Hej!
"Szwagier to twoja bezpieczna przystań, jeśli los rzucił na ciebie kajdany rodzinnych hierarchii." - Ritolino, chylę czoła przed twoim geniuszem w dobieraniu trafnych określeń
"Bywały epizody w historii straszniejsze niż wizja ciotki Helgi rozpracowującej instalację tamponu. " - instalacja, heh. Śmiechłam.
"Sąsiad. Sąsiad to typowy przykład reptilianina. Stuprocentowy okaz." - kurwa, no każdy jeden jebaniec. Nie da się nie zgodzić.
Ritho, powinnaś wrzucić ten tekst na jakieś forum dotyczące teorii spiskowych. Wywołałabyś jakiś mózgowy rozpierdol.
A tak serio - mega mi się podobało. Piszesz bardzo żywiołowo i energicznie, ale przy tym w chuj umiejętnie. Nie napierdalasz emocjami bez sensu. Przemyślasz tekst, każde 'spierdalaj' ma tu swój cel. Szanuję to bardzo, bo nie lubię jak ktoś mnie bombarduje farmazonami, momentalnie mam ochotę wypierdzielić taki tekst w kosmos.
Daję 5, bo 6 się nie da.
Rób co robisz bo robisz to po mistrzowsku.
PS
Muszę sięgnąć po resztę twoich tekstów, ale jak patrzę na ich ilość, to aż nie wiem gdzie oczy podziać. Co polecasz na dobry początek?
Do miłego. :)
Poleć coś bardziej... kurde, nie wiem jak to nazwać. Zfabułowanego?
Śmieszki nie koniecznie mnie interesują. W sensie mogą być w większym teście, ale nie śmieszki dla śmieszków.
Jak dla mnie robisz po mistrzowsku. Jestem z klanu fantasy, przelew emocji zazwyczaj mnie męczy, ale nie u ciebie. To świadczy o naprawdę dużych umiejętnościach. To tak jak próbować sprzedać lasce męskie perfumy. Można, ale trzeba umieć. Wiedzieć jakie można sprzedać no i mieć gadanę.
Ty masz wielkiego skilla, to widać, stad kupuję twoje męskie perfumy. Rzecz jasna w przenośni.
Co do czytania innych tekstów:
Tak też się stanie, zabiorę się za Veritę w wolnej chwili.
Nawiasem, czemuś wypieprzyła tamto?
Kim, prawie nikt tu nie czyta serii -to raz. A taki kaprys - dwa. Wychodze z roboty, więc szerzej nie nardzo mam czas, reasumujac - dziękuję za zastrzyk motywacji :)
,,po swojej stronie okopu zyskałeś szwagra.'' - tutaj prosi mi się (nie mylić z proszeniem (się świń)) słowo: sprzymierzeńca
I właśnie w taki sposób można pozbyć się większości lub, jak się ktoś postara, wszystkich niewygodnych typków z otoczenia, Atmosfera się rozrzedzi i areał przypadający na łeb powiększy :) Brawo, 5 :)
No rozumiem, że gady-reptilia, ale tak dajmy na to Zwinka? Przydatna jednak w rodzinie! Idziesz z nią do sklepu kupujesz dwa pudełka zapałek, (bo cholera wi która się w końcu zapali), a Zwinka zwija z półki półlitry albo dżem wiśniowy.
Ecce Ritha! 5 ;)
Ritha Słoneczko! Rzuciłem Canowi uproszczenie poszerzające "wolność" pisacza - sqbany nawet nie odpowiedział "sp..." ;c
Gdyby Ci się chciało, to skorzystałbym z chęcią ale do następnego TW, bo póki co zdycham, rodzina czeka na spadek, a ja nie mogę się zdecydować czy jeszcze potruć opowijskie grono swoimi wypocinami, czy też zrobić dobrze Rodzinie.
Karawanku, łon się nie rozdwoi, i wrzuciles to w pitoleniu, a nie wątku tw, a w pitoleniu wszystko ginie.
Potruj, roztrwoń spadek, raz się żyje. Wychowaj rodzinę, co to ma byc za żerowanie na choróbsku! Czyli co, losujemy? Nastepne już tuz tuz. Czy czekasz na jeszcze kolejne?
Witam,
"Bywały epizody w historii straszniejsze niż wizja ciotki Helgi rozpracowującej instalację tamponu. " - zwizualizowałam to sobie - i uśmiałam się okrutnie ;)
"to już jego brocha,"; "Jeśli sąsiad okazuje skruchę,"; - brocha, skrucha... fajne słownictwo :)
"W grupie podejrzanych są także nauczyciele, dentyści, referenci Urzędów Skarbowych" - ciekawy wybór ;)
Świetnie i z niezłym polotem to obmyśliłaś ;) Gratuluje pomysłowości :) Pozdrowionka
Chciała pobrać tkanki, ot co! Ciotki to reptilianie. Brzydkie ciotki to reptilioni - ja pier...
Jak nie to trudno, ona przecież też byłaby kiedyś czyjąś ciotka. - no i to.
Dobra, po seansie. Wyobraź se teraz, że kasujesz u góry słowa klucze i ktoś to czyta bez należytego odniesienia.
Ja pier...
No ładnie.
Dobry tekst pod kątem tematycznym, trudno miałaś w chuj, ale jako sam tekst, 5- (nie wyjebał mnie z trzewików)
Sorry, szczera diagnoza kierowniczko.
Tylko na szczere liczę z Twojej strony (!), więc oddycham z ulgą kiedy widzę jakieś wahania w odbiorze. Punktuj zawsze jak cuś nie halo! To jest tak popieprzone tematycznie, że więcej nie wycisnęłam:D
Ok, rozumiem, miałam beke jak pisałam i neon w głowie, że takich głupot jeszcze nie wymyslilam nigdy, nadal mam beke jak widze ten zestaw (Lanc dostanie coś fajnego niebawem xd), czekam na następne wyzwania, dyńka się uelastycznia :)
Zawarte porody mogą być kiedyś przydatne - Sąsiad coraz woniej zaczął chodzić i patrzy spod ukosa na mnie. :) Ogólnie podoba mi się rozpracowanie tematu. :)
Czytają to, złapałam się za głowę. Boże... :D
To był prawdziwy trening wyobraźni.
Kurde, kto łączy Koreę z Niemcami, i jeszcze dorzuca drwala... :D No tak, Lancelot. Oby mi żadnego tematu nie wybierał. Never.
No i dotarłam do samego końca. Haha, chyba wezmę sobie te porady do serca. ;D Zgrabnie ci to wszyło, trudne wprawdzie zadanie miałaś, ale sobie z tym elegancko poradziłaś. Brawoooo!
Tan, tera znowu mam miejsce o charakterze koreańskim :D Ale reszta motywów prostsza, niż to tu wyżej, zaserwowane przez Lancelota. Brnęłam przez zaspy, uciurana po łokcie i wyszło takie cuś. Porad nie radzę brać do serca i wprowadzać w czyn :D W tym tygodniu trzymam kciuki najbardziej za Ciebie :)
Komentarze (45)
Świetnie, teraz, gdy mi się przerwa kończy? Kurde, obadam potem, choć nie wiem, kiedy jest potem
Na spokojnie :)
Hej!
"Szwagier to twoja bezpieczna przystań, jeśli los rzucił na ciebie kajdany rodzinnych hierarchii." - Ritolino, chylę czoła przed twoim geniuszem w dobieraniu trafnych określeń
"Bywały epizody w historii straszniejsze niż wizja ciotki Helgi rozpracowującej instalację tamponu. " - instalacja, heh. Śmiechłam.
"Sąsiad. Sąsiad to typowy przykład reptilianina. Stuprocentowy okaz." - kurwa, no każdy jeden jebaniec. Nie da się nie zgodzić.
Ritho, powinnaś wrzucić ten tekst na jakieś forum dotyczące teorii spiskowych. Wywołałabyś jakiś mózgowy rozpierdol.
A tak serio - mega mi się podobało. Piszesz bardzo żywiołowo i energicznie, ale przy tym w chuj umiejętnie. Nie napierdalasz emocjami bez sensu. Przemyślasz tekst, każde 'spierdalaj' ma tu swój cel. Szanuję to bardzo, bo nie lubię jak ktoś mnie bombarduje farmazonami, momentalnie mam ochotę wypierdzielić taki tekst w kosmos.
Daję 5, bo 6 się nie da.
Rób co robisz bo robisz to po mistrzowsku.
PS
Muszę sięgnąć po resztę twoich tekstów, ale jak patrzę na ich ilość, to aż nie wiem gdzie oczy podziać. Co polecasz na dobry początek?
Do miłego. :)
Hahaha, dzięki wielkie Kim. Akurat gatunek "poradnik" mi siadł, gorzej było wpleść motywy.
"Nie napierdalasz emocjami bez sensu" - napierdalam, w Pustostanach, zapraszam tam po emocje (koniecznie od Pustostan 1)
Jeśli śmiesznie ma być, to leć po głupich tytułach, o Kleopatrze i księdzu ostatnio. Strzelaj gdzie popadnie, a nuż coś trafisz.
Dziękuję jeszcze raz pięknie :)))
Poleć coś bardziej... kurde, nie wiem jak to nazwać. Zfabułowanego?
Śmieszki nie koniecznie mnie interesują. W sensie mogą być w większym teście, ale nie śmieszki dla śmieszków.
"Rób co robisz bo robisz to po mistrzowsku" - no kurde, ależ mi miło, się rumienię
Miałam Leę, wypieprzyłam. Czytaj Veritę, jest 1 część dopiero, bedziesz na bieżąco, bo mam zamiar pisać regularnie (w miarę...)
Jak dla mnie robisz po mistrzowsku. Jestem z klanu fantasy, przelew emocji zazwyczaj mnie męczy, ale nie u ciebie. To świadczy o naprawdę dużych umiejętnościach. To tak jak próbować sprzedać lasce męskie perfumy. Można, ale trzeba umieć. Wiedzieć jakie można sprzedać no i mieć gadanę.
Ty masz wielkiego skilla, to widać, stad kupuję twoje męskie perfumy. Rzecz jasna w przenośni.
Co do czytania innych tekstów:
Tak też się stanie, zabiorę się za Veritę w wolnej chwili.
Nawiasem, czemuś wypieprzyła tamto?
Kim, prawie nikt tu nie czyta serii -to raz. A taki kaprys - dwa. Wychodze z roboty, więc szerzej nie nardzo mam czas, reasumujac - dziękuję za zastrzyk motywacji :)
Jak skończone - próbuj wydać. Skoro dobre, to po kiego ma leżeć i się kurzyć.
Pozdrawiam ;)
Takie są fakty
Czy coś
XD
Ehem:)
,,po swojej stronie okopu zyskałeś szwagra.'' - tutaj prosi mi się (nie mylić z proszeniem (się świń)) słowo: sprzymierzeńca
I właśnie w taki sposób można pozbyć się większości lub, jak się ktoś postara, wszystkich niewygodnych typków z otoczenia, Atmosfera się rozrzedzi i areał przypadający na łeb powiększy :) Brawo, 5 :)
Nie próbuj tego Karolcia na własną rękę;)
Zmienię na sprzymierzeńca:)
Grazie :)
To ja chyba miałem najłatwiejszy temat.
Się ciesz :)
Hmmm, u mnie to szwagier jest podejrzany, bo coś nie pije - dziwadło.
Bardzo mi się podobało, sporo śmieszków, swobodny język. To lubię.
5 i pozdrówka
Dzięki Fel, również pozdrówki, obserwuj szwagra ;)
No rozumiem, że gady-reptilia, ale tak dajmy na to Zwinka? Przydatna jednak w rodzinie! Idziesz z nią do sklepu kupujesz dwa pudełka zapałek, (bo cholera wi która się w końcu zapali), a Zwinka zwija z półki półlitry albo dżem wiśniowy.
Ecce Ritha! 5 ;)
Wszystko co nie ma sierści/pluszu/słodkich oszków itp. jest jednak podejrzane...
Wylosować Ci? ;)
Ritha Słoneczko! Rzuciłem Canowi uproszczenie poszerzające "wolność" pisacza - sqbany nawet nie odpowiedział "sp..." ;c
Gdyby Ci się chciało, to skorzystałbym z chęcią ale do następnego TW, bo póki co zdycham, rodzina czeka na spadek, a ja nie mogę się zdecydować czy jeszcze potruć opowijskie grono swoimi wypocinami, czy też zrobić dobrze Rodzinie.
Karawanku, łon się nie rozdwoi, i wrzuciles to w pitoleniu, a nie wątku tw, a w pitoleniu wszystko ginie.
Potruj, roztrwoń spadek, raz się żyje. Wychowaj rodzinę, co to ma byc za żerowanie na choróbsku! Czyli co, losujemy? Nastepne już tuz tuz. Czy czekasz na jeszcze kolejne?
Ritha Losuj
Karawan ok, za pol h, tera walcze z obiadem:)
Ritha Smacznego! ;) Dzięki.
Witam,
"Bywały epizody w historii straszniejsze niż wizja ciotki Helgi rozpracowującej instalację tamponu. " - zwizualizowałam to sobie - i uśmiałam się okrutnie ;)
"to już jego brocha,"; "Jeśli sąsiad okazuje skruchę,"; - brocha, skrucha... fajne słownictwo :)
"W grupie podejrzanych są także nauczyciele, dentyści, referenci Urzędów Skarbowych" - ciekawy wybór ;)
Świetnie i z niezłym polotem to obmyśliłaś ;) Gratuluje pomysłowości :) Pozdrowionka
Ciekawy wybór powiadasz? :D W co trafilam? Pity, dzieciaki czy zęby? ;)
Musiałam wejść na wyżyny pomysłowości kurdesz...
Dzięki Aga :)
Chciała pobrać tkanki, ot co! Ciotki to reptilianie. Brzydkie ciotki to reptilioni - ja pier...
Jak nie to trudno, ona przecież też byłaby kiedyś czyjąś ciotka. - no i to.
Dobra, po seansie. Wyobraź se teraz, że kasujesz u góry słowa klucze i ktoś to czyta bez należytego odniesienia.
Ja pier...
No ładnie.
Dobry tekst pod kątem tematycznym, trudno miałaś w chuj, ale jako sam tekst, 5- (nie wyjebał mnie z trzewików)
Sorry, szczera diagnoza kierowniczko.
Tylko na szczere liczę z Twojej strony (!), więc oddycham z ulgą kiedy widzę jakieś wahania w odbiorze. Punktuj zawsze jak cuś nie halo! To jest tak popieprzone tematycznie, że więcej nie wycisnęłam:D
Ritha, wiem. Dlatego piszę, co piszę. Od tematycznej, kurewsko dobrze.
Ok, rozumiem, miałam beke jak pisałam i neon w głowie, że takich głupot jeszcze nie wymyslilam nigdy, nadal mam beke jak widze ten zestaw (Lanc dostanie coś fajnego niebawem xd), czekam na następne wyzwania, dyńka się uelastycznia :)
Zawarte porody mogą być kiedyś przydatne - Sąsiad coraz woniej zaczął chodzić i patrzy spod ukosa na mnie. :) Ogólnie podoba mi się rozpracowanie tematu. :)
Nie wolno tego robić, to czysto teoretyczne dywagacje ;)
Dzięks, Lancelot mi wcisnął takoego hardcora:)
CanuWodzu! Rzuciłżem propzycyję. A Wódz milczy!
Przepisałem gdzie być powinien - przepraszam Ritho, sam widzisz jakim sprawny; jak kranik ze zdartego obcasa.
Karawan sama, no, dodupiaście i już.
Co? xD
Masz wylosowane na forum
Ritha Podziękował i poszedł się kurować (nie mylić z seksem ani hodowlą drobiu!)
Smaruj woza amolem!
Ni ma za co:)
Czytają to, złapałam się za głowę. Boże... :D
To był prawdziwy trening wyobraźni.
Kurde, kto łączy Koreę z Niemcami, i jeszcze dorzuca drwala... :D No tak, Lancelot. Oby mi żadnego tematu nie wybierał. Never.
Wcale Ci się nie dziwię, że się złapałaś za głowę :D Cóż... inaczej nie potrafiłam tego ugryźć ;)
Ale wybrnęłaś :D Podziwiam!
No i dotarłam do samego końca. Haha, chyba wezmę sobie te porady do serca. ;D Zgrabnie ci to wszyło, trudne wprawdzie zadanie miałaś, ale sobie z tym elegancko poradziłaś. Brawoooo!
Tan, tera znowu mam miejsce o charakterze koreańskim :D Ale reszta motywów prostsza, niż to tu wyżej, zaserwowane przez Lancelota. Brnęłam przez zaspy, uciurana po łokcie i wyszło takie cuś. Porad nie radzę brać do serca i wprowadzać w czyn :D W tym tygodniu trzymam kciuki najbardziej za Ciebie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania