urok naftowych lamp
ktoś powiedział że wysychają studnie
od teraz mamy pić z kałuży
po kropli
żeby wystarczyło dla wszystkich
wszędzie jakieś cięcia i ograniczenia
pieczywo tylko od wielkiego dzwonu
za to ziemniaki obrodziły
można jeść zamiast jabłek
wyprowadzono więc nas w pole
kopiemy równo
pod dyktando tych którzy zdążyli kupić gumofilce
ogólnie nie jest źle
każdy przytył
jedynie czasami pada
wtedy brodzimy w błocie
ale z drugiej strony
przypominamy sobie
smak wody
jutro też będą wykopki
nawet obiecali nam chleb
może to święto?
Komentarze (31)
Widzę tutaj ironię na postulat ograniczenia eksploracji środowiska. Nie żartowałbym z tego problemy; chociaż fakt niektóre pomysły ekologów są dziwaczne. Co do samej formy, jest nie w moim stylu. Pozdrawiam!
Grabowski czytałeś mój najnowszy tekst?
TomaszBordo lubisz pana Grodzkiego z po?
Krzysztoff nie!
TomaszBordo Zaczyna się rozmowa na temat...
Dziękuję, Marku.
Gdzieżbym śmiała żartować z zielonych... niech sobie rosną zdrowo.
Pozdrawiam.
Zrozumiał i docenił.
Zarówno wiersz, jak i przesłanie. :)
Ale zawsze mogę się mylić w interpretacji.
Cieszę się, że zrozumiał i docenił, niektórzy jak widać poszli w maliny...
Pozdrawiam.
Pięć, Betti
Dziękuję, Tomku.
Czy czeka nas susza? Chociaż po Wenecji widać coś innego. Ludzkość ze skłonnościami samodestrukcji. Czy jest szansa na ocalenie? Poruszasz ważny temat. Pozdrawiam serdecznie :)
No cóż, dostrzegłem inny, metaforyczny przekaz, bo jeśli to jest dosłowne o zmianach klimatycznych, to autorka wykazuje się kompletną ignorancją i brakiem podstawowej wiedzy o badaniach naukowych w przedmiocie.
Autorka chyba nie pisze nigdy wprost. Jednak wolę przekaz o zmianach klimatycznych ;)
Co czytelnik wybierze z tekstu, to jego. Jak co komu w duszy gra... Dorotka.
Pozdrawiam serdecznie.
Szkoda, że użyte zdrobnienie zabrzmiało fałszem. Na każdym kroku szukasz zaczepki. Poszłam w maliny, bo są smaczne. Pozdrawiam.
Dlaczego fałszem? Dlaczego Ty we wszystkim szukasz lontu i podpalasz?
Jest wiersz, jest komentarz, za który podziękowałam i tak ma być. Spam zbyteczny, moim zdaniem.
Pozdrawiam serdecznie.
betti, bo piszesz do mnie Dorotko. Mam uwierzyć, że szczerze? Może spróbuję? Pozdrawiam.
Gdybyś miała na imię chociażby elka, to bym napisała Elu. Normalne chyba. Tak przynajmniej uważam.
Raz jeszcze serdecznie pozdrawiam.
Kurczę, przyznaję, że też w maliny poszłam (pewnie dlatego, że pamiętam jakąś tam dyskusje z Bogumiłem na temat klimatu). Ale abstrahując od tematu, to dobry wiersz. Lubię zabawę słowem, związkami frazeologicznymi. Tu pod tym względem jest zacnie.
I tytuł dobry :)))
Dziękuję, Tjeri.
Powiem Ci, że tym razem od razu mi tytuł wpadł, co mnie samą zaskoczyło.
Pozdrawiam.
Dobre, dobre.
betti skomentuj moje opowiadanie BBBŁAGAMMM
Ten tekst to mi przypomina kropka w kropkę opowieści mojego wuja, jak ich wozili całą klasą na wykopki do pegieeru, a jako wypłatę dostawali czarną kawę Inkę bez cukru oraz chleb ze smalcem. Wypisz, wymaluj, wierna relacja, jakby autorka tam była.
Zdroje obfitości zamieniły się w niemal legendy, a złote jabłko musi nam zastąpić prozaiczny ziemniak wydzierany z ciemnej ziemi. Nie, to nie jest o zmianach klimatu, to raczej inaczej wyrażone "więc to nie tak, jak było w książkach".
Dziękuję za przeczytanie i komentarze.
Pozdrawiam.
Betti czy chciałabyś wziąć udział w Policjanci vs Gangsterzy na forum?
Rany julek, Tomek ja nie wiem, o czym Ty do mnie piszesz?
Znajdź wątek Policjanci vs Gangsterzy na forum, tam jest wszystko napisane
Tomek, ja się na tym nie znam. Sorry.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania