Hej!
Nie wiem trochę, co powiedzieć. Bardzo podobają mi się zawarte w tekście opisy (szczególnie pierwszy akapit), ale gubię się trochę w dialogu. Dzieje się bardzo dynamicznie, wręcz pędzi a ja tak sobie czytam i czytam i nie nadążam wyobraźnią za tym, co się dzieje. Nie mam pojęcia, czego to kwestia. Może mam wolny mózg, może może zbyt liniowy, może jest zbyt późno, a może przydałoby się ciut więcej opisu (szczególnie dla takich ślimaków, jak ja).
W każdym razie daję 4.
:D
Nie wiem dlaczego, ale ten komentarz jest w jakiś dziwny sposób przemiły. Może dlatego, że wolę, żeby czytelnicy nie nadążali, niz żeby zdychali z nudów, wiedząc wszystko. Czego nie rozumiesz, to Ci wytlumacze... ? ;)
Zupełnie z innej beczki niż oczekiwałam, ale gady pasują ze swoimi skórami. :) Kupuję bilet na premierę. :)
Poza tym są Twoje pierwiastki w tym zawarte. :) Nadal śmie twierdzić, że stać Cię na więcej.
Stefan:)
No wybacz Szu, że ostatnio notorycznie nie spełniam Twych oczekiwań. Poszukaj - zapraszam do Pustostanów, Verity i tekstów jednostrzałowych. Może kiedyś odnajdziesz zaginioną Ricią Atlantydę :>
Szu, żeby połowa juzerów była tak zmotywowana jak ja, to by było dobrze. Na drugie mi motywacja :D :P
Chodzi mnie o to, że nie czytasz mnie na tyle regularnie, żeby stwierdzić, czy odbiegam od swojej "normy", a jeśli porównujesz do początkowych tekstów sprzed roku, dwóch, to raczej wole nie być podobna do "siebie" z wtedy, czyli bez jakiejkolwiek ogłady.
Ritha A skąd ta pewność, że nie czytam? Ja jestem mało aktywna, ale zaglądam. :) Masz taki polot, że chce się od Ciebie więcej zobaczyć i tym się kieruje. :)
Szu dla mnie jak ktoś nie zostawia pół zdania komentarza, znaczy że nie czyta i koniec kropka.
Generalnie nie piszę pod publikę, ino z serca i łba, wszelkie sugestie mile widziane, aczkolwiek "stać Cię na więcej" jest zbyt ogólnikowe. O i tyle, nie drążmy:)
Szu... Pacz. Okropny wpada do mnie, pisze "bylem" czy cos i ja wiem, ze przeczytał. Ty skradasz sie cichaczem, nie zostawiajac śladu, potem po x czasu pojawiasz się na okolicznosc zabawy i piszesz "stac Cie na więcej". Zobacz jak to wyglada z mojej strony? Bo gdyby Can, Karola, Okropny, Nmp, Adam, Tanaris itp. mi tak napisali (ludzie, którzy widze, że czytaja) to okej. Mea culpa, biere na klate i pod przemyslenie. Ale gdy pisze mi tak ktos, kogo dawno pod tejstami nie widzialam, to nie motywujace, a irytujace.
A. Wyjasniam powyższe, alenie bronie tekstu pod ktorym gaworzymy, bo ten byl napisany "żeby bylo z glowy" :p ;)
Ritha Nie bierz do siebie w takim razie, nie istotne jest moje zdanie i przyjmuje to do wiadomości. Nie chciałam popsuć Ci zabawy. Wybacz już nie będę się wtrącać.
Takie - lekkie, zabawne. Jako prawy juzer - miałaś ciężkie wylosowane.
Więc podziwiam.
''W dodatku jak ten kretyn, za chipsa przebrany!'' - to bycze max, aż koleżanka, co obok udaje, że coś robi, zapytywała na jaką okoliczność się śmieję.
Git Nmp (sorka dla mnie Nmp we lbie wyryte trwale :D). To mie juzerka Szu wcisla takie cus, ale dobrze, dynię trza pogimnastylowac.
Tera widzisz, czemu się "rzucam" na forum. Se kurde napisz o aksamitnoskórym złośliwcu starcu sadyście:D
Ritha, miałam przy tym losowaniu szczęście.
Głupi ma czasem szczęście.
Jak mnie juzer Okropny coś wciśnie, to dopiero będzie.
Nmp może być, przylgnęło :)).
e make i ka pololi jak Ci juzer Okropny dziwnie wylosuje to też mu się zwróci delykatnie uwage ;)
Nie no żartuje, tam za punktami idzie, kto ma najwiecej pkt wybiera ofiare i wciska i tak po kolei. Ogólnie fajnie, bo cos sie dzieje w tym marazmie opowijskim:)
Odgrzewane, nie odgrzewane ważne jak podane. Sama wiesz, że wszystko co pisujemy już było, a my tylko przestawiamy klocki lego i powstaje nowa budowla. Dobrze przestawisz - ładnie masz. Nie przepraszaj! Pisz! 5 ;)
Karawan gorzej jak kuń w przeprawie padnie :D Zawsze możesz zostać bigamisto, albo wysłać żone na kurs pielęgniarski, tudzież oliwienia zakatarzonych wozów. Albo po prostu se zjedz cebule, cytryne i czosnek i nie marudź :p
" Staruszek był jednak szybszy, złapał go za fraki, odwrócił się na pięcie i skierował się w stronę schodów" - 2x się. hmm drugie można wyciąć może.
" brutalnie ozdobiona przez tak zwany upływ czasu pajęczyną zmarszczek " - ładne.
"- Ale one wyskakują, dziadku!
- No to nie wiem, ogarnij strategicznie, od czegoś ci ta kapusta na szyi dynda." - dawaj mnie tu dane tych użytkowników, co to im się opowiadanie nie podoba. raz, dwa. No jak się, kurwa, może nie podobać?
Me Srulpa nie Mea Culpa. Za co Mea Culpa.
Zajebisty tekst, pojebany otro. Fakt, mogłoby być bez kina, tylko na ostro, ale tak też jest w dechę.
Oficjalnie mianuję Cię zastępczynią TW (fanfary w tle) - Odznaka przyjdzie pocztą, o ile senior Terribel coś nie popierdoli.
Baja
Bongo.
:D Ojej. Cóż za odpowiedzialna fucha! Terribel popierdoli na pewno, ślij gołębiem. Odeśle ptaka z danymi juzerów, co krencom nosami ;)
Błędy potem ponaprawiam.
Gatunki prawie gotowe, tylko chwilowo mam tu młyn.
Dziękuję za wizytacje, panie Canie :)
- No to nie wiem, ogarnij strategicznie, od czegoś ci ta kapusta na szyi dynda. Jeśli nie, to wsadzimy twoją słodką rąsię tak, jak w zeszłym tygodniu!
Myślałam, że to naprawdę! bałam się o chłopca! że to jakiś horror! że dziadzio psychol chce ich pozabijać! BAŁAM SIĘ!!!!!!!!
czemu tak ludzi straszysz?!
no, a potem, kurczę, tak wrobić czytelnika!
se jajka porobić!
pomyślałam uduszę babsztyla, jak nic!
Za Moje Nerwy!
nie, no trudne miałaś zadanie, nie wybrnęłabym z tego za miliard lat świetlnych.
Aksamitnoskóry starzec?
Kto to wymyślił w ogóle?!
xDDD
Widzę, że aż przebierasz nogami, żeby napisać wierszyk. Bene. Gdzie mam te gatunki wstawić? Bo to może trza będzie jeszcze cuś popoprawiać, bo nie wiem czy mi się gatunki z formami wypowiedzi nie pomieszały i czy to ogólnie całe nie jest źle, iks de
Stefan i wszystko jasne. Nie można go nie polubić. Bardzo lekkie, mega szybko się czyta, no i człowiek się uśmiechnie :D
Kapusta imitująca algi. Od razu sobie wyobraziłam te wszystkie kobiety, które robią sobie maseczki z alg... Kapusta na twarzy musi wyglądać epicko!
Ale wracając do tekstu, wybrnęłaś, ale to było pewne.
Kim jest Stefan? Dlaczego odgrzewane kotlety?
Pozdro (poćwicz)! :D
Dlatego :D
Wiem, że czasu masz mało, nie nadanam, ino roztłumaczam czemu odgrzewane. Stefan był już chyba ze 4 razy.
To wcale nie było pewne, że wybrne! Nie róbta ze mnie nieśmiertelnika, yo!
Zajrzę tam jutro :)
Patrząc na zestaw, naprawdę wybrnęłaś. Nie wiem, o czym napisałabym na Twoim miejscu, ale na pewno nie byłoby to tak barwne :D
A "poćwicz" wzięło się z czasów gimnazjalnych, a potem licealnych, a teraz studenckich. Obracam się w kręgu takich ludzi, którzy często tak mówią, więc mi się to wkręciło :D
Ile przez tekst się przewija obrazów, że czasami człowiek musi nieźle się zastanowić... zwłaszcza że dialogi też świetne, ale idące własnym rytmem przyśpieszenia. Mocna 4:D
- Czemu Marian nie może być dziadkiem, a ja sąsiadem, co zwłoki nazajutrz znajduje?
- Bo Marian będzie tym, którego wcześniej nasz bohater rozpuścił w kwasie. Nie chcesz rozpuścić Mariana?
- Chcę - odparł po chwili namysłu Stefan.
PADŁEM! normalnie monty pyton. wiadomo każdy by sobie chciał czasem porozpuszczać jakiegoś mariana.
Komentarze (65)
Hej!
Nie wiem trochę, co powiedzieć. Bardzo podobają mi się zawarte w tekście opisy (szczególnie pierwszy akapit), ale gubię się trochę w dialogu. Dzieje się bardzo dynamicznie, wręcz pędzi a ja tak sobie czytam i czytam i nie nadążam wyobraźnią za tym, co się dzieje. Nie mam pojęcia, czego to kwestia. Może mam wolny mózg, może może zbyt liniowy, może jest zbyt późno, a może przydałoby się ciut więcej opisu (szczególnie dla takich ślimaków, jak ja).
W każdym razie daję 4.
:D
Nie wiem dlaczego, ale ten komentarz jest w jakiś dziwny sposób przemiły. Może dlatego, że wolę, żeby czytelnicy nie nadążali, niz żeby zdychali z nudów, wiedząc wszystko. Czego nie rozumiesz, to Ci wytlumacze... ? ;)
Zupełnie z innej beczki niż oczekiwałam, ale gady pasują ze swoimi skórami. :) Kupuję bilet na premierę. :)
Poza tym są Twoje pierwiastki w tym zawarte. :) Nadal śmie twierdzić, że stać Cię na więcej.
Stefan:)
No wybacz Szu, że ostatnio notorycznie nie spełniam Twych oczekiwań. Poszukaj - zapraszam do Pustostanów, Verity i tekstów jednostrzałowych. Może kiedyś odnajdziesz zaginioną Ricią Atlantydę :>
Ritha Truje Ci tak, żeby Cię zmotywować. :), Dawaj Stefan, dawaj. :)
Szu, żeby połowa juzerów była tak zmotywowana jak ja, to by było dobrze. Na drugie mi motywacja :D :P
Chodzi mnie o to, że nie czytasz mnie na tyle regularnie, żeby stwierdzić, czy odbiegam od swojej "normy", a jeśli porównujesz do początkowych tekstów sprzed roku, dwóch, to raczej wole nie być podobna do "siebie" z wtedy, czyli bez jakiejkolwiek ogłady.
Ritha A skąd ta pewność, że nie czytam? Ja jestem mało aktywna, ale zaglądam. :) Masz taki polot, że chce się od Ciebie więcej zobaczyć i tym się kieruje. :)
Szu dla mnie jak ktoś nie zostawia pół zdania komentarza, znaczy że nie czyta i koniec kropka.
Generalnie nie piszę pod publikę, ino z serca i łba, wszelkie sugestie mile widziane, aczkolwiek "stać Cię na więcej" jest zbyt ogólnikowe. O i tyle, nie drążmy:)
Ritha ok rozumiem już siedzę w takim razie cicho.
Szu... Pacz. Okropny wpada do mnie, pisze "bylem" czy cos i ja wiem, ze przeczytał. Ty skradasz sie cichaczem, nie zostawiajac śladu, potem po x czasu pojawiasz się na okolicznosc zabawy i piszesz "stac Cie na więcej". Zobacz jak to wyglada z mojej strony? Bo gdyby Can, Karola, Okropny, Nmp, Adam, Tanaris itp. mi tak napisali (ludzie, którzy widze, że czytaja) to okej. Mea culpa, biere na klate i pod przemyslenie. Ale gdy pisze mi tak ktos, kogo dawno pod tejstami nie widzialam, to nie motywujace, a irytujace.
A. Wyjasniam powyższe, alenie bronie tekstu pod ktorym gaworzymy, bo ten byl napisany "żeby bylo z glowy" :p ;)
Ritha Nie bierz do siebie w takim razie, nie istotne jest moje zdanie i przyjmuje to do wiadomości. Nie chciałam popsuć Ci zabawy. Wybacz już nie będę się wtrącać.
Szu ktos tu je obrazalski? ;) Rozmawiam po prostu, sugestie mile widziane, zabawa bynajmniej nie popsuta, yo.
Kurwa, też napiszę na zasadzie, żeby było z głowy. Dramat, powiadam, dramat.
Przeczytam potem na przerwie i zobaczymy czy stać Cię na więcej ;)
Kurde, ciezko w tyg. pracy, ale potraktowalam jako ćwiczenie, czyli " jak wyjdzie to wyjdzie, ciul". Polecam.
"Przeczytam potem na przerwie i zobaczymy czy stać Cię na więcej ;)" - tera się boje :D
Takie - lekkie, zabawne. Jako prawy juzer - miałaś ciężkie wylosowane.
Więc podziwiam.
''W dodatku jak ten kretyn, za chipsa przebrany!'' - to bycze max, aż koleżanka, co obok udaje, że coś robi, zapytywała na jaką okoliczność się śmieję.
Git Nmp (sorka dla mnie Nmp we lbie wyryte trwale :D). To mie juzerka Szu wcisla takie cus, ale dobrze, dynię trza pogimnastylowac.
Tera widzisz, czemu się "rzucam" na forum. Se kurde napisz o aksamitnoskórym złośliwcu starcu sadyście:D
Ritha, miałam przy tym losowaniu szczęście.
Głupi ma czasem szczęście.
Jak mnie juzer Okropny coś wciśnie, to dopiero będzie.
Nmp może być, przylgnęło :)).
e make i ka pololi jak Ci juzer Okropny dziwnie wylosuje to też mu się zwróci delykatnie uwage ;)
Nie no żartuje, tam za punktami idzie, kto ma najwiecej pkt wybiera ofiare i wciska i tak po kolei. Ogólnie fajnie, bo cos sie dzieje w tym marazmie opowijskim:)
Odgrzewane, nie odgrzewane ważne jak podane. Sama wiesz, że wszystko co pisujemy już było, a my tylko przestawiamy klocki lego i powstaje nowa budowla. Dobrze przestawisz - ładnie masz. Nie przepraszaj! Pisz! 5 ;)
I nie czytaj za dużo Karawana, bo ma katar i sie zarazisz ;))
Karawan, Ty żeś jest na mojej liściu tuż obok Agi Gu i Karoli, kurde mol, doba wciąż za która, ja wciąż zbyt nieogarnieta.
Grazie, towarzyszu K. :)
Na katar trza jakie medykamenta zaaplykować :)
Liście*, nie liściu :D
Ritha Na katar to ponoć najlepiej wygrzać się w parze ( bierzesz parę osiemnastek i kładziesz się miedzy niemi aż Ci odejdzie) ale... jam żonaty :c
Życie to ponoć proces, a nie stan. Połóż się w takiej "parze" i masz rozwód w trybie pilnym :D
Ale przynajmniej bedziesz zdrów jak rybcia!
Ritha Stare przysłowie Apaczów "żony w trakcie życia nie zmieniaj, konia w przeprawie także" - dureń kto przysłów nie słucha ;)
Karawan gorzej jak kuń w przeprawie padnie :D Zawsze możesz zostać bigamisto, albo wysłać żone na kurs pielęgniarski, tudzież oliwienia zakatarzonych wozów. Albo po prostu se zjedz cebule, cytryne i czosnek i nie marudź :p
Ritha Tak uczynię ! Howgh!
Czołg!
Witam. Dobre, nie wybitne, ale dobre. Pozdr :)
Owszem, zgadzam się. Pozdrowienia ślę :)
" Staruszek był jednak szybszy, złapał go za fraki, odwrócił się na pięcie i skierował się w stronę schodów" - 2x się. hmm drugie można wyciąć może.
" brutalnie ozdobiona przez tak zwany upływ czasu pajęczyną zmarszczek " - ładne.
"- Ale one wyskakują, dziadku!
- No to nie wiem, ogarnij strategicznie, od czegoś ci ta kapusta na szyi dynda." - dawaj mnie tu dane tych użytkowników, co to im się opowiadanie nie podoba. raz, dwa. No jak się, kurwa, może nie podobać?
Me Srulpa nie Mea Culpa. Za co Mea Culpa.
Zajebisty tekst, pojebany otro. Fakt, mogłoby być bez kina, tylko na ostro, ale tak też jest w dechę.
Oficjalnie mianuję Cię zastępczynią TW (fanfary w tle) - Odznaka przyjdzie pocztą, o ile senior Terribel coś nie popierdoli.
Baja
Bongo.
:D Ojej. Cóż za odpowiedzialna fucha! Terribel popierdoli na pewno, ślij gołębiem. Odeśle ptaka z danymi juzerów, co krencom nosami ;)
Błędy potem ponaprawiam.
Gatunki prawie gotowe, tylko chwilowo mam tu młyn.
Dziękuję za wizytacje, panie Canie :)
Tak kojarzyłem, że coś podobnego już było, ale mi te sztuczki montażowe dalej się podobają, wiec piąteczka.
Dzięki, chopie :)
Miauczek też jest. Podobało mi się. Zresztą co ja tam będę dużo gadał. Jest git i 5
Spoczi, Miauczek:)
przeczytałam!
Ale na serio myślałam, że to jakiś stary psychol
Dokończę w domu
Gratuluję przeczytania :)
nie, no jeszcze musze dokończyć komentarz!
Kończ.
nie poganiaj mnie, bo tracę oddech...
najpierw u Marczello muszę zakończyć :]
- No to nie wiem, ogarnij strategicznie, od czegoś ci ta kapusta na szyi dynda. Jeśli nie, to wsadzimy twoją słodką rąsię tak, jak w zeszłym tygodniu!
Myślałam, że to naprawdę! bałam się o chłopca! że to jakiś horror! że dziadzio psychol chce ich pozabijać! BAŁAM SIĘ!!!!!!!!
czemu tak ludzi straszysz?!
no, a potem, kurczę, tak wrobić czytelnika!
se jajka porobić!
pomyślałam uduszę babsztyla, jak nic!
Za Moje Nerwy!
nie, no trudne miałaś zadanie, nie wybrnęłabym z tego za miliard lat świetlnych.
Aksamitnoskóry starzec?
Kto to wymyślił w ogóle?!
xDDD
Niezłe!
Hahaha no wyyyyybacz.
Bardzo dobrze. Tak miało być :p
Ps. Juz Wielki Łun byłby prostszy :D
Wielki Łun, wielki Łun. Jego kolej, tera un.
Widzę, że aż przebierasz nogami, żeby napisać wierszyk. Bene. Gdzie mam te gatunki wstawić? Bo to może trza będzie jeszcze cuś popoprawiać, bo nie wiem czy mi się gatunki z formami wypowiedzi nie pomieszały i czy to ogólnie całe nie jest źle, iks de
ha! faktycznie, tak jak napisałaś u mnie. film filmem pogania w tw xd. fajnie zrobione :) 5
Dzięks:)
Dobre! Tak sobie weszłam z braku zajęcia, myśląc, że po paru zdaniach ucieknę, a przeczytałam do końca i uśmiech na buzi.
Pozdrawiam.
Super betti, cieszę się, dzięki:)
Stefan i wszystko jasne. Nie można go nie polubić. Bardzo lekkie, mega szybko się czyta, no i człowiek się uśmiechnie :D
Kapusta imitująca algi. Od razu sobie wyobraziłam te wszystkie kobiety, które robią sobie maseczki z alg... Kapusta na twarzy musi wyglądać epicko!
Ale wracając do tekstu, wybrnęłaś, ale to było pewne.
Kim jest Stefan? Dlaczego odgrzewane kotlety?
Pozdro (poćwicz)! :D
http://www.opowi.pl/lustereczko-powiedz-przecie-czyli-nowe-a31886/
Dlatego :D
Wiem, że czasu masz mało, nie nadanam, ino roztłumaczam czemu odgrzewane. Stefan był już chyba ze 4 razy.
To wcale nie było pewne, że wybrne! Nie róbta ze mnie nieśmiertelnika, yo!
Co z tym "poćwicz"? :D
Pozdro, Elo
Zajrzę tam jutro :)
Patrząc na zestaw, naprawdę wybrnęłaś. Nie wiem, o czym napisałabym na Twoim miejscu, ale na pewno nie byłoby to tak barwne :D
A "poćwicz" wzięło się z czasów gimnazjalnych, a potem licealnych, a teraz studenckich. Obracam się w kręgu takich ludzi, którzy często tak mówią, więc mi się to wkręciło :D
Git, wszelkie powiedzonka przyswajam jak gąbka (gąbeczka wręcz).
Nie wstane chyba jutro do roboty, ych!
Lepiej idź spać, bo jutro czwartek, a gdzie tam sobota :D A wyspany człowiek to szczęśliwy człowiek!
Wstałam, ledwo, bo ledwo, ale wstałam. Śpie po 5 h od pon. W sob odsypiam.
"ogarnij strategicznie, od czegoś ci ta kapusta na szyi dynda"
Spoko. Taki lajcik, na zigarettenpauzę w sam raz.
Okropny coz za mobilizacja!
Cmyka czytaj a nie pierdy
Ile przez tekst się przewija obrazów, że czasami człowiek musi nieźle się zastanowić... zwłaszcza że dialogi też świetne, ale idące własnym rytmem przyśpieszenia. Mocna 4:D
Dzięki Tan :) To był właśnie przykład próby wybrnięcia z tw, mając dziwne losowanie przed nosem ;)
Cofnęłam się w czasie i wygrzebałam :D
Szalone, zakręcone, ale przyjemne w czytaniu. Podobała mi się postać szalonego dziadka.
Pkropka, bój się Boga, coś Ty wygrzebała :D
Dzięki za wizytę :D
- Czemu Marian nie może być dziadkiem, a ja sąsiadem, co zwłoki nazajutrz znajduje?
- Bo Marian będzie tym, którego wcześniej nasz bohater rozpuścił w kwasie. Nie chcesz rozpuścić Mariana?
- Chcę - odparł po chwili namysłu Stefan.
PADŁEM! normalnie monty pyton. wiadomo każdy by sobie chciał czasem porozpuszczać jakiegoś mariana.
niezły chaos na planie (dobre!)
Heh, dziena Sensol. Ze Stefanem, Marianem i reżyserem było kilka opek. Miałam fun pisząc.
Pozdro!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania