W analogicznym okresie roku ubiegłego
Nad żwirowym dołem patrzymy na resztki
fajerwerków, grzbiety zeszytów, z kartkami
poplamionymi ekspresową herbatą; na kolory
wysypane z cukru, wypłukane wspomnienia.
Stary but o pajęczej zwinności schodzi z nogi,
włosy, choć łapią opóźnienie, w końcu się oddalają
od ciepłego peronu, który zasypuje piasek,
pełen źdźbeł i korzonków wciąż białej poduszki.
Komentarze (14)
Wiersz przepełniony nostalgią - tak to widzę. Choć melancholijny, zamyka w życiu bardzo ważny rozdział, pomoga przyzwyczaić i otworzyć się podmiotowi na nowy etap. Ten, natomiast odgórnie zakłada, że będzie pozbawiony ekscytacji, a wszystko co beztroskie zostało zamknięte wraz z poprzednim życiem. Ale ta "biała puszka" jest wciąż biała, prawda? Życie może okazać się spokojniejsze i mniej barwne, ale nie stracone.
nim, to bardzo interesująca interpretacja. Dziękuję za uważne i niebierne przeczytanie.
Baj
Dobrze piszesz. Szacun. Lubię tak poprowadzone białe.
5 oczywiście. Ktoś tu stanowczo zaniża ocenę.
TseCylia dziękuję za opinie. Ja zaniżam - mam kilka kont. To, LBnR, LBnProza, One-Shot, MissOpowi i kilka pod postaciami userów.
Wstawiam sobie jedynki, żeby nie było u mnie zawsze tak pięknie.
BAJ
policzyłem - łącznie mam 9 kont.
Miałeś mieszać, a jedziesz poezją, to to ma znaczyć, ja się pytam?
I to jak pięknie ;)
betti - BUNT
kalaallisut och, dziękuję!
Neurotyk widzę i nie wiem skąd Ci się to wzięło... nieładnie.
Neurotyk widzę i nie wiem skąd Ci się to wzięło... nieładnie.
betti, korzystam z weny. Nie miałem jej przez 3,4 miesiące.
powiem tak podoba mi się i pisz, jak tobie pasuje i nie oglądaj się na nikogo pięć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania