobiet (…) powróciło

    „powróciły do wzajemnego patrzenia na ręce” 0- zawsze eliminuje zaimki do minimum, ale chodzi mi po głowie czy nie powinno być „patrzenia sobie na ręce”, fifty-fifty

    „Wszak polowanie na ciuchy w lumpeksie, rządzi się twardymi regułami” – przecinek zbędny

    „Sokole oko i szybkość decydują o wygranej. A każda dekoncentracja zmniejsza szanse na zdobycz gatunku pierwsza klasa” – albo to połączyłabym w jedno zdanie, albo zostawiła osobno, ale z drugiego wywaliła „A”

    „Zatem hałaśliwe zachwyty niespełna dwudziestoletniego blondyna otrzymały status — irytujące” – tutaj za długa kreska, winna być półpauza zamiast pauzy (pauza służy do dialogu)

    „— Siedem sekund do setki. V maks dwieście czterdzieści. — dodała uśmiechając się” – bez kropki na końcu wypowiedzi

    „Przy jej prawej nodze posłusznie przysiadł owczarek szkocki” – hahahaha, Mane, hm, owczarek szkocki powiadasz xd

    „Również sprawiał wrażenie zadowolonego” – Jezu, nie, nie możesz zacząć zdania od „również”, to już lepiej: „On również…”

    „Kiedy się zorientował, że odpowiedzi nie będzie, westchnął i niechętnie skierował się do miejsca pracy, raz po raz oglądając się za siebie” – 3 x „się”, żeby uniknąć można zamienić „oglądając się za siebie” na „zerkając za siebie”

    bardzo mi się podobający wątek motoryzacyjny :3 :D

    „— Tu nie wolno z psami! — grzmiał sprzedawca, wskazując ręką na owczarka obwąchującego kosze z ubraniami.
    Starsza pani przerwała oglądanie czerwonej bluzeczki.
    — Powtórz, synku” – już ją lubię :D

    „Kobieta zacisnęła palce w pięść i ruszyła w kierunku agresora, który miał czelność obrazić ukochanego collie” – no kurwax raczej, jeeee, do boju!

    „Sprzedawca chciał odpowiedzieć[,] ale zdążył otworzyć tylko usta”

    „— Cooo? Ubrała się taka jak dziwka z przedwojennego pornosa i będzie mnie pouczać” – hahahha, nie no, coś pięknego, cudna gównoburza

    „— Jak dziwka? — parsknęła klientka. — Spójrz na siebie, wielkie dupsko w getrach. Wargi do piersi, piersi do warg, wargi do kolan” – hahahha

    „— Drogie panie, to bez sensu. Przyszłyśmy tu wszystkie na zakupy[,] a zrobiła się awantura”

    „— Wybacz, że cię tak uroczyście opierdoliłam” xDDDD Mane, jesteś mistrz. Uroczyście…

    „Twarz chłopaka wciąż przypominała świeżo wygotowane i wykrochmalone prześcieradło” – bardzo dobre porównanie

    „„… Dyrekcja ośrodka” – spacja po wielokropku zbędna

    Bardzo enigmatyczna końcówka, rozumiem sedno w, hm, 70 %, brakuje mi może jeszcze ze dwóch zdań wyjaśnień, by skumać w 100 %. Ale całość jest boska, inwektywy dobrane cudnie, jest energia, jest moc. Zestaw rozpykany elegancko. Brawo :)

    "Morda w ciuchy" :DD
  • jesień2018 ponad tydzień temu
    Ritha, a zauważyłaś, jak ma na imię szanowny piesek? Jakieś skojarzenia? :-D
  • Ritha ponad tydzień temu
    jesień2018 hahahaha, takie buty :D Nie no czuję się zaszczycona całą kreacją kobiety.
  • Ritha ponad tydzień temu
    Już chyba czaję, to jest przestepczość zorganizowana! Tym bardziej mi się podoba! :>>>>>
  • jesień2018 ponad tydzień temu
    Ritha co nie? :)))
  • Ritha ponad tydzień temu
    jesień2018 nooo :D Jestem zachwycona. To cała ja (Boze, jak to przerażajaco brzmi xdd).
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Ritha Ale jakie perspektywy otwierają się przed Tobą.
  • Ritha ponad tydzień temu
    Mane Tekel Fares sky is the limit :))))
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    Ritha Owszem. Chociaż, myślę, że Aga mogłaby polemizować w tej kwestii.
  • Ritha ponad tydzień temu
    Mane Tekel Fares hahah, taaa, też prawda :)
  • JamCi ponad tydzień temu
    Ritha też miałam skojarzenia :-)
  • pkropka ponad tydzień temu
    No Panie, to już wiemy czemu masz tyle zaległych TW. Siedziałeś w lumpeksach i obserwowałeś ich życie codzienne :D
    Super tekst!
  • Mane Tekel Fares ponad tydzień temu
    A nie. Siedziałem w garażu i klepałem VW II 1.8 G60.
  • Agnieszka Gu tydzień temu
    Hej,

    "Zatem hałaśliwe zachwyty niespełna dwudziestoletniego blondyna otrzymały status — irytujące." - dobre ;))
    "Wargi do piersi, piersi do warg, wargi do kolan." - hahahaha dwa razy czytnęłam, coby dobrze rozkminić hahaha

    Fajne to to :)) Kobitki się rozszalały, raz się żyje :))
    Super :)
    Pozdrawiam
  • Mane Tekel Fares tydzień temu
    Dzięki za wizytację i dobre słowo.
  • Canulas tydzień temu
    Bardzo lubię teksty oparte na sprawnym, nie sztucznym, dialogu. Miejscami śmiszne. Gadki dobre. Pomysł pierwsza klasa.
    Się Pan ostro wyrabia, mr. Mane.
  • Mane Tekel Fares tydzień temu
    Dzienks

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania