...

...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • spreket 15.04.2018
    Fajne, piąteczka
  • Ritha 15.04.2018
    W moim odczuciu przekombinowane ;) Ale dzięks, ps. "fajne, 5" to opowijski symbol komentarzy, które nic nie wnoszą ;D I to nie zarzut, raczej przestroga na przyszłość, bo wiem, ze pierwsze kroki tu stawiasz ;)) Pozdrawiam
  • Canulas 15.04.2018
    Ritha, eh. Słitaśna piątunia jeszcze jest
  • Ritha 15.04.2018
    Can, słitaśnej jeszcze nikt mi nie zaanonsował :D
  • pasja 15.04.2018
    Fajnie wybrnęłaś z tematu. Ojciec dobrodziej lubi szybką jazdę i podnieca go krew. Szkoda dziewczynki i pasażerki. Świetne opisy chatki i jej właścicielki.
    Pozdrawiam gorąco. :))
  • Ritha 15.04.2018
    Z niego taki ojciec dobrodziej jak ze mnie baletnica ;D Opisy zdominowały, dialogu praktycznie nie ma, ot opko. Grazie Pasjo. Ps. Przypominam, że dzis losowanie tw! ;)
  • pasja 15.04.2018
    Ritha z Ciebie jeszcze może być baletnica, aż niego już nie. Złób tylko.
  • Ritha 15.04.2018
    pasja haha, no nie, chyba jednak nie ;)
  • Justyska 15.04.2018
    Dobrodziej to z niego był jak nic. Fajnie napisane czytało się płynnie. Pomysł jak dla mnie zaskakujący jak na ten zestaw. W pozytywnym sensie oczywiście.
    Pozdrawiam :)5
  • Ritha 15.04.2018
    Fajnie, cieszę sie Justyska. Zestaw mi się widzial nawet. Grazie :)))
  • Canulas 15.04.2018
    No to łodadajmy Padre Good-czyńca.

    "Z drzwi odłaziły strupy starej, zielonej farby." - me gusta

    "Jedynym ruchem, jaki zarejestrował kątem oka, było drgnięcie popielatej szmaty w oknie, którą z dużym marginesem błędu można by nazwać firanką. " - I to, i to.

    Reflaksja: Kurde, czasem jak Cię czytam, to mam wrażenie jakbym czytał siebie. Zwłąszcza na podtawie krókiego (teoretycznie niedbałego) opisu. Odwrócenia od czegoś uwagi. - Przednio grasz słowem.


    "Dziewczyna miała może piętnaście lat, włosy nie myte, nie czesane i nie strzyżone o bardzo dawna. " - od

    "Udusił ją gołymi rękami po niespełna kwadransie." - łądnie. Nic lepiej nie oddaje beznadziei, przewagi i nieważności jak skwitowanie zamknięte w jednym puentującym zdaniu.Ładne.

    "Nogi motały się w habit, a uczucie głupiej porażki wynikającej z braku zachowania zimnej krwi, produkowało łzy." - to tera tak. To kolejne ładne. Czuć pęd i to, że tekst nie jest zapchajdziurą. Gdyby nie to jak bardzo absorbująca jest seria, to... rokująco jest.

    "Dogonił ją pół mili dalej. Posłusznie wsiadła, zachodząc się płaczem. Za odjeżdżającym samochodem, w falującym, rozgrzanym powietrzu powoli opadał kurz." - tu masz mili, a wszędzie wcześniej metry. Można się zdecydować. Ładna końcówka.

    Przypomina mi opowieść Ketchuma. Chyba tytuł "Róża" miało. Z Królestwa Spokoju.
    Dobry tekst. Jako jednostrzał chyba nawet lepszy, bo kilkuczęściowość mogłoby zawartą mu magię rozwodnić.

    Very git i nie na odpierdol.
  • Ritha 15.04.2018
    Hej, hej. Błędy obadam jak się na kompa przesuade, metry mialam? Dzizas, moze piszac machinalnie, a to, że ją dogonil pol mili poznoej byli zamierzone (wiec wtedy myslalam, wiec cudem nie przeoczylam). Nareperuje. Opko nie na odpierdol, ofkors, raczej sie przykladam jak pisze (Stefan ino figuruje jako plan Be, czyły zapchajdziura), ale cos mi tu brakuje. Niby ok, ale cos tak, hm, nie wiem. No Hans to to nie jest.
    Róża, Róza... nie batdzo pamietam po tytule.
    Jednostrzal, Cmyk ino serią poki co. Grazie Canulaso :)
  • Canulas 15.04.2018
    Nooo, ładne, łądne. Mi nie brakuje nic. Kawał chuja z tego księdzula (czy kto to). Może EMi go polubi ;)
  • Ritha 15.04.2018
    To nie ksiadz, ino zlodziej-psychol. Sam deczko opetany.
  • Felicjanna 15.04.2018
    Wszystko wokół nosiło znamiona ciągłego omiatania promieniami bezlitosnego słońca. - i czytelni, gdzie są.
    Kobieta milczała, błądząc wzrokiem w niedolnej próbie zebrania myśli - nieudolnej*
    pomiędzy spatrzonymi od słońca i starości deskami. - spaczonymi*
    Dogonił ją pół mili dalej. Posłusznie wsiadła, zachodząc się płaczem. - zanosząc*
    Bez początku i bez końca. Właściwie trudno się rozeznać, chyba że chciałaś odmalować egzorcystę, którym dawno zawładnęły demony. Albo kościół, jako taki.
    Pozdrówka
  • Ritha 15.04.2018
    Po prostu psychola-oszusta przebranego za księdza-egzorcyste. Z jednej strony moze przekombinowane (tak coś czuję), z drugiej - lubię niedopowiedzenia. Dzieki Fel, błędy poprawię ;)
  • Felicjanna 17.04.2018
    Ritha niczego nie przekombinowałaś, po prostu zapis sugeruje księdza na złej drodze(albo mój odchył, bo ich nie trawię), ale akcja super i postaci żywe i prawdziwe.
    Tylko ja zawalona robotą i zdechła tka, że ni czytać ni pisać
  • Ritha 17.04.2018
    Fel ja zanim opublikowałam miałam wrażenie, że za bardzo skomplikowane, za mało roztłumaczone itp. Ale ludzie, krzyczo, że nie, więc git :))
    ps. Też nie trawie księży.
    Odpoczynku życzę w takim razie ;)
  • Elorence 16.04.2018
    Technicznie - Ritha, jest cudownie! Fabularnie - genialne!
    Mi tam się mega podobało. Opisy świetne, postacie różnorodne. Nie wpadłabym na coś takiego... A tu wpadł zestaw i spisałaś się. Nie wiem, gdzie Ty tu widzisz przekombinowanie. W moim odczuciu, wszystko jest na właściwym miejscu. Nie ma do czego się przyczepić.
    Szkoda mi dziewczyny.
    Rozumiem, że była opętana czy coś w ten deseń? A on miał ją uratować?
    Nadawałoby się to na serię :D
    Ja lubię czytać o paranormalnych rzeczach!

    Wiadomo, że piątka! Pozdrawiam :*
  • Ritha 16.04.2018
    Wow, dziękuję :> Miło czytać. Sądziłam, że przekombinowałam, bo pomysł był taki:
    1. Laska w stodole jest opętana
    2. Gość nie jest żadnym księdzem-egzorcystą ino
    a) psychopatą-sadystą-masochistą
    b) oszustem-złodziejem
    c) sam jest deczko opętany (słyszy głosy, widzi twarze, ustają dopiero jak robi ziazi komuś albo sobie)
    3. Laska w aucie (przebrana za zakonnicę) jest jego panną, bo generalnie nie bardzo ma wyjście

    No. tak to wygląda. Jak wyszło to gites :))
  • Elorence 16.04.2018
    Czyli idealnie wyczułam temat dla siebie :D
    Tekst Ci wyszedł! Dobrze kombinowałaś :)
  • Ritha 16.04.2018
    Elorence no to fajnie. Wisz, ja lubię niedopowoedzenia i pole pod swobodna interpretacje. Jak w Hansie, tam nic nie bylo jasne. Tu zestaw mnie ograniczał, i po napisaniu jakos nie moglam tego czytac. Gdzies mi sie cos gryzlo. Moze mam kuku na muniu po prostu ;D
    Dziena raz jeszcze;)
  • Elorence 17.04.2018
    Ritha, obstawiam kuku na muniu :D
  • Ritha 17.04.2018
    Elorence :D Taa. Chyba tak ;)
  • Blanka 26.04.2018
    Fajne ujęcie tematu, fajne opisy, szczególnie chałupki, ciekawi bohaterowie i niebanalny pomysł - dobra robota. "Niedopowiedziana" końcówka - lubię. Dreszczyk był. Przyjemność z czytania była.:) Zazdraszczam wyobraźni;)
  • Ritha 26.04.2018
    Hihi, dzięki Blanka. No staram sie jak moge. Niedopowiedziana końcówka musi być! Taa, opisy - siadajac do tego tw wlasnie opisy chcialam pocwiczyc. Zapadlam na syndrom Hansa. Napisalam tekst, ktory uwazam za swoj szczyt i tera nie moge nijak go przebic :/ Dlatego deczko stopuje ostatnio z pisaniem, troszku przestrzeni mi trza.
    Dziekuje pieknie, klaniam sie w pas.
    Ps. Losuj ;)
  • Ritha 26.04.2018
    (dotlumacze, bo dziwnie prawie: w sensie - kiedys uznalabym ten tekst za bardzo dobry, po Hansie uwazam powyzsze wypociny za "ujdzie"):)
  • Blanka 27.04.2018
    Ritha, pamiętam Hansa. Tylko wiesz, to zupełnie inny temat, tekst itd i chyba nie ma większego sensu porównywanie:) To trochę tak, jakbyś próbowała ustawić w tej samej linii np Pustostany i te teksty pod którymi wczoraj się rozbijałam (swoją drogą, jeszcze rano mnie się micha śmiała:D) Zresztą, tyś wielogatunkowa, "wieloformatowa":)- nie marudzić proszę! Pisać!;)
  • Ritha 27.04.2018
    Blanka masz racje, ofkors. Nie marudzę już ;))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania