W amoku

Amok, amok to coś co mnie przeraża

to się nikomu nie wyobraża

nie każdemu się też przyśni

mały jeż pod gałęziami wiśni.

z szybkim pędem z szybkim echem

kolczasty jeżyk wita się uśmiechem

w głąb sadu czuć już winem

amok, alkoholowy uzupełniam dżinem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Krzysztoff 4 miesiące temu
    Tym dżinem mnie kupiłaś.
  • Peryskop 4 miesiące temu
    A mnie jeżykiem.
  • Piotrek P. 1988 3 miesiące temu
    Krótkie i nie wiem dlaczego, ale dla mnie zabawne. 5 i pozdrawiam :-)
  • Sisi26 3 miesiące temu
    Dziękuję. Zapraszam do czytania od 1 rozdziału pt. Dworek na początku ulicy.
  • Christian Elington 2 miesiące temu
    Dzień bury i ponury. Po przeczytaniu tego wierszyka, pierwszy raz dzisiaj uśmiech u mnie na twarzy zagościł, i dobre samopoczucie wróciło. Niby sobie wierszyk, ale pozytywnie podziałał na człowieka. Bardzo mi się podoba. Szkoda że mogę dać tylko 5.
  • Sisi26 2 miesiące temu
    Dziękuję zapraszam do reszty u mnie opowiadań.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania