TW#14 Cztery dni wcześniej (2)

* * *

 

Dzień wcześniej

 

Douglas opuścił zajęcia w szkole. Spędził dzień w ciasnocie własnego pokoju, nie zwilżając niczym gardła i niczego nie biorąc do ust.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    Witamy nowy tekst! :)
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Witam! :-)
  • JamCi 2 miesiące temu
    Zaskoczylas mnie. Dwa razy. Raz, że jednak. Że zabił. A drugi tym, co było potem. Dobre. Niełatwo mnie zaskoczyć. :-)
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Sukces zatem! :-D
  • JamCi 2 miesiące temu
    Cofftee a jak :-)
  • Kapelusznik 2 miesiące temu
    No. "Dobre" zakończenie

    Tylko:
    Nie żył zbyt długo i raczej nieszczęśliwie
    Na końcu brakuje
    5
    Pozdrawiam
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Dokładnie tak. Dziękuję za miłe odwiedziny!
  • marok 2 miesiące temu
    Zakończenie mnie usatysfakcjonowało. Czułem że tak będzie i dostałem co chciałem. Czyli tak jak lubię:)
    Bardzo dobry tekst, ogólnie całościowo.
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Cieszę się, nie chciałam zawieść :-D Bardzo dziękuję!
  • JamCi 2 miesiące temu
    A widzisz to ja miałam inaczej. Czułam że tak będzie. Miałam nadzieję że jednak nie. A jak już bylo to nie rozczarowałam się, bo bylo, co nie chciałam, ale inaczej. Zaskakująco. Znam takich ludzi naprawdę, ale mi to nie przeszkadzalo.
  • Hestia 2 miesiące temu
    „Ludzie myślą, że narkomani to sami agresorzy, rozmyślał Hal,”
    Powtórzenie

    „Przyjął ją mimo to bez zastanowienia(,) bolejąc nad tym,”
    Czepiam się, bo wszędzie indziej jest dobrze. :)

    „Hal popędził za nim, przedzierając się przez wysokie, zaniedbane trawy pełne kleszczy.”
    Nie wiem, po co ta wzmianka o kleszczach. O pokrzywach na przykład bym zrozumiała, bokłują , ale o kleszczach?

    „Chciał być twardy, ale zgniatające go napastliwe bodźce, (tu bez przecinka) nie pozwalały trzeźwo myśleć.”

    Wiedziałam, jak to się skończy, więc zaskoczenia nie było, ale i tak dobry tekst. I bardzo dobrze napisany Podsumowanie bardzo mi się podoba. Będę do Ciebie zaglądać :)
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Cześć, Hestio! Widzę, że zaglądałaś też pod poprzednią część, więc tutaj już podziękuję za uwagi i odwiedziny :-) Zajrzałam też do Ciebie i widzę, że wróciłaś na Opowi, a więc połamania pióra! ;-)
  • Hestia 2 miesiące temu
    Cofftee, dzięki :D
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Miałam się wypowiedzieć po dwójce, więc jestem. Dla mnie, drugi Twój najlepszy tekst, zaraz po tym o uwięzionych :) Tytuł bardzo dobrze zgrywa się z treścią. To powtórzenie, że było już o tyle i tyle dni za późno robi robotę.
    Kiedyś oglądałam film, w którym klasa znalazła sobie kozła ofiarnego, był poniżany, wyśmiewany. Miał tylko jednego obrońcę. Kilku chłopaków dopadło tamtą dwójkę daleko od szkoły, kazali się nawzajem dotykać, a później, żeby jeden drugiemu zrobił... "Skoro już tak się lubią". Skończyło się to masakrą w klasie. Przeżyła chyba tylko jedna dziewczyna, w której ofiara się zakochała. I Twój tekst, mimo innego klimatu, trochę mi tamto przypomniał.
    Podobają mi się imiona, słownictwo, nienachalna wulgarność i końcowe emocje.
    Pozdrawiam Panią :)
  • Cofftee 2 miesiące temu
    W sumie obie te historie grzebią w podobnych emocjach, więc całkowicie rozumiem.
    Dziękuję bardzo, również Panią pozdrawiam :-)
  • piliery 2 miesiące temu
    To rzetelna robota. Choć przewidziałem od pierwszej chwili zakończenie to wsteczna narracja była dobrym pomysłem. Czytałem z zainteresowaniem. Jest i kilka zdań, które sprawiają ze to dobra proza np: " w śmierci tak pełno milczenia", " Znokautowany zarówno ciemnością, dezorientacją, jak i bólem" . 5
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za wizytę i komentarz. Cieszy mnie, że się podobało :-)
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Cofftee co z tym czatem? Nie działa mi
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Bo wiesz, to są takie jednorazowe, szybkie czaty i po prostu to by trzeba za jednym posiedzeniem zrobić. Akuratlnie jadę na wakacje, ale możemy za tydzień się umówić, jeśli nadal chcesz, ja tak :-D
  • fanthomas 2 miesiące temu
    Cofftee jednorazowe szybkie czaty są kiepskie, ale pomyślimy
  • Canulas 2 miesiące temu
    Bardzo rzetelna praca. Świetny warsztat. Jest A, jest A, jest C. Jest wszystko.
    Łatwo można było przewidzieć, ale niedosytu nie ma.
    Trochę ten wątek z deagami taki jakby bez wpływu, jakby miał służyć jedynie nakresleniu realii życia gnojka, ewentualnie pozostawić przekonanie, że za morderstwo odpowie diller.
    Całość świetna, co u Ciebie jest standardem.
    Pozdrox
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Dzięki śliczne! Z tym chujem to nigdy nie wiem, czy h czy ch ostatecznie xD Ale skoro mówisz, że ch, to ufam.
    Dziękuję raz jeszcze :-D
  • Canulas 2 miesiące temu
    Cofftee - w tej kwestii możesz mi bezgranicznie ufać ;)
  • Aga jednostrzały 2 miesiące temu
    Canulas :))))
  • krajew34 2 miesiące temu
    Tekst dość mroczny i bez happy endu. No cóż tak też można. Jakby ktoś wyrwał kartkę z danego dnia życia, fajnie napisane.
  • Cofftee 2 miesiące temu
    W takich klimatach mi najlepiej jednak. Dziękuję, pozdrówki! :-))
  • betti 2 miesiące temu
    Super napisane, czytałam z zapartym tchem. Naprawdę, jestem pod wrażeniem.

    Pozdrawiam.
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Dziękuję bardzo, cieszę się, że się podobało! Pozdrawiam!
  • Ritha 2 miesiące temu
    „Nie wahał się, działał instynktownie, jak zwierze kierowane” – zwierzę*

    „Niespodziewanie zapragnął więcej. W każde kolejne uderzenie wkładał tabun goryczy, jaka nabrzmiewała w nim przez lata. Okładał nie tyle samego Hal’a, co swego ojca, wyrodną matkę, inne dręczące go osoby, biedę, nędzne poranki, nieprzespane noce i wreszcie całokształt swojego życia, który nieszczęśliwym przypadkiem akurat w tamtym momencie zamknął się w ciele młodego Millard’a” – wow, moment kulminacyjny jak dla mnie

    Opowiadanie jest przerażające, a najbardziej przerażające w nim jest to, że stało się to wszystko niepostrzeżenie, siłą pędu, efektem śnieżnej kuli, lawinowo, o krok za daleko. Świetna, płynna narracja, wszystko bardzo prawdziwe, dużo emocji, dobrze dobrane cytaty dopełniają głębi.
    Nie mam się czego przyczepić. Bardzo mi się podobało :)
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za komentarze i wylapanie, jak Ty to mówisz, baboli :-D Czasem to wstyd normalnie, że przeoczyłam jakiś taki oczywisty xd
    Dziękuję raz jeszcze, miłego dnia!
  • Ritha 2 miesiące temu
    Cofftee babole zdarzają sie kazdemu. Wzajemnie - milego :)
  • jesień2018 2 miesiące temu
    Jestem zachwycona! Podoba mi się i budowa, i treść, i język. Świetny tekst, Cofftee.
    I taki prawdziwie smutny. Bo ci chłopcy byli do siebie bardzo podobni, obaj samotni, zaniedbani, spragnieni akceptacji. I dla obu życie się skończyło.
    Ech... pięknie to pokazałaś.
    Z uwag - znowu niepotrzebne apostrofy w imionach kończących się spółgłoską (Doug’a i Hal'a).
    Pozdrowienia od pozostającej pod wrażeniem jesieni:)
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Ach, człowiek uczy się całe życie, jak to mawiają! Tak, nad tymi imionami muszę widocznie popracować. Dziękuję za zwrócenie uwagi.
    Dziękuję Ci także droga jesieni za tą mini interpretację - sprawiłaś mi nią ogromną radość :-) Utwierdziłaś w tym, że wyszło tak, jak miało.
    Ciepłe pozdrowienia,
    Kawa.
  • Karawan 2 miesiące temu
    Veni, Vidi... Dziękuję :)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Świetne opowiadanie. Przerażająco prawdziwe. Nigdy nie wiemy przez co przechodzi drugi człowiek. Czasem wystarczy wydaje się drobna rzecz, żeby pękł.
    Sama budowa, zapowiedź na początku co się wydarzy - super. Dobrze to skonstruowała, widać że historia jest przemyślana.
    Naprawdę mi się podobało. W ogóle mocna edycja TW.
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Bardzo dziękuję kropciu. Tak, zgadzam się. Oceniamy innych tak łatwo, a już nie umiemy wejść w ich skórę. Zobaczyć, jak czasem podobni jesteśmy...
    Dziękuję za wizytę, do zobaczenia na rozdaniu TW, mam nadzieję! :-D
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Czytałem z zapartym tchem. Mimo iż preferuję inne klimaty. Napisane bardzo dobrze, tak, że w ogóle nie zwróciłem uwagi na błędy. No, może brak paru przecinków.
    I bardzo dobrze pomyślana zbrodnia: najpierw zakatowanie, potem dopiero refleksje i cała reszta. Robi wrażenie.
    Na pewno czegoś się nauczyłem, czytając to, ale też pragnąłem czytać dalej. Więc nota najwyższa.

    Pozdrawiam.
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za docenienie mojej pracy, Antoni :-)
    Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę!
  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    Dzień dobry!
    Przypominamy o obdarowywaniu zestawami – dziś o godz. 20.00.
    Pozdrawiamy :)
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Naturalnie będę obecna, dziękuję! :-D
  • Aga jednostrzały 2 miesiące temu
    Witam,
    Bardzo dobrze napisane opowiadanie. Technicznie i fabularnie dopracowane wszystkie szczegóły.
    Bohater i otoczenie bardzo wiarygodnie rozrysowane.
    I te cięcia - migawki.
    Super :)
    Pozdrawiam
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Dziękuję bardzo! :-D
    Również pozdrawiam,
    Kawa.
  • Trening Wyobraźni 2 miesiące temu
    Cofftee, oto Twój zestaw:
    Postać: Kichająca sklepowa
    Zdarzenie: Złamany obcas

    Gatunek (do wyboru): Komedia/Groteska/Makabreska lub (pod kątem Antologii) Horror i pochodne
    Czas na pisanie: 1 września (niedziela) godz. 19.00

    Powodzenia :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania