...

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    Witamy nowy tekst! :)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Witam :)
  • Lamb 2 miesiące temu
    w rytm muzyki(,) której nie było(,) i zajadały - w nawiasach dodałam konieczne (wg mnie) przecinki.
    który nieopacznie wszedł na plamę piasku, z której nie - dość blisko który/której obok siebie.

    Ciekawe, z klimatem. Miejscami bardzo ładne, zwodzące opisy natury, nocy. Z zestawu wywiązałaś się git :).
  • pkropka 2 miesiące temu
    Przecinki przemyślę. Ostatnio zgłupiałam z nimi. Czytam książkę i dostawiłabym ze sto przecinków na stronę, więc staram się ograniczać ;)
    Który poprawię. Masz rację.

    Dzięki :)
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Pkropka→No naprawdę szczerze bardzo mi tekst podszedł. Muszę jeszcze raz na spokojnie przeczytać, bo tak ciekawie napisałaś,
    że ''pędziłem'' do końca. Można by rzec, że ''coś''miało wspólnego z lalką. Różnie można kombinować. Na schodach którego domu.
    Tak napisałaś, że interpretacja nie jedna. Albo jako metafory czegoś. Czy naprawdę była w koszyku? .Tak lubię.Pozdrawiam→5
  • pkropka 2 miesiące temu
    Zawsze coś wykombinujesz :) Cieszę się bardzo :D
    Jak zawsze dziękuję że dzielisz się tym, co wykombinowałeś.
  • Aisak 2 miesiące temu
    Och, jak dobrze, że kończy się dobrze!
    Jak dobrze!
    Jak dobrze!
    Jak dobrze!

    Jednak wyobraziłam sobie coś zupełnie innego:
    Dziewczynka spotyka Postać, która ma dobre zamiary i zaprasza ją do zabawy. Dziewczynka i Postać zatracają się w radości i śmiechu nie zważając na czas. A czas jest wrogiem zabawy. Kiedy w końcu dziewczynka postanawia przerwać wspólne pląsy prosi Postać o wskazanie drogi, by mogła bezpiecznie wrócić do domu. Zaczyna świtać, dziewczynka dociera do domu, w którym nikt na nią nie czeka. Brudne szyby, obdarte drzwi, uschnięte rabatki kwiatów...
    ***
    pkropka:

    Jeśli TWOJE opowiadanie inspiruje innych, to wiedz, że musi być dobre.
    Dlatego:
    5.
  • pkropka 2 miesiące temu
    :)
    Twoje wyobrażenie jest wyjątkowo w moich klimatach. Ale czasem trzeba napisać coś weselszego ;)
    Dzięki za Twoją wersję. Sprawiła mi przyjemność.
  • Agnieszka Gu 2 miesiące temu
    Witaj pkropko,
    Już myślałam, że na końcu... no, nie będę spojlerować ;)
    Opko fajne, ładnie i starannie napisane. Z sielanki płynnie przechodzimy do atmosfery napiecia i dreszczyku.
    Bardzo zgrabnie to napisałaś :) Podoba mi sie.
    Pozdrawiam :))
  • pkropka 2 miesiące temu
    Witaj Agnieszko :)
    Cieszę się, że przypadło Ci do gustu. Jestem ciekawa jakiego zakończenia się spodziewałaś, chociaż chyba się domyślam.
    Pozdrawiam też :D
  • JamCi 2 miesiące temu
    Ojej, ale fajne. Tak sie wchodzi w nie jak w mokradło. No jeszcze wrócę, bo tam w tekście było coś, co mnie urzekło i teraz nie umiem znaleźć. Bardzo lubię Twoje klimaty. Pozdrawiam :-)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Fajnie, że do mnie zajrzałaś. Jak znajdziesz, daj znać ;)
    No, tylko żebym się nie zakisiła w tych klimatach. Nie można tak na jedno kopyto wszystkiego.
  • JamCi 2 miesiące temu
    pkropka No skąd. Cudne. Dziś już nie myślę. Ale znajdę. Diament był.
  • Adelajda 2 miesiące temu
    Ładne, momentami magiczne. Nie spodziewałam się jakoś szczęśliwego zakończenia, ale proszę jest :) Ciekawy pomysł, szczególnie z latarką. Piękny opis nocy.
    Pozdrówki.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dziękuję Adelajdo. Cieszę się, że udało mi się Cię zaskoczyć.
    Pozdrawiam cieplutko :)
  • kalaallisut 2 miesiące temu
    Szczęście maluje uśmiech na twarzy, ładne przesłanie i te zgubne zapatrzenie w powierzchowne piękno, które nie raz zwodzi, i zapomina się o tym co tak naprawdę jest ważne. Jest tu nuta napięcia, że coś się stanie, czar natury taki ale złowieszczy, jakby tylko prowadzily do sideł, i metafora zabrudzonej z błota lalki. Ciekawe i wciągające kropeczko
  • pkropka 2 miesiące temu
    Miło Cię widzieć :)
    Cieszę się, że tak to odebrałaś - czyli wyszło zgodnie z zamysłem. Dziękuję <3
  • alfonsyna 2 miesiące temu
    "Nie dość, że straciła jedyne źródło światła i nadzieję na powrót do domu. Zgubiła też lalkę." - z tego to bym zrobiła jedno zdanie, żeby była ciągłość - Nie dość, że straciła jedyne źródło światła i nadzieję na powrót do domu, to zgubiła też lalkę.
    Świetny klimat Ci wyszedł, zaiste, bardzo popieram motywy słowiańskie i faktycznie można by znaleźć tu kilka różnych interpretacji, co jest dużym plusem. Ja trochę liczyłam na mniej szczęśliwe zakończenie, no ale cóż - dobre też się widać zdarzają. ;)
    Pozdrawiam :D
  • pkropka 2 miesiące temu
    Myślę, że uwaga jest zasadna, ale zostawię tak jak jest. Chciałam zatrzymać się przy fakcie, że lalka została w lesie.
    U mnie zazwyczaj są mało szczęśliwe zakończenia, czasem muszę to przełamać. Bo już mi zarzucają, że jestem przewidywana ;)
    Dzięki za wizytę i też pozdrawiam :D
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Fikuśny tekst, taki fajowy, dziecinny i dorosły zarazem. Niezwykle pozytywny. Ale moim zdaniem ta pozytywność nieco zabiła go. Aż prosiło się o niedopowiedzenie.

    Pozdrawiam.

    p.s.
    Szczęście to [ ]. Reszta to erzace.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Oj Antoni, Tobie ciężko dogodzić ;)
    Dzięki i też pozdrawiam.

    P.S. Nauczyłeś mnie nowego słowa (o ile zapamiętam).
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    PKRopko,
    gratuluję wygranej! Czujesz się w nawiasach?
    Pozdrawiam.
    ps. Nie zapamiętuj, jeśli nie czujesz, że chcesz. Nic na siłę, tylko to, co chce serce, choć czasem głowa boli.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dziękuję :)
    Staram się codziennie czuć w nawiasach. Nie zawsze wychodzi, ale pomagacie.
    P.S. Chcę zapamiętać. Ale chcieć nie zawsze znaczy móc ;)
  • Kapelusznik 2 miesiące temu
    Podoba mi się
    Fajny klimacik
    Mrok i miodzik
    Miło
  • pkropka 2 miesiące temu
    Cieszę się :)
    Pozdrawiam cieplutko
  • pasja 2 miesiące temu
    Pomiędzy rzeczywistością, a magią strachu zaszczepiającego w nas wewnętrznego lęku. Sami malujemy w swoim umyśle obrazy kiedy zaczyna nami rządzić strach. Nieskoordynowane ruchy, myśli i odgłosy powodują to, że widzimy wielokrotnie większe i mroczniejsze kształty, słyszymy ze zdwojoną siłą głosy lub słyszymy nieprzeniknioną ciszę, wtedy ona nie milczy, ona krzyczy wewnątrz nas.

    Ciekawy sposób opisania dziecięcej wyobraźni, innej niż u dorosłej osoby. Potrafiła wyciszyć strach i pójść z Cosiem.

    Pozdrawiam
  • pkropka 2 miesiące temu
    Oj tak, strach ma zgubny wpływ na człowieka. Chociaż potrafią urodzić się z niego ciekawe przygody :)
    Dziękuję serdecznie za jak zawsze piękny komentarz i też pozdrawiam <3
  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    Dzień dobry!
    Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – dzisiaj o godz. 20.00.
    Pozdrawiamy :)
  • szopciuszek 2 miesiące temu
    Hej, Kropciu. ;)
    Dobry tekst, podoba mi się to, że kreatywnie podeszłaś do zestawu. Coś dobrze zrobiony, końcówka z tatą też bardzo mi podeszła. Pozdrawiam ^^
  • pkropka 2 miesiące temu
    Witaj Szopciuszku :)
    Cieszę się, że podeszło. I też pozdrawiam :D
  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    pkropka, oto Twój zestaw:
    Postać: Rozmarzona manicurzystka
    Zdarzenie: Chwila zwątpienia

    Gatunek (do wyboru): Pamiętnik/ Dziennik/ Retrospekcja lub (pod kątem Antologii) Horror i pochodne
    Czas na pisanie: 10 listopada (niedziela) godz. 19.00

    Powodzenia :)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dziękuję :)
  • Ritha 2 miesiące temu
    Hejo :)

    przy którym mogła wygodnie odrabiać lekcje – bywały chwile, w których zazdrościła koleżance – powtórzenie którym/których
    a w pasie przepasana była szarfą – przepasana w pasie to trochę takie masło maślane
    Zdziwiona zasłuchała się w melodii nocy – melodię*
    Nie dość, że straciła jedyne źródło światła i nadzieję na powrót do domu. Zgubiła też lalkę. Straciła rachubę czasu – 2 x straciła

    „— Kim jesteś? — Bała się spojrzeć, lecz ciekawość nie pozwoliła na milczącą akceptację sytuacji.
    — Mieszkańcem.
    Ścisnęła lekko zimne coś trzymające ją za rękę. Przypominało dłoń” – tutaj fajnie, w me gusta
    „— Jak mam cię nazywać? — Uznała, że łatwiej zaufać komuś z imieniem” – tu też, zacny tok myślenia

    Coś prowadził ją krętymi ścieżkami[,] na których od lat nie stanęła ludzka stopa.

    No świetny baśniowy klimat. Bardzo mi się podobało.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Hejo :)

    Poprawki naniesione, chociaż z przepasaniem zabiłaś mi ćwieka. Jakoś tak miałam utarte "przepasana w pasie", że nie przyszło mi do głowy znaczenie słowa przepasany.

    Cieszę się, że przypadło do gustu. Swoją drogą pisałam do odgłosów bagna z youtube - Skrawki Puszczy. Uśmiałam się, jak po pół godziny rozwinęłam opis.

    Pozdrawiam!
  • Canulas 2 miesiące temu
    Noo, nie jestem fanem happy-endu, ale jakoś tam Ci wybaczę, że dziewczynka przeżyła. W pewien sposób dość inspirujące, bo podczas czytania chyba ze trzy zakończenia wymyśliłem.
    Strachowa opowiastaka, jednak dla mnie kapkę zbyt młodzieńca w zaadresowaniu.
    Pozdrox
  • pkropka 2 miesiące temu
    Doceniam, że mi wybaczyłeś. Dzięki ;)
    Sama wolę złe zakończenia, ale niestety czasem muszę zmienić ton.
    Pozdro :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania