...

Butch — część I

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 23

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Tomek Bordo rok temu
    Canulas po FC5 miałem stan przygnębienia, ale po New Dawn w pewnym sensie też. Wyobrażam sobie starego Seeda jak wzdycha a za nim widać ogień i krzyż Bram Edenu. A w tle leci ten kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=QFcmOLavlQM
  • Canulas rok temu
    Okejox, obadam
  • Tomek Bordo rok temu
    Canulas co obadasz? Piosenkę?
  • Canulas rok temu
    Tomek Bordo, yeap
  • Witamy nowy tekst! :)
  • Canulas rok temu
    helloł
  • Angela rok temu
    Widzę zasnutą dymem papierosowym knajpę i faceta przy barze, opowiadającego barmanowi historię ze swojego
    życia. Tworzysz niesamowity klimat, snujący się jak rzeczony dym.
    Jestem na Tak.
  • Canulas rok temu
    Nooo, będę jeszcze myślał nad proporcjami, bo coś mnie tu swędzi.
    Dziękuję za wizytex
  • betti rok temu
    Nie ma magii... tzn. jest chwilami. Zaczynasz kilka razy o tej kurwie, kończysz zdanie na barmanie, w sumie nie wiadomo, dlaczego była najwspanialszą kurwą w Pensylwanii. Z opisu wynika raczej, co innego. Bidulka.
    On też, niby gotowy zabić i iść do pracy, ale spojrzeć mu w oczy i się... kurczy.

    Za mało brudu i za mało magii - dla mnie.
  • Canulas rok temu
    Rozumiem, będę myślał. Sam widzę inne grzechy, ale i pod tym kątem spojrzę.
    Tez ważnym elementem jest ta nawiasowa jedynka. To nie jest twór skończony.
    Będę grzebal, szukał, pewnie odchudzał czy relokował różne klocki. Tyle że teraz to idę spać.
    Dziękuję za wizytex
  • betti rok temu
    Możesz wykorzystać moje czarne koronki... a jemu dać trochę siebie, czyli podziel się inteligencją.
  • Canulas rok temu
    betti, to nie tak. Nie chcę kopiować sam siebie. Nie chcę odcinać kuponów od sprawdzonego modelu noir. To bezsensu. Łatwo kibicować Mary Sur czy jej męskiej wersji.
    Wkalkulowałem porażkę, ale chcę pobalansowac z ulicznym turpizmem. Nie uda się - trudno. Postać kobieca jest atrakcyjna w refleksie oka pożądającego. To subiektywne.
    Może jest zbyt gęsto znów. Nie wiem. Poczekam. Natomiast to wczesny etap i jeśli go nie porzucę jako nieudany eksperyment - będę się starał wyjaśniać dalej pewne rzeczy czy doakcentowac. Nie wiem czy wyjdzie. Być może nie. Ale bez szukania i sprawdzania, to bez sensu.
  • Ritha rok temu
    Taaa majty betti na pewno zrobia dobrze noirom, ulala
  • Canulas rok temu
    Ritha, nieee. Nie ma majt żadnych tera. Panuje nagość i nabosakość ;)
  • Ritha rok temu
    Heh, nie czytalam jeszcze. Odruch bezwarunkowy jedynie ;) Zajrze rano. Nabosakosc mowisz... :D Ciao
  • Canulas rok temu
    Ritha :)
    Nabosakość się przyjmie
  • Ritha rok temu
    Canulas, o proszę, supcio :D Nalezy chodzic boso bo sie czerpie energie z ziemi. Tzn z paneli aktualnie czerpie ale to prawie to samo. Ja Ci to sycko wytlumacze, bo przeczytalam duzo madrych rzeczy o nabosakosci!
    No dobra, ide
  • betti rok temu
    Can ale każda kurwa ma czerwona usta - to przecież wizytówka, dlatego skoro ta ma być najlepszą, to musi mieć coś więcej... Natomiast on nie musi mieć Twoich cech, jedynie kwieciste słownictwo, dowcipne, złośliwe, trochę kurewskie.
  • betti rok temu
    Ritha Ty się drogie dziecko - nie znasz.
  • Canulas rok temu
    betti, tak, ja to rozumiem, ale go, jeśli Ci powiem, że chciałbym go obrać z wszystkiego i zostawić, uwidocznić brzydotę?
    Dlaczego tak łatwo łączyć piękno z pięknem. Dlaczego nie można brzydoty z beznadzieją?
    Bez szukania na siłę i wypozycjonowania negatywów, pozytywami na siłę. Się przyjęło, że należy bohatera choć trochę lubić. To nieodzowne dla zaangażowania w historię. Podobno.
    No więc tego można nie lubić.
    Już dziesiątkom bohaterów coś zawsze zostawiałem i naprawdę w pewnym momencie ten cyniczny, lizak, erudyta już stawał się kopią samego siebie. Nie. Muszę nauczyć się budować różne modele w jak najsilniejszym oderwaniu od bazy jaka znam.
    Wkalkulowałem porażki. Każdy komentarz celnie punktujący dziadostwo będzie na wagę złota i zareczam, że odbiorę go bez żadnych fochow.

    Masz rację, że atrybut czerwonych ust, to akurat kalka. Zwracam honor. Coś jej zostawiłem z wzory, ale będę się starał niesztampować.
  • Canulas rok temu
    Ritha, nabosakość :)
  • Ritha rok temu
    Canulas tak, tak, z szacunku dla tekstu nie wchodzę w polemiki, spakojny.
  • betti rok temu
    Can nie chodzi mi o to, żeby go lubić, chciałabym jednak, żeby podobał mi się jako facet. Nie musi być piękny, ale jak będzie pięknie brzydki, to miodzio.
  • Canulas rok temu
    betti - kurde. Jeśli spełnię to, zrobię to rykoszetem. Nie będę go pozłacał na siłę. Jest jaki ma być. Polubisz lub nie.
    Dziękuję
  • betti rok temu
    Właściwie ten tekst ratują tylko piękne metafory...
  • piliery rok temu
    cz.I. I już mam knebel w ustach. Nic o tym czego za mało, czego za dużo. Co ma być? Nie wiem. Jest to co jest. Zamroczyło mnie. Twarde, krótkie, metaforyczne zdania. Dynamika. Kurewski opis kobiety. Nie mam dla Ciebie zaleceń. Przykro mi.
  • Canulas rok temu
    Sprytny, enigmatyczny komentarz. Bardzo mi się podoba :)
    Dziękuję za krótkie, wyraziste zdania z komentarza.
  • ania_marzycielka rok temu
    Podobało mi się :) Super klimat i fajnie poprowadzony tekst. Ciekawe co dalej się wydarzy, pozdrawiam :)
  • Canulas rok temu
    Dziękuję. Autor i tekst pozdrawiają.
  • kalaallisut rok temu
    Dynamizm i porównania największe zalety tego płynnie poprowadzonego tekstu. Najbardziej urzekł mnie dynamizm, bardzo blisko czegoś co mam tam w głowie ;) Brawo Can.
  • Canulas rok temu
    Jest w tekście jeden kawałek, którego rozważałem i rozważam pzresunięcie. Będę grzebał, ale nie teraz. Tekst oceniam wstępnie na cztery, może pięć części.
    Dziękuję Kall
  • Komes rok temu
    To jest bardzo fajny tekst. Jakże inny, niż próby udawania pisarza, czynione przez mędrkujących chłopców z uczelni.
    Bohater mi się podoba i gdzieś go wykradłeś z mych obecnych pomysłów. Właśnie mam zamiar opisać gościa, który wraca z kryminału. U mnie piona!
  • Canulas rok temu
    Bardzo dziękuję Komesie za prostowanie tej "ulicznej zgnilizny". Mam jakiś tam koncept. Zobaczymy.
    Pozdrox
  • Komes rok temu
    Canulas Cóż to ta "uliczna zgnilizna"?;)))
    Po prostu nie znoszę wykształciuchów. Ale już uczonych życiem to wielbię i szanuję.
  • Canulas rok temu
    Komes, ja w ogóle unikam klasyfikowania pod jakimkolwiek kątem.
  • Komes rok temu
    Canulas To się różnimy, co jest ludzkie i wybaczalne. Ja klasyfikować, badać, wyciągać z tego wnioski, kocham wręcz.
  • Canulas rok temu
    Komes, no tak, ale dla mnie jedyną składową równania jest człowiek jako człowiek. Bez podziału na wykształcenie czy kolor skóry, czy jakieś tam inne tamaty.
    Nie rozkminiam, kiedy kogoś lubię nad przyczynologią sympatii. To się dzieje na niższych, bezwiednych progach
  • Orchid.Solma rok temu
    Jestem pół na pół.
    Przeczytałam pierwsze zdanie, i pomyślałam to się zacznie.
    A Tu nic.
    Wątek o głównym bohaterze na tak, zdecydowanie lubię mroczna przeszłość. Sądziłam że Eva będzie miała taką samą, jakiegoś smaczka do jej postaci dodasz, tu się zawiodłam.
    Końcówka okej, sądziłam jednak że tych dwoje przygodnych kochanków poleci na całość ( i nie mam na myśli seksu, może jakiś dreszczyk emocji, mały pokaz jej kokieterii).
    Chciałabym rzec czekam na kolejną część ale to nie nastąpi.
    Pozdr
  • Canulas rok temu
    Heloł, dziękuję Ci za podzielenie się wrażeniami. Niestety (albo stery) postanowiłem dozować pewne rzeczy. Możliwe, że tym stracę. Nie wiem.
    Dziękuję za szczerą opinię.
    Pozdroxon
  • Orchid.Solma rok temu
    Canulas Ja romantyczną we wszystkim poszukuje się jakiegoś uniesienie nawet tego pełnego od razy i nienawiści.
    ;)
  • Canulas rok temu
    Orchid.Solma, tak, rozumiem, ale tekst jest obliczony na ok 5 części, więc tu jest 20%. Nie bardzo dałaś mu szansę :)
    Jeśli mogę, chciałbym Cię zaprosić pod tekst - Wilczy bilet - może tam Ci podejdzie.
  • Orchid.Solma rok temu
    Canulas Hmm przeczytałam...
    Ale nie trafione, ciągle się zastanawiałam, boże chyba będą ze sobą kręcić może jakiś mały flircik, i czekam na te romantyczne uniesienie, i patrzę, a tu koniec (lekki rozczarowanie ale z uśmiechem na ustach).
    Nie trafiłeś :)
    Ale dzięki :)
    Ok, czy ja dobrze rozumiem piszesz kolejną część?
  • Canulas rok temu
    Orchid.Solma, cały czas Ci o tym mówię. Stąd w nawiasie ta pałeczka. Oznacza cyfrę jeden. To pierwsza część z około 5 (pięciu). Jeśli na tym etapie uznałaś tekst za całość, noc dziwnego, że Ci nie podszedł. Nie mógł na tym etapie podejść, bo to zaledwie preludium.
  • Orchid.Solma rok temu
    Canulas Cholera wiesz że dopiero to zauważyłam jak mi napisałeś że to 20%.
    Mój błąd w takim razie czekam na więcej.
  • Canulas rok temu
    Orchid.Solma :)
    Jezuu, ja rozumiem urwać i media res, ale aż tak... Nie no, to by było kompletnie bezsensu :))
    Z tej perspektywy doskonale rozumiem Twój początkowy niesmak
  • Orchid.Solma rok temu
    Canulas hehe śmieje się z własnego niedopatrzenie i tak w takim razie czekam na więcej ;) milego
  • Ritha rok temu
    Powtarzające się określenie pani - jej zawodu, tudzież stylu bycia - jest na plus dla tego tekstu. Od początku, od progu jest moc i bez zbędnego patyczkowania, bene.

    „Jej żywiołowość przypominała zbiegły z pieca ogień” – to ładne

    „. Nigdy nie martwiła mnie perspektywa nagłego wyludnienia świata. Za to przeludnienia – tak. Jak najbardziej” – bliskie mi. W obliczu wyboru – spędzić tydzień nie odzywając do nikogo gęby, w pustym pokoju, lub spędzić go w pokoju z tuzinem ludzi non stop, zawsze wybiorę pierwsze.
    Jest bezpieczniejsze.

    „Często popadałem w stany medytacyjnego odrętwienia, w których święcie wierzyłem, że wszyscy dawno spadliśmy i tak długo oszukujemy samych siebie, że upadek nazwaliśmy już lotem” – to!

    A potem o granacie. Dużo mi bliskich spraw, stąd może nie umiem spojrzeć na noiry stricte literacko, a bardziej odczuciowo.

    A w ogóle tytuł też w me gusta :D Lubię imię Butch. Jest fajne. Dlatego Buczybora tak skracam, bo fajne. W tamtym durnowatym pastiszu westernu moim był barman Butch. I kojarzy mi się też z Pulp Fiction. O, takie refleksje mam też.

    „Od dawna osacza mnie nicość, którą sam wokół siebie wyhodowałem. Miałem kiedyś Boga, ale nasze drogi się rozeszły. To był zły układ. Układ, który już rozwiązaliśmy. To proste. Ja przestałem udawać, że w niego wierzę, a on przestał udawać, że istnieje” – to jest wykurwiste

    „Spotkałem ją w barze U Normana, obsiadującą stożkowaty stołek. Zgarbiona sylwetka, posiniaczona twarz. Wesołe oczy tykającej bomby” – i to jest opis, tak dużo informacji w tak okrojonej treści, coś pięknego

    Potem gadka z barmanem – obrazowo, naturalnie, no jak to u Ciebie, co Ci będę pierdzielić

    „— Co to jest HopeLand?
    — Miejscowy dom wariatów” – hm… :D heh, nie, jednak nic

    Końcówka świetna. Postać Butcha jest tak kurewsko prawdziwa, że to aż boli. Chciałabym poznać Eve i dalsze losy, niedosyt. A poza tym zawsze lubiłam klimat zadymionych barów i ludzi łażących własnymi drogami (a taki zdaje się jest główny bohater).
    bardzo fajny tekst, lepszy niż poprzedni, jestem tam i widzę.
    Gwiazdy i pozdrowienia
  • Ritha rok temu
    Wiesz, jeszcze Ci rzekne, lubiłam kryminały swego czasu bardzo (nadal lubię), ale myśle, ze nie same zagadki mnie przyciągały, a bohaterowie - Hole, Marlow itp. Tacy własnie zamysleni outsiderzy, siedzacy gdzieś w rogu zadymionego baru i myslacy o zyciu... Taaa, to to.
  • Canulas rok temu
    Ritha, no zobaczymy jak pójdzie. Myślę nad błędami, nad złymi ruchami w zapisie. Mam konceptu, będą pewnie korekty. Grunt, że wraca chęć, a nawet mus
  • Canulas rok temu
    "„— Co to jest HopeLand?
    — Miejscowy dom wariatów” – hm… :D heh, nie, jednak nic" - tak, właśnie to :)))

    Sądzę, że II może wpaść i dziś, bo aż mnie telepie do pisania. W sumie jakiegokolwiek, ale pisania. Chcę to skończyć, by dziwadelka ruszyły.

    Dziękuję ślicznie.
  • Ritha rok temu
    Okej, super, czekam na dziwadełka cierpliwie, rób co trzeba, bede śledzić ten tekst
    (tak jakbym innych nie sledziła Twoich, a co! zmyła :p)
    Plose, ciao
  • Canulas rok temu
    Ritha, taaa ;)
  • Freya rok temu
    "nawet blizny od poparzeń na nadgarstkach – wszystko jej było korzystne." – to mie trochu nie teges; może: wszystko było z korzyścią dla niej – dla jej wizerunku, wszystko stanowiło na jej korzyść, wszystko wartościowało ją korzystnie – cuś no... czepiam się :)
    "musowość głupich rozmów i bezsensowność gestów." – niby oryginalne, ja bym napisał pewnie: konieczność – musowość bardziej mi z musowaniem, ale jednak poprawnie.
    "Stu, stuk, stuk." – stu czy stuk?
    "Eve nie musiała się starać, by wygladać." – wyglądać
    "składając kondolencje rostrzaskanym krewnym umarłego." – roztrzaskanym
    "Prawie zawsze wzdychałem, a jeśli nie prawie zawsze, to naprawdę" – to drugie prawie, to chyba można w pizdu

    Wygląda na to, że będzie coś dalej – takie wspomnieniowe opko. Nie wiem czy to właściwie, że scharakteryzowałeś od razu na wstępie tak wnikliwie postać Eve, bo teraz czytelnik będzie się doszukiwać tych negatywnych cech, oczekiwać z jej strony tego całego kurestwa.
    Właściwie to jeszcze nic się nie zaczęło, a już sporo wiadomo o fabule i teges.
    A u nas dają 50 zeta na wyjściu (to takie minimum) jak ktoś z daleka to pewnie wincyj, bo z założenia ma wystarczyć na drogę do jakiegoś domu ;) Pozdro
  • Canulas rok temu
    O cholera. Jakim cudem jest aż tyle błędów?
    Nie no, konieczność lepsza od musowości. Literówki to wiadomix.
    Nad pierwsza sugestią - pomyślę.
    No ale gratuluję wprawnego oka, co i ubolewam nad własnym kasztaństwo-gapiostwem.
    Co do wywalenia kawy na ławiszcze... być może.

    A być może nie.

    (ale sugestie bardzo wartościowe)
    Dziękuję.
  • Lamb rok temu
    Niezłe. Ale nie Twoje top
  • Canulas rok temu
    Ech, ten top. Dach jakości zerwany, ni ma już topów :(
  • Wrotycz rok temu
    Poczekam na rozwój zacnego prologu, bo wszystko tu mówi, że czekać warto. A przede wszystkim to, że kurwowatość będzie inaczej definiowana... hm, z intuicją nie potrafię walczyć.
    Podobało się. Będą problemy, więc zawczasu ciut usprawiedliwię Ev rymowanką :)

    Po co pan Bóg stworzył babę?

    Stworzył ją dla przyjemności,
    przekreślenia samotności,
    dla wygody i pociechy,
    ale...wyszły w praniu grzechy,
    program Eden przez nią skonał,
    wąż (nie żmija!) szybko poniał,
    że ciekawość baby wielka,
    przyda mu się pomoc wszelka
    na wojence z Bogiem Stwórcą
    ona – Ewa – będzie skórką
    pod nią zemsta doskonała
    (o czym baba nie wiedziała),
    zajadając się jabłuszkiem
    (pali głód z rosnącym brzuszkiem),
    wydała ród męski na męki:
    pług, podatki i inne udręki,

    więc po co Ewę stworzył Bóg?
    Bo mógł.

    __________

    Pozdrawiam:)
  • Canulas rok temu
    Czy warto, nie mam pojęcia, Naprawdę. Będę coś tam robił. Zobaczymy.
    Rymowanka zacna.
    Pozdrox i dziękuję.
  • Wrotycz rok temu
    Autor z prawdziwego zdarzenia zawsze ma tego typu wątpliwości w przeciwieństwie do rasowego grafomana. (banał, ale prawdziwy).
    Jak jest chęć to warto spróbować.
  • Canulas rok temu
    Wrotycz, inaczej. Ten tekst - jeśli powstanie - to falami. Nie ma szans, bym po pisał, plecąc syntetycznie pod linijkę. Muszę mieć trzęsionkę na to. Dwa dni temu wróciłem i uderzyłem od progu, jeszcze w butach. Od początku do końca na jeden dech.
    Wczoraj usiadłem, siedziałem, kręciłem się jak debil, wokół swej debilowatej osi, aż w końcu zlitował się nad tą farsą sen.
    Dziś nie wiem, ale czuję, że mam szansę.
  • Wrotycz rok temu
    Też nie potrafię systematycznie, trzymam kciuki za powstałą szansę. Bardzo jestem ciekawa kontynuacji.
  • Canulas rok temu
    Wrotycz, potrafię systematycznie. Nie muszę wyglądać weny :)
    Jednak w tym przypadku - tak
  • jagodolas rok temu
    Przeczytałem i pierwszy skojarz to ślepnąc od świateł (książka, nie serial) Jakoś tak podobnie gadał chyba ten dil. No i niedosyt oczywiście, bo zapowiada się wybornie. Generalnie zazdroszczę, bo ostatnio w pisaniu panuje u mnie drewnianość okropna.
  • Canulas rok temu
    Mam w tym tekście silne inspiracje, ale nie dotyczą wspominanego. Co do posuchy w rzemiośle, miałem 4 miechy, ale to też tak trochę na własną prośbę. Fajno, że podpłynęło pod gust.
    Ukłonias
  • jesień2018 rok temu
    Co do historii - poczekam na rozwinięcie, wrócę do kolejnych części.
    Jeśli chodzi o styl: jest twardy męski, konsekwentny. Inny niż wszystko, co czytam, i przez to ciekawy. Choć też fragmentami nieco zbyt efektowny mi się zdaje.
    Najbardziej podobały mi się obserwacje! Na przykład:
    "Wszystko, czego po skończeniu, użyciu, wypiciu, zjedzeniu czy wyruchaniu, nie można było odłożyć, wydawało mi się wręcz osaczająco niebezpieczne".
    " Każdy człowiek nosi w piersi granat, który prędzej czy później eksploduje. Rodzisz się z tym granatem, dorastasz z nim, żyjesz, kończysz szkołę, poznajesz dziewczynę, chłopca, jesteś ofiarą wypadku albo ten wypadek powodujesz."
    "Zawsze mi brakowało czegoś, by sprostać wyobrażeniu o sobie samym. Uważałem, że na wszystko będzie jeszcze czas. Że można się zrestartować i psychicznie odświeżyć." i dalej "Zrozumienie, że już tego czasu nie ma, to najbardziej stroma karuzela, jaką możecie sobie sami zafundować."
    Jakieś takie bliskie mi się wydają i bardzo trafnie nazwane.
    Dałam 5 oczywiście. Tym razem trafiło:)
  • Canulas rok temu
    Dziękuję Ci serdecznie urocza damo za pozytywny odczyt. Za zok 40h będę wolny na prawie 3tyg to się wezmę za robotę.
    Ślę ukloniasy
  • jagodolas rok temu
    Canulas 3 tygodnie wolnego? zazdroszczę no. Ja mam co prawda dziś na 17 ale pisanie idzie jak koń co ciągnie wóz na świnice
  • Canulas rok temu
    jagodolas, nooo, prawie trzy. Sporo, ale mam drugi dan w marnotrawieniu czasu, więc nic nie wiadomo.
  • jolka_ka rok temu
    Ja bardzo krótko: cieszę się, że nie masz na celowniku przeskakiwania kolejnych poziomów i stwarzania coraz większej magii, upychania złotych myśli wszędzie, byle pokazać jakość. Podoba mi się taka frywolność narracji i luz. Co prawda na razie brakuje czegoś, co pociągnie tajemnicę dalej (no może ostatnie zdanie trochę takie szarpiące zdeka za lejce), ale że to pierwsza część...:) Trochę dużo tej kurwy na początku i nie chodzi o sam wulgaryzm, czy jego brzmienie, bo to się dobrze splata z całą narracją, ale o to, że te powtórzenia tracą jakoś na mocy. Usunęłabym to "jak już mówiłem była kurwą..." i poleciała od tej szczupłej itd, bo potem znów jest to słówko. Nie wiem, może tak trzeba, ale żeby mi coś zabrzmiało i utkwiło w głowie musi być wyważona ilość zamierzonych powtórzeń.
    Czekam na kolejną :) Pozdrowienia.
  • Canulas rok temu
    Tak, masz rację. Dużo było stylu dla stylu. Wyjaśniłem już przyczyny tej literackiej masturbacji. Postaram się ogarnąć, ale jakbym szarżował, możesz mi wypłacić pstyczka w ryj.
    Pozdroxon
  • 00.00 rok temu
    Wysoko prognozuję, kawałek w który się wsiąka. Nie ma zawirowań i od skoków na boki.
    Przemawia przez to coś takiego, co trudno sprecyzować.
  • Canulas rok temu
    Dziękuje bardzo, Szu
  • sensol rok temu
    świetnie się to czyta. złapałeś nutę dobrą. to się czuje. co będzie dalej? no może się dowiem tym razem. nie jestem pewien, ale mam wrażenie ,że czytałeś niedawno Bukowskiego i nim chcąc nie chcąc nasiąkłeś. to nie zarzut. on jest bardzo sugestywny. i pewno dużo ludzi się na tym łapie, kiedy go czyta, że sobie myśli, "a właściwie dlaczego nie? dlaczego nie pisać właśnie tak." prosto z mostu - prawda fangą między oczy.
  • Canulas rok temu
    Tak, czytałem wybiórczo kilka wierszy. Bardzo możliwe, że chwilowo nasiąkłem. Ja się łatwo adoptuję, pod nowe skrzydło, ale potem mam mniejszy bądź większy autowstręt, że jednak cienka linia inspiracyjna, a kalkowa, więc stopuję.
    Nie wiem co dalej z tym. Chiałebym kontynuować, ale i inne rzeczy też robię.
    Dziękuję.
  • Ritha rok temu
    Próba mikrofonu
  • pkropka rok temu
    Dobry wstęp. Zahacza, łapie uwagę j sprawia, że ma się chęć poznać bohaterów. Zabrali określenia - ładny teaser ;)
    Piszesz prawdziwie, a i wzmianka o tytule była fajnym zabiegiem. A że nie top - czasem trzeba zejść z góry, żeby wejść na wyższą.
  • Canulas rok temu
    Miluchno, jednak najbliższe tygodnie, a być moze miesiące zamierzam poświęcić tylko na jeden projekt i nie jest nim ten tekst. Nie mogę łapać wszystkich srok z parku :(
    Dziękuję.
  • pkropka rok temu
    Jak dla mnie, to dałbyś radę złapać wszystkie ogony. Ale jak chcesz ;)
    Tylko żebyś wrócił, bo ja wciąż pamiętam serię z terapią, do której nie wróciłeś :(
  • Canulas rok temu
    pkropka - tak, mam pootwieranych dużo serii, ale zakładam, że wszystkie je skończę. Możliwe jednak, że sam sie oszukuję ;)
  • Halmar rok temu
    Fajne dialogi. Yeap ;)))
  • Canulas rok temu
    Dziękuję za wizytę
  • Halmar rok temu
    Canulas kocham, to pamiętam ;)
  • Dzień dobry!
    Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – dziś o godz. 20.00.
    Pozdrawiamy :)
  • Canulas rok temu
    Będę
  • Agnieszka Gu rok temu
    Hej,
    No to jestem,
    "Jej żywiołowość przypominała zbiegły z pieca ogień. " - piękne :))
    "Nigdy nie martwiła mnie perspektywa nagłego wyludnienia świata. " - to takie ... hm... twoje :))
    "Ja przestałem udawać, że w niego wierzę, a on przestał udawać, że istnieje." - ciekawe
    "...— zarechotał, uwiedziony potęgą własnego żartu." - uwiedziony - szalenie trafnie i obrazowo ;))

    Teraz podsumowanie - tak ci uczciwie i szczerze powiem, że oprócz niektórych części serii o "rurze w ziemi" czy milach", do których czasem lubię se wrócić, to opowiadanko jakoś tak mi siadło. Jest jakieś takie swojskie, ciepłe, normalnie, bez udziwnień i myślowych zakrętasów. Taaa, siadło mi zdecydowanie najbardziej ze wszystkich, które ostatnio tworzyłeś.
    Nie jest oczywiście jakoś szczególnie wybitne czy fabularnie zajeb...ste, ale... ma to coś co we mnie trafiło.
    No, tyle. Lecem dalej,
    pozdrowionka
  • Canulas rok temu
    Nooo, dzięki A. Gu. dzięki za wizytex. Wybacz przyjebanie. Dopiero sie obudziłem. Miło że coś jest gyt
  • nimfetka rok temu
    Ale ta najwspanialsza kurwa z Pensywalnii jest wspaniała.
    Fragment z Bogiem, który przestaje udawać, że istnieje - choooolera, dobre. Podobnie ten z pukającą śmiercią.
    Zapowiada się coś bardzo fajnego. Język w pytę, klarowny, ale nie za prosty. Pierwszoosobowy, chłopski styl narracji to coś co bardzo lubię.
    Będę śledzić.
  • Canulas rok temu
    helloł, Nimfetetka. Może z tym jeszcze pocisnę, ale sie zapowiada na przerwę, bo naprawdę chcę się obecnie skupić na jednym, a tym jednym jest współna seria z Łithą.
    Dzięks.
  • Tomasz Bordo rok temu
    Canulas w przygotowaniu są dwa pierwsze rozdziały z serii Asymetria wchodzącej w skład bordo literary universe i będącej kontynuacją symetrii - *łukasz i kosior po latach* oraz *zemsta miętusa*
  • Canulas rok temu
    Wybornie merytoryczny komentarz.
  • Enchanteuse rok temu
    Canulas xD
  • Canulas rok temu
    Kolejny
  • Enchanteuse rok temu
    Canulas wybacz, zobaczyłam Bordo i musiałam. Ogarnę swoją merytoryczność i jeszcze Cię zaskoczę, zobaczysz. (nagranie odsłuchał?)
  • Canulas rok temu
    Enchanteuse - proszę na messengera, a odsłucham 30
  • Enchanteuse rok temu
    Canulas ech, no dobra. Tylko muszę odkopać.
  • Tomasz Bordo rok temu
    Enchanteuse no i co że zobaczyłaś Bordo?
  • Enchanteuse rok temu
    No i nic. Pozdrówki. Idę, sorry za offtop
  • Tomasz Bordo rok temu
    Can jeśli cię uraził ten żart z dodaniem na chwilę plakatów vegi na t3ksturę to sorry
  • Okropny 10 miesięcy temu
    Co to za wypierdalanie tekstów?
  • Canulas 10 miesięcy temu
    a co to za wścibstwo?
  • Okropny 10 miesięcy temu
    Canulas a co to za enigmatyczne pierdolenie i nieodpowiadanie na pytania?
  • Canulas 10 miesięcy temu
    Okropny - oj nie płacz. Lekkie rozdroże. Na razie wszystko jest. Zastopowano mechanizm niszczący.
  • Yennefer 9 miesięcy temu
    Canulas? Gdzie się podziały Twe opowiesci, wchodze, chcę przeczytać, a tu nie ma... :(
  • Canulas 9 miesięcy temu
    Taaa, miss Rockman. Chwilowe rozdroże.
  • Yennefer 9 miesięcy temu
    Canulas Wracaj!!!! Czekam, zawsze było co poczytać u Ciebie, a teraz...
  • Canulas 9 miesięcy temu
    Yennefer, poleciało kilka, być może wrócą, ale skoro już poleciały, dobrze im się przyjrzeć czy na warsztat wziąć
  • Krwawa Mery 9 miesięcy temu
    Przeczytaj moje opowiadanie,(Poranna Rossa) proszę o szczerą opinię na jego temat. W jakim stopniu jest ciekawe( warto pisać dalej?)?
  • Canulas 9 miesięcy temu
    Czekaj, co to ja miałem... A, już wiem. Nie.
  • jolka_ka 8 miesięcy temu
    Czemu wszystko poszło do kosza?
  • Canulas 8 miesięcy temu
    W imię kreskówkowej inkwizycji. Nie wiem co ty o znaczy, właśnie wymyśliłem. Chwilowo teksty są off, choć siedem trupiąt z Albatrosa gryzie mnie w kark na okoliczność "kambeku". Więcej nie mogę napisać, gdyż mam lufę przy skroni.
  • JamCi 8 miesięcy temu
    Buuu... :-( buuuu ni ma... buu..
  • JamCi 8 miesięcy temu
    Niiiiic. Nic ni ma... Buuuu...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania