Urządzenie wskazujące

Krótka historia o tym, jak przez pewien nawyk nie znalazłem się pośród wybrańców, którzy aspirują do tego, by być może władać światem i okolicami, a przynajmniej mieć na takowe zdecydowany wpływ.

Otóż – podobno nadeszły konkretne czasy, wyczytałem o tym gdzieś w odmętach sieci internetowej. Dwa zdania utkwiły mi szczególnie w zmysłach, zdania określające (zakładając, że coś takiego jak czas rzeczywiście istnieje, bo tylko długość trwania dźwięku zdaje się być dowodem na to, ale umownie...) nasz czas tzn. nie tyle nasz, co rzeczywistość epoki, w której przypadła nasza egzystencja a uściślając, to teraz. Oto słowo cytowane: "To nie są czasy dla Chrystusa z karabinem, ani dla ''Che'' z duszą na ramieniu. To czasy dla tych, którzy walą w Enter."

I tak to rysują się władcami rzeczywistości, a w perspektywie może wspomnianego świata i okolic, przedstawiciele błogosławionego gatunku (ludzkości), walący notorycznie w Enter.

Tu rozpoczyna się mój dylemat. Odkąd zacząłem używać komputera, wpadłem w głupi nawyk i lewą ręką manipuluję przy klawiaturze a prawą zamiast walnąć w końcu w Enter, to klikam myszkę... i czy jest to także czas, dla klikających myszkę? Czy tylko dla walących w Enter?

– Niestety odpowiedź już padła i nie ma tam nic o klikających myszkę... Z waleniem nie jest u mnie najgorzej tak w ogóle, bo często walę w Print i Ctrl+Alt+Del, a także na płaszczyznach niezwiązanych z informatyką, w tym działaniu się spełniam, ale przecież to nie to... Szkurdę no zamiast walić w Enter, to jednak ciągle tylko klikam myszkę. Chyba nie odnalazłem się w tym czasie i nie jest on dla mnie, bo czas klikających myszkę, to nie ten czas. Mało tego obawiam się, że klikający myszkę, to gatunek podupadły. Chciałbym w to wierzyć, że wreszcie zacznę naprawdę, przede wszystkim walić w Enter i uplasuję się pośród potencjalnych, przyszłych władców świata zanim zmieni się trend i ci aspirujący, na dominujących na planecie i w pobliżu, zaczną przede wszystkim głaskać hologramy. Póki co, to jednak ciągle tylko klikam myszkę.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 2 miesiące temu
    Świetne, wielowarstwowe. Zdecydowanie najlepszy Twój tekst.
    Nawet takie troszkę to walenie i klikanie polityczne.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Dzięki - jak najlepszy, to nie wiem co powiedzieć (napisać). Może, że tam coś...
  • Ozar 2 miesiące temu
    No w jednym masz racje, to nie czasy dla Chrystusa, ani dla ''Che'' z duszą na ramieniu. Teraz tacy "idealiści" już umarli zalani falą propagandy internetowej. Mało tego, moim zdaniem gdyby Chrystus się pojawił gdzieś w USA czy UE to został by wyśmiany i jak mniemam zabity śmiechem. Co do Che Guevary to jest podobnie, choć nie do końca, bo ideały komunistyczne są nadal aktualne choćby w UE, która realizuje wytyczne innego komunisty Altiero Spinellgo. Różnica polega na tym że teraz już nikt nie walczy o komunizm w formie jakieś rewolucji, tylko poprzez kasę. To taka wyższa forma. 5 dla mnie.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Jak odpowiedzieć, unikając zahaczenia i ideologię jakąkolwiek?

    Może najpierw tak - nie uznaję, nie popieram, ani lewicy, ani prawicy - chciałbym zachować apolityczność, ale ciężko to osiągnąć, zawsze mimowolnie się zahacza.
    Popkultura poza tematem: Che na koszulkach, Jezus na koszulkach, Żołnierze Wyklęci na koszulkach...
    Dzięki za ocenę. W podstawówce brałem udział w konkursach historycznych - kiedyś byłem zainteresowany a nawet miałem poglądy, ale potem mi przeszło, z czasem całkowicie. Każdy ma trochę racji, ale tak samo każdy jej nie ma, jeśli miałbym się wypowiadać, ale nie będę w konkretnym temacie - polityka, tak jak religia - gdzieś na boku.

    Co do formy (tu już o pisaniu, to luz), to się specjalnie nie znam, jestem amatorem i zdaję się na ocenę innych, jeśli oceniający twierdzą, że jest dobre, to nie będę przeczył, zakładam, że może tak właśnie jest.

    Dzięki.
  • Ozar 2 miesiące temu
    yanko wojownik Tak, zawsze jest tak, że człowiek ma jakieś poglądy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Napisałeś że sa na koszulkach. Problem polega na tym, że większości z nich nawet sobie nie zdaje sprawy kim był Che i jakie miał poglądy i co chciał zrobić. Zapytałem kiedyś tak z ciekawości chłopaka mającego tak 16/17 lat czy wie kogo ma na koszulce (a miał Che). Popatrzył na mnie jakoś tak dziwnie i powiedział coś takiego "No jak pan nie wie, to rewolucjonista". Na moje pytanie czy wie jakie miał poglądy itd. odpowiedział że nie wie, ale chciał rewolucji. No cóż jak podejrzewam tak jest przynajmniej w 99%. Rewolucjonista! Czyli co? ano nic! Jak podejrzewam podobnie jest choćby z żołnierzami wyklętymi. Młodzi koszulki kupują ale raczej dla szpanu, bo nie wiedzą a nawet nie chcą wiedzieć kto na nich jest, o co walczył, jakie miał poglądy itd. Co do Chrystusa to może jeszcze coś tam świta w głowach.
    Napisałeś " Każdy ma trochę racji, ale tak samo każdy jej nie ma". To prawda, ale problem w tym że nas zalewa ogromna fala propagandy, głównie lewicowej ale nie tylko. Niestety młodzi ludzie nie potrafią zrozumieć wielu kłamstw tam zawartych. Nie znają historii, nie szukają innych źródeł i dlatego dają się tak łatwo manipulować. To bardzo szeroki temat, więc tylko tak naszkicowałem problem.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Ozar, Jakby uniknąć kierunku na... - napisałem i skasowałem, bo bym zahaczył, miga mi kursor, a ja migam się od odpowiedzi zahaczającej. Wymiguję się.
    Dzięki za komentarze!:)
  • Ozar 2 miesiące temu
    yanko wojownik Hahahahah rozumiem. Nie każdy musi odpowiadać na moje dość polityczne teksty. Jednak, choć nie wiem ile masz lat, to mam nadzieję że nie należysz do tych młodych którzy daja się nabrać propagandzie czy to TVP1 czy TVN. Nie namawiam do żadnej opcji, ale wierz mi czasami warto posłuchać ludzi z boku, takich którzy mówia prawdę. Polecam Michalkiewicza i Karonia (Krzysztof Karoń). Nie odpisuj, po prostu wejdź na youtube wpisz nazwisko i posłuchaj, a zobaczysz inne podejście do tego co się dzieje w naszym państwie - czytaj kolonii niemieckiej.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Ozar , nie no TVP1 ani TVN nie oglądam - w ogóle bardzo mało oglądam telewizji, jestem w odwrocie od mediów, okazjonalnie wpadam na kilka tygodni w ciąg korzystania, poczytam, pooglądam itd. wyłączam się i idę do lasu. Posłuchać mogę, pewnie to zrobię, nie wymaga to zabrania głosu, opowiedzenia się itp.
    Do zbyt młodych nie należę, słuchałem towarzysza Edka G. w dzieciństwie - wszyscy chyba go słuchali wtedy i oglądali w radzieckich telewizorach.
  • Freya 2 miesiące temu
    No niezłe... takie dosyć szerokie w interpretacji, odniesieniach – fajny tekst :) Pzdr
  • Freya 2 miesiące temu
    No niezłe... takie dosyć szerokie w interpretacji, odniesieniach – fajny tekst :) Pzdr
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Dziękuję podwójnie! Raz, za razem wręcz jednocześnie :) Pzdr wzajemnie.
  • Ritha 2 miesiące temu
    Hehehehe. Zajrzałam i tutej. No cóż. Zostawię gwiazdy może po prostu.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Dziękuję za każdą z osobna, chociaż tylko jednym zdaniem.
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Fenomenologia, zaiste:)
    Taa... niepokojące zjawisko, cieszy, że taką opcję narrator wybrał:)
    5.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Zbyt łaskawa jesteś, ale nie śmiem się nie zgodzić, skoro tak piszesz:)
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    E tam... to przecież leży w moim interesie:)
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Wrotycz, Jak tak to spoko i miło mi, i ociekam radością, która mnie wypełnia.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Był kiedyś taki wierszyk: "[...] zamiast escape, wcisnął enter i rozpieprzył Word Trade Center".
    Za czasów myszek kulkowych, gdy pracowałem jako komputas, koledzy mawiali: idź Asi przeczyścić myszkę. Więc i ja wybieram myszkę ;)
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Pamiętam ten wierszyk, zaczynał się jakoś tak: "za górami, za lasami, żył bin Laden z Talibami..."
    Podawano też temperaturę w Afganistanie - nagle wzrosła, bo zaczęła się "misja pokojowa".
    Dzięki za koment!

    No a myszki były na kulkach. Nie zapytam czym Asi czyściłeś. Przyzwyczajenie to druga natura podobno.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania