W amoku

Amok, amok to coś co mnie przeraża

to się nikomu nie wyobraża

nie każdemu się też przyśni

mały jeż pod gałęziami wiśni.

z szybkim pędem z szybkim echem

kolczasty jeżyk wita się uśmiechem

w głąb sadu czuć już winem

amok, alkoholowy uzupełniam dżinem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Krzysztoff 3 tygodnie temu
    Tym dżinem mnie kupiłaś.
  • Peryskop 3 tygodnie temu
    A mnie jeżykiem.
  • Piotrek P. 1988 2 tygodnie temu
    Krótkie i nie wiem dlaczego, ale dla mnie zabawne. 5 i pozdrawiam :-)
  • Sisi26 2 tygodnie temu
    Dziękuję. Zapraszam do czytania od 1 rozdziału pt. Dworek na początku ulicy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania