...

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • JamCi 3 miesiące temu
    Super. :-)
  • pkropka 3 miesiące temu
    Dzięki :)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Pkropko→No fakt. Dobrze napisane. Obrazowo, a jednocześnie z nutką niepokoju. Że coś jest tu nie tego.
    A gdy się pojawił staruszek, to już zupełnie. No i zakończenie bez zakończenia. Jakby las wchłonął tajemnicę. I dobrze.
    No i ta cała aura i nagle z jesieni zima. Czyżby czas płynął w chacie inaczej...itp. Bardzo na Tak. Pozdrawiam:)→5
  • pkropka 3 miesiące temu
    Dekaosie - jak zawsze w punkt. Lasy potrafią dotrzymywać tajemnic :)
    Dzięki za zerknięcie i zostawienie myśli.
  • Trening Wyobraźni 3 miesiące temu
    Witamy nowy tekst!
    (Rzutem na taśmę:))
  • pkropka 3 miesiące temu
    Witam :D
  • Antoni Grycuk 3 miesiące temu
    Kurde. Niby króciutkie, a potrafiłaś wpleść w to melancholię, co tak bardzo lubię :)
    Bardzo mi się podoba. Zarówno końcówka, jak i opisy: oszczędne, a zarazem trafione w meritum.
    Brawo!

    Pozdrawiam.
  • Antoni Grycuk 3 miesiące temu
    ps. Niestety sina jaja mocno popsuły klimat. Po mojemu potraktowałaś to zbyt dosłownie.
  • pkropka 3 miesiące temu
    Cieszę się, że się podobało.
    Fakt, jaja dosłownie, ale cały pomysł wyszedł z drużyny o tej nazwie, więc już zostawiłam. :)
  • Antoni Grycuk 3 miesiące temu
    PKRopko vel Padlino :)
    Gratuluję drugiego miejsca!
  • pkropka 3 miesiące temu
    Padłam :D
  • Ritha 3 miesiące temu
    "Staruszek prowadził go na zewnątrz. Izba wirowała, głowa ciążyła. Krok za krokiem. Nie potknąć się. Wsparł się mocniej na wątłym ramieniu. Wytrzymało, choć bał się, że pęknie jak gałązka" - gubię się w tym, "Nie potknąć się" (?), tak jakbyś mieszała narratora obserwatora z myślami bohatera; co wytrzymało?
    Trochę się pomotałam w fabule, ale bardzo możliwe, że jestem po prostu rozkojarzona. Czyta się przyjemnie.
  • pkropka 3 miesiące temu
    Wytrzymało ramię ;) Z tym "nie potknąć się" pomyślę, może faktycznie zbyt wymieszałam narratora z postacią.
    O zagubienie trochę chodziło, ale za bardzo też nie można przecież.
    Dzięki :)
  • JamCi 3 miesiące temu
    pkropka on już był czymś oszołomiony nie? Ja tak to odebrałam, że mu się mieszało, porozrywane, niejasne, zgodne ze stanem psychicznym w sytuacji.
  • pkropka 3 miesiące temu
    JamCi - dokładnie o to mi chodziło.
  • JamCi 3 miesiące temu
    pkropka no, odczytałam od razu tak.
  • krajew34 3 miesiące temu
    Trochę te "sine jaja" psują odbiór. Przydałoby się parę szczegółów, z jakiej wojny, czy karabin myśliwski. I jeszcze jedno, jaka jednostka? To ważne, zważywszy, że snajper nie dałby się tak łatwo zaskoczyć i na pewno nie poszedłby, jak sarenka na rzeź, a zwykły wojak nie brałby się za snajperkę. No i po co snajperka, skoro był aż tak blisko? Żołnierze wiele zaznają na wojnie, raczej wątpię, czy zaufaliby takiemu staruszkowi. Nie jestem przekonany, choć całość prezentuje się fajnie. Wiem, wiem, jestem upierdliwy. :)
  • pkropka 3 miesiące temu
    Tu mnie masz, nie do końca przemyślałam snajperkę. Pal licho cała resztę, ale przecież po służbie nie zabiera się broni do domu a to biedna wieś. W wolniejszej chwili zmienię.
    Co do tego, że dał się podejść: myślę że strasznie zaznaczyłam, że sam był w szoku. Chciałam uwypuklić, że staruszek poruszał się bezszelestnie ;)
    Ogółem dzięki za upierdliwość. To bardzo pomaga :D
  • Aga jednostrzały 3 miesiące temu
    Witam,
    Przyjemne w odbiorze, a przy "sinych jajach" nawet zabawnie groteskowe - pomimo tematyki.
    Sine jaja kojarzą mi się z ptasimi jajkami - ale ty widzę miałaś zupełnie inny pomysł na nie :))
    Pozdrawiam :))
  • pkropka 3 miesiące temu
    Nie pomyślałam o ptasich jajach :o byłoby o wiele prościej...
    Dzięki Aga :D
  • Aga jednostrzały 3 miesiące temu
    pkropka a ja od razu, jak dostałaś ten zestaw naszykowalam się na czytanie o gniazdach :))) ale oki, zadziałałaś nieszablonowe podejściem przez zaskoczenie :) też dobrze :)
    Pozdrowionka
  • szopciuszek 3 miesiące temu
    Faktycznie sine jaja moglyby byc mniej dosadne, ale jaki zestaw taki zestaw. ;)
    Czyta się dobrze, zanurzamy się w sennej atmosferze, bo uzywasz pewnie tych samych specyfikow, co dziadyga.
    Trochę mnie tylko zastanawiało, dlaczego tak szybko zrezygnował, skoro los Piotrusia niewiadomo. Z drugiej strony ostatnie zdanie można rozumieć na dwa sposoby (ja wybieram ten pozytywny), więc może miał co do młodego rację. ;)
    Pozdrówy!
  • pkropka 3 miesiące temu
    Te jaja mnie pogrąża. Ale będę ich bronić, zostają i tyle ;)
    Co do losu Piotrka - niezależnie od wyniku mieli nikłe szanse się spotkać. Ale w tym przypadku to dobrze. Trochę słodyczy dodałam do mojego ogólnie ulubionego smutku :)
  • Berkas 3 miesiące temu
    Ale łyknąłem ten tekst łapczywie. Niepokój wywołał, ale mnie łatwo wystarczyć :P. Niby nie było zaskoczenia, ale opisy tak pochłaniały, że właściwe wlazłem do tego lasu i mi dziad strach napędził.
  • pkropka 3 miesiące temu
    Berkas :)
    Dzięki <3
  • jesień2018 3 miesiące temu
    Kropeczko, ciągle czekam na dobrą chwilę, ale się na nią nie zanosi, więc napiszę tylko, że byłam i tekst mi się podobał! :)
  • pkropka 3 miesiące temu
    Dziękuję więc, że jesteś :)
  • piliery 2 miesiące temu
    Opko mnie wessało. Bardzo obrazowo. Nuta zagrożenia plącze się stale i skutecznie. Podobało mi się.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dzięki piliery, miło mi to słyszeć :)
  • Bogumił 2 miesiące temu
    A mógł dziada odstrzelić. Dobre.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dzięki.
  • pasja 2 miesiące temu
    Tak często iluzja goni iluzję. Ludzie odchodzą bez wieści i wracają kiedy już zapominamy o nich. Namalowałaś baśniowe wnętrze ludzkiego istnienia. Las zawsze zamykał drzwi do poznania swojej tajemnicy. Koniec zawirował? Czy pod nadmiarem myśli, czy pod ujrzeniem prawdy jaką ujrzał. Ciepło i zapachy pozwoliły uwierzyć w dziada borowego.
    Ładna trochę te sine jaja zaburzają piękno lasu.

    Pozdrawiam
  • pkropka 2 miesiące temu
    Witaj Pasjo,
    wybacz sine jaja, ale były punktem wyjściowym całego pomysłu ;)
    Las potrafi działać na zmysły, a wyobraźnia dopisuje resztę.
    Dziękuję za wizytę i też pozdrawiam :)
  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    Dzień dobry!
    Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – to już dziś o godz. 20.00.
    Pozdrawiamy :)
  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    pkropka
    oto Twój zestaw:
    Postać: Dziecko z bagien
    Zdarzenie: Świat bez prądu

    Gatunek (do wyboru): Bajka/baśń/legenda/przypowieść lub (pod kątem Antologii) Horror i pochodne
    Czas na pisanie: 20 październik (niedziela) godz. 19.00
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dziękuję :)
  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    Sprostowanie: Czas na pisanie: 27 październik (niedziela) godz. 19.00

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania