...

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Trening Wyobraźni ponad rok temu
    Witamy nowy tekst! :)
  • pkropka ponad rok temu
    Witam :)
  • Mane Tekel Fares ponad rok temu
    Wow i tyle
  • pkropka ponad rok temu
    Dziękuję, Mane <3
  • Light ponad rok temu
    Miałam jakieś skojarzenia z trylogia "Niezgodna" przy końcówce no i te przeskoki nieco chaosu wprowadziły do mojej głowy, a tak poza tym bardzo fajne opowiadanko. Chyba się rozwijasz, bo i dialogi ciekawe i sam pomysł też. Nie jestem w nastroju do zachwytów, ale chętnie przeczytałabym kontynuację. Duże 5.
  • pkropka ponad rok temu
    Witaj Light. Bardzo mnie cieszy, że uważasz, że się rozwijam. Nie mogę prosić o więcej <3
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
  • Tessa ponad rok temu
    Ogólnie bardzo mi się podobało, ale poprzestawiałabym fragmentami miejscami, żeby był chronologiczny porządek. Dużo przeskoków w narracji i czasie sprawia, że łatwo się pogubić. Bardzo ciekawie podeszłaś do tematu, jestem w szoku! Błahy temat nasuwa się na myśl, a tutaj wyciągnęłaś z zestawu całkiem sporo :D
    Zakończyłaś w taki sposób, że aż prosi się o kontynuację.
    Szkoda mi tego chłopaka... Ona niby została sama z dzieckiem, ale chyba wolałabym umrzeć niż tak żyć...

    Pozdrawiam :D
  • pkropka ponad rok temu
    Trochę lipa, że przeskoki wprowadziły chaos. Liczyłam, że rozróżnienie czasowe trochę rozjaśni, przynajmniej na chwilę obecną nie wiem jak to poprzestawiać, żeby zachować efekt o który mi chodziło. Ale jeszcze może pomyślę.
    W sumie jakby była opcja kursywy, może byłoby czytelniej...

    Żyjąc zawsze mamy jeszcze szansę. Myślę że jest to coś, o co warto walczyć.

    Dziękuję pięknie za zestaw :D był tak narzucający się, że musiałam przekornie ;)

    Pozdrawiam <3
  • Dekaos Dondi ponad rok temu
                                               ''Żyjąc zawsze mamy jeszcze szansę. Myślę że jest to coś, o co warto walczyć''
    Znowu taki... wciągający tekst... taki filmowy... taki Twój→ Te przeskoki czasowe są o.k. Ciekawiej się czyta, a człowiek musi bardziej uważać.                                                                                          Nie tak po łebkach.
                                                                                               Pozdrawiam - 5
  • pkropka ponad rok temu
    Dziękuję <3
  • Anonim ponad rok temu
    Inwersja czasowa fabuły niesie ze sobą kilka pułapek i obawiam się, że kursywa niewiele by tu pomogła. Nie wystarczy odhaczyć rozdział imieniem czy gwiazdkami i już mamy inną narrację. To tak nie działa. Prowadzisz narracje z dwóch czasów przez jednego bohatera. (Zarówno z perspektywy Leny, jak i Jorge). W żadnym z tych czasów nie uwzględniasz przemiany bohaterów. Są mdli i monotonni jak ta ryba, o której napisałaś.

    Rozumiem, że w pierwszym fragmencie chciałaś pokazać codzienność, za którą bohaterka będzie tęsknić. Tylko że bohaterce brakuje właśnie takiej młodzieńczej naiwności. Kiedy przyszłość traktuje się jak pagórek i uważasz, że gdy do niego dotrzesz, wszystko się jakoś ułoży i zmiany ustaną.

    Pomijam zmianę pierwszoosobowej narracji na trzecioosobową. Uważam, że powinnaś utrzymać całość w dwóch pierwszoosobowych narracjach, a historie widziane z perspektywy Leny i Jorge potraktować jako osobne historie, a później połączyć je motywem przewodnim.

    Masz sporo łopatologii. Głównie w dialogach.

    — Wszystko w porządku, Leno — chciał ją pocieszyć.
    Nie traktuj czytelnika jak głupka. ;)
    — Wszystko w porządku, Leno? — spytał Jorge.

    — Lena! — Jorge mocno przytulił dziewczynę, chowając ją w ramionach. — Lena, już dobrze. Jestem przy tobie. — Otarł łzy z jej twarzy.
    Nie musisz po kolei zdawać relacji z każdego ruchu bohaterów. Przedstaw sytuację.
    — Lena! — Jorge otarł jej łzy, po czym mocno przytulił dziewczynę.— Lena, już dobrze. Jestem przy tobie.

    Zauważam dziurę w ogrodzeniu. Przeciskam się, pełen nadziei, że może tam coś znajdę. Dawno nie jadłem, jestem osłabiony i zły.
    Tu też łopata. Widzisz, wcześniej Twój bohater zawiódł moje zaufanie, przez co już mu nie wierzę. On mnie nie przekonuje. Może jakby bohater porównał wielkość dziury z jakimś zwierzęciem, po czym nawiązał wyglądem tego zwierzęcia do własnego wyglądu, to może, może...

    — Chwileczkę — wołam. — Już uciekasz?
    — Chyba nie liczysz na dowód wdzięczności? — prycha zirytowana.
    Przez tę atrybucję całość brzmi groteskowo. Skup się na sugestii. Czytelnikowi powie jakim tonem postać wypowiedziała słowa, a Ty nie będziesz musiała odhaczać atrybucji.
    — Chwileczkę — wołam. — Już uciekasz?
    — Czego się spodziewałeś?

    Stylistycznie nie jest źle, pokazałaś sekwencje zdarzeń, ale one nic mi nie powiedziały. Umiesz budować obrazy, ale masz problem z ich połączeniem. Nie napiszę, że nie potrafisz, ponieważ czytałem Twoje opko: "Ostatni na ziemi" i widziałem, że potrafisz. Myślę, że powinnaś dać sobie więcej czasu i lepiej przemyśleć efekt końcowy.

    Pozdrawiam.
    M.
  • pkropka ponad rok temu
    Witaj Marzycielu.
    Dałeś mi wiele do myślenia. Ale dobrze, po to piszemy, żeby się rozwijać, co jest niemożliwe bez informacji zwrotnej ;)
    Na razie próbuje i szukam, co działa, a co nie. Może coś wymyślę, na wygładzenie tego tekstu.

    Dzięki za pochylenie się.
    Pozdrawiam.
  • sensol ponad rok temu
    nie analizowałem tak dokładnie jak Marzyciel. mi się przeskoki akcji podobały. natomiast ta historia nie prowadzi do finału. jest jakby urwana. chyba Marzyciel celnie wypunktował błędy tekstu. całość jednak na duży plus :)
  • pkropka ponad rok temu
    Dzięki za wizytę Sensol :)
    Racja, tekst trochę jest urwany - może kiedyś urośnie do serii. Zobaczymy ;)
  • jesień2018 ponad rok temu
    Hej, kropko! Czytałam wcześniej, ale jakoś tak nie miałam okazji, żeby spokojnie skomentować.
    Mnie też zostawiłaś z niedosytem i pytaniami, na które wolałabym znać odpowiedź, ale muszę powiedzieć, że opowiadanie przeczytałam z przyjemnością. Przeskoki czasowe podobały mi się, jednak zabrakło szerszego kontekstu (domyślam się, ale wolałabym coś więcej zobaczyć) no i to zakończenie... jeden wielki znak zapytania :)
    I jeszcze jedna uwaga dotycząca treści - fragment, w którym niedożywiona dziewczyna wyrzuca zupę z rybą, wydaje mi się niewiarygodny, wręcz mnie zirytował. Bo z tego, co wiem, ludzie, którzy głodują, są gotowi zjeść nawet coś na granicy jadalności, a co dopiero zupę, która jest zdrowa i bezpieczna, a jedynie pozbawiona przypraw.
    Ogólnie jednak wrażenie po lekturze było bardzo pozytywne.
    Pozdrowienia:)
  • pkropka ponad rok temu
    Hejka Jesień :)
    Zagięłaś mnie z tą rybą. Ja to widziałam bardziej, jako dojście do granicy wytrzymałości, kiedy człowiek sam nie do końca wie, co robi. Ale masz rację, że człowiek który zaznał głodu, myśli innymi kategoriami. Nareperuję ten fragment, chyba nie będzie trudno.
    Dziękuję bardzo, że wróciłaś dać znać co myślisz <3
    Pozdrawiam też :D
  • Antoni Grycuk ponad rok temu
    Ja pierdziulu... Bardzo dobre! Czytałem, nie mogąc się oderwać.
    Nie dość, że nawiązałaś do wytyczonych Ci zadań, to dałaś czytelnikowi o wiele więcej: klimat cywilizacji jak z najlepszych książek, podsuwanie przynęt, aby zaraz je zabrać, rozhuśtując moje emocje.
    Jednym słowme BRAWO!
    Było kilka literówek, parę drobnych błędów, ale w ogóle mi to nie przeszkadzało.

    Pozdrawiam.
  • pkropka ponad rok temu
    Dziękuję serdecznie Antoni, jest mi przemiło. Potrafisz podnieść na duchu :)
    Pozdrawiam <3
  • Justyska ponad rok temu
    Bardzo fajne i świeże. Nie zgubiłam się, choć miałam nadzieję, na więcej odpowiedzi:) Fajne zakończenie, wszystkie elementy mają swoje uzasadnienie. Zadowolonam, że przeczytałam:))
    Pozdrawiam serdecznie!!!5
    ps " Ja najdalej." jak
  • pkropka ponad rok temu
    Dziękuję za wizytę :)
    Cieszę się, że jesteś zadowolona.
    Czujne oko, dzięki.
    Też pozdrawiam cieplutko <3
  • jagodolas ponad rok temu
    Przebrnąłem. Lubię to, nawet bardzo. Moment poderżnięcia gardła otworzył wrota do wielu możliwości, że wszystko już może się zdarzyć. Niezły szok. Mroczne, lecz nie przesolone a niedopowiedzenia traktuje tu jako atut. Pięć
  • pkropka ponad rok temu
    Dziękuję, że przebrnąłeś :)
    I dziękuję za miłe słowa, bardzo mnie ucieszyła Twoja opinia.
  • Aga jednostrzały ponad rok temu
    Hej, ciekawy świat stworzylaś. Skojarzenie mam z biblia - Kobieta w ciąży - Maria - choć tu kilka szczegółów jest innych - jednak symbolika i znaczenie w społeczności, którą nakreśliłaś - wydaje się oczywiste. Pzybajmnjej dla mnie. Przez różnorodność czasów i sposobu opowiadania (w I i 3 osobie) użytych (nie bez powodu) w opowiadaniu trochę gmatwq mi się w głowie ta opowieść i chwilami się gubiłam. Musiałam wracać, żeby zajarzyć.
    Niemniej, fajne opowiadanie. Widać że pomysł tu jest.
    Pozdtawiam
  • pkropka ponad rok temu
    Witaj Aga :)
    Coś jest w tym, że zmiana narracji wprowadza zamieszanie, ale jakoś nie umiem (a raczej nie chcę) tego zmieniać. Nie każdy eksperyment musi być udany.
    Dziękuję za ciekawe spostrzeżenie i również pozdrawiam :D
  • Ritha ponad rok temu
    Dzień dobry :)

    „Jorge zrzucił koszulkę, odsłaniając wystające żebra. Pogładziła je, myśląc o zupie, którą wylała. Poczuła wyrzuty sumienia, byli niedożywieni, a ona zmarnowała tę resztkę jedzenia. Wiedziała, że kiedy nie patrzy, dorzucał jej kawałki ryby ze swojej porcji” – ładny fragment

    Ładna scena erotyczna, szybka, ale na tyle subtelna i sugestywna, że mi się spodobała.

    „Byli zbyt młodzi, żeby wnieść coś z poprzedniego życia i zapewnić sobie wybór” – to też fajne

    „— Nie pokazuj jej nikomu. Kiedyś kupi ci dobre życie” – to (!) i cały akapit, z którego to zdanie wyłowiłam bardzo git, urywane sceny, trochę niedopowiedzenia, a zarazem całość się łączy, widzi mi się

    „— Lena! — Jorge otarł łzy z twarzy dziewczyny, po czym mocno ją przytulił, chowając ją w ramionach” – 2 x „ją” (zbyt blisko)
    „Była blada, słaba, męczyły ją nudności. Narzekała, że to wina zupy, która została na ścianie szopy. Jorge obserwował ją z troską, kiedy wymiotowała w krzakach” – to samo co wyżej

    Ok, trochę dalej zaczyna mi się to rozjeżdżać, w sensie - nie wiem, w pewnym momencie mieszanie się czasów wybija mnie z wątku. Sam przeskok wątków też mnie wybija, choć zapewne to efekt zamierzony, że dopiero pod koniec sceny zaczaiłam, że to moment ich poznania. Motyw z ciążą w ogóle się ze mną rozmija, bo wydaje mi się, że tego typu rzeczy wywołują emocje przy dłuższych tworach – takich, gdzie zna się już dobrze bohaterów i nagle ona w ciąży i wtedy jest to w jakiś sposób zasadne. A tu poznałam ich kilkanaście zdań wcześniej, ona w ciąży, no spoko, lećmy dalej. Świat wokół nich też za mało poznaliśmy, by poczuć dyskomfort, że ciąża w takim świecie jest czymś wywołującym skrajne emocje. Poza tym narracja pierwszoosbowa jest raz z jej perspektywy, raz z jego. Choas, zbyt duży chaos.

    „Błagała los, żeby ich oszczędził, żeby to był tylko zły sen[,] z którego zaraz się obudzi.”

    Rozdzieliłaś ich, chłopak nie żyje, a po Lenie zdaje się to spływać (takie odniosłam wrażenie). Ogólnie nie jest źle, ale nie Twój top :)
    Pozdrawiam :)
  • pkropka ponad rok temu
    Witaj Ritho :)

    Poprawię powtórki, dziękuję.
    Z tym rozjeżdżaniem rozumiem. Samych przeskoków nie chcę się pozbywać, ale faktycznie niepotrzebnie dodałam jeszcze do miksu perspektywę Jorgego. Przepiszę ją od strony Leny, może będzie mniejszy chaos.
    No i chyba dopiszę w tytule, że to prolog. Zamierzam kontynuować historię (chociaż przy moim tempie pisania ostatniego, miną wieki zanim się za nią wezmę).

    Chcesz mnie zabić, kobieto. Nie dam rady zawsze na top ;)
    Ale się postaram.
    Dziękuję i pozdrawiam też <3
  • Ritha ponad rok temu
    pkropka wiem, wiem, że nie da sie zawsze na top, spakojna :) Co do konttnuacji historii też wiem jak to jest - na moich wykwitła pleśń :)
    Trzymaj sie ciepło :)
  • Trening Wyobraźni ponad rok temu
    Dzień dobry!
    Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – jutro o godz. 20.00.
    Pozdrawiamy :)
  • pkropka ponad rok temu
    Do zobaczenia :)
  • Bogumił ponad rok temu
    Hm, nawet fajne, choć zakończenie nieco bez sensu.
  • pkropka ponad rok temu
    Dzięki Bogumile.
  • Bogumił ponad rok temu
    pkropka przez te ciągle wojny z wrogami Rzeczpospolitej nie mam czasu na normalną literaturę przez to pomijałam takie perełki. Dziękuję za takie piękne opowiadanie.
  • pkropka ponad rok temu
    W takim razie jest mi bardzo miło, że poświęciłeś czas na przeczytanie :)
  • Trening Wyobraźni ponad rok temu
    Pkropka, oto Twój zestaw:
    Postać: Prorok od niechcenia
    Zdarzenie: Cały świat w czterech ścianach

    Gatunek (do wyboru): Thriller lub Opowiadanie obyczajowe lub Horror i pochodne
    Czas na pisanie: 23 czerwca (niedziela) godz. 19.00

    Powodzenia :)
  • pkropka ponad rok temu
    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania