urok naftowych lamp

ktoś powiedział że wysychają studnie

od teraz mamy pić z kałuży

po kropli

żeby wystarczyło dla wszystkich

 

wszędzie jakieś cięcia i ograniczenia

pieczywo tylko od wielkiego dzwonu

za to ziemniaki obrodziły

można jeść zamiast jabłek

 

wyprowadzono więc nas w pole

kopiemy równo

pod dyktando tych którzy zdążyli kupić gumofilce

 

ogólnie nie jest źle

każdy przytył

jedynie czasami pada

wtedy brodzimy w błocie

 

ale z drugiej strony

przypominamy sobie

smak wody

 

jutro też będą wykopki

nawet obiecali nam chleb

może to święto?

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 18

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Marek Adam Grabowski 3 tygodnie temu
    Widzę tutaj ironię na postulat ograniczenia eksploracji środowiska. Nie żartowałbym z tego problemy; chociaż fakt niektóre pomysły ekologów są dziwaczne. Co do samej formy, jest nie w moim stylu. Pozdrawiam!
  • TomaszBordo 3 tygodnie temu
    Grabowski czytałeś mój najnowszy tekst?
  • Krzysztoff 3 tygodnie temu
    TomaszBordo lubisz pana Grodzkiego z po?
  • TomaszBordo 3 tygodnie temu
    Krzysztoff nie!
  • 13mirek 3 tygodnie temu
    TomaszBordo Zaczyna się rozmowa na temat...
  • betti 3 tygodnie temu
    Dziękuję, Marku.
    Gdzieżbym śmiała żartować z zielonych... niech sobie rosną zdrowo.
    Pozdrawiam.
  • 13mirek 3 tygodnie temu
    Zrozumiał i docenił.
    Zarówno wiersz, jak i przesłanie. :)
  • 13mirek 3 tygodnie temu
    Ale zawsze mogę się mylić w interpretacji.
  • betti 3 tygodnie temu
    Cieszę się, że zrozumiał i docenił, niektórzy jak widać poszli w maliny...
    Pozdrawiam.
  • TomaszBordo 3 tygodnie temu
    Pięć, Betti
  • betti 3 tygodnie temu
    Dziękuję, Tomku.
  • dorota brzózka 3 tygodnie temu
    Czy czeka nas susza? Chociaż po Wenecji widać coś innego. Ludzkość ze skłonnościami samodestrukcji. Czy jest szansa na ocalenie? Poruszasz ważny temat. Pozdrawiam serdecznie :)
  • 13mirek 3 tygodnie temu
    No cóż, dostrzegłem inny, metaforyczny przekaz, bo jeśli to jest dosłowne o zmianach klimatycznych, to autorka wykazuje się kompletną ignorancją i brakiem podstawowej wiedzy o badaniach naukowych w przedmiocie.
  • dorota brzózka 3 tygodnie temu
    Autorka chyba nie pisze nigdy wprost. Jednak wolę przekaz o zmianach klimatycznych ;)
  • betti 3 tygodnie temu
    Co czytelnik wybierze z tekstu, to jego. Jak co komu w duszy gra... Dorotka.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • dorota brzózka 3 tygodnie temu
    Szkoda, że użyte zdrobnienie zabrzmiało fałszem. Na każdym kroku szukasz zaczepki. Poszłam w maliny, bo są smaczne. Pozdrawiam.
  • betti 3 tygodnie temu
    Dlaczego fałszem? Dlaczego Ty we wszystkim szukasz lontu i podpalasz?
    Jest wiersz, jest komentarz, za który podziękowałam i tak ma być. Spam zbyteczny, moim zdaniem.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • dorota brzózka 3 tygodnie temu
    betti, bo piszesz do mnie Dorotko. Mam uwierzyć, że szczerze? Może spróbuję? Pozdrawiam.
  • betti 3 tygodnie temu
    Gdybyś miała na imię chociażby elka, to bym napisała Elu. Normalne chyba. Tak przynajmniej uważam.
    Raz jeszcze serdecznie pozdrawiam.
  • Tjeri 3 tygodnie temu
    Kurczę, przyznaję, że też w maliny poszłam (pewnie dlatego, że pamiętam jakąś tam dyskusje z Bogumiłem na temat klimatu). Ale abstrahując od tematu, to dobry wiersz. Lubię zabawę słowem, związkami frazeologicznymi. Tu pod tym względem jest zacnie.
  • Tjeri 3 tygodnie temu
    I tytuł dobry :)))
  • betti 3 tygodnie temu
    Dziękuję, Tjeri.
    Powiem Ci, że tym razem od razu mi tytuł wpadł, co mnie samą zaskoczyło.
    Pozdrawiam.
  • sisi55 3 tygodnie temu
    Dobre, dobre.
  • sisi55 3 tygodnie temu
    betti skomentuj moje opowiadanie BBBŁAGAMMM
  • Krzysztoff 3 tygodnie temu
    Ten tekst to mi przypomina kropka w kropkę opowieści mojego wuja, jak ich wozili całą klasą na wykopki do pegieeru, a jako wypłatę dostawali czarną kawę Inkę bez cukru oraz chleb ze smalcem. Wypisz, wymaluj, wierna relacja, jakby autorka tam była.
  • Zaciekawiony 3 tygodnie temu
    Zdroje obfitości zamieniły się w niemal legendy, a złote jabłko musi nam zastąpić prozaiczny ziemniak wydzierany z ciemnej ziemi. Nie, to nie jest o zmianach klimatu, to raczej inaczej wyrażone "więc to nie tak, jak było w książkach".
  • betti 3 tygodnie temu
    Dziękuję za przeczytanie i komentarze.
    Pozdrawiam.
  • TomaszBordo 3 tygodnie temu
    Betti czy chciałabyś wziąć udział w Policjanci vs Gangsterzy na forum?
  • betti 3 tygodnie temu
    Rany julek, Tomek ja nie wiem, o czym Ty do mnie piszesz?
  • TomaszBordo 3 tygodnie temu
    Znajdź wątek Policjanci vs Gangsterzy na forum, tam jest wszystko napisane
  • betti 3 tygodnie temu
    Tomek, ja się na tym nie znam. Sorry.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania