W poczekalni

Drill siedział w poczekalni i przeglądał Politykę. Po pewnym czasie krzesło obok niego zajął śmierdzący potem mężczyzna w rozchełstanej koszuli i dziurawych jeansach. Od razu nie spodobał mu się ten typ. Do tego już po chwili Drill usłyszał jednoznacznie kojarzący się odgłos, po czym do jego nosa dotarł nieprzyjemny zapach. Nie omieszkał od razu zwrócić uwagi nieznajomemu.

- Puścił pan bąka! - wykrzyknął.

- Ja?

- A co, może ja?

- No, nie wiem.

- Potrafię kontrolować odbyt, w przeciwieństwie do niektórych. Słyszałem pierdnięcie, a teraz czuję... wiadomo co. Nieprzyjemny zapach z pańskiej dupy.

- Proszę się nie denerwować. I nie obrażać mojej skromnej osoby.

- A ja proszę, żeby się pan chociaż trochę powstrzymał.

Drill znów zabrał się za przeglądanie gazety. Po chwili usłyszał chichot. Spojrzał wymownie na siedzącego obok mężczyznę.

- Z czego się pan śmieje?

- Ja?

- Słuchaj pan, jesteśmy tu tylko we dwóch. A widział pan, żebym ja szczerzył zęby?

- Nie, ale...

- Zaczyna mnie pan wkurzać. Naprawdę.

- A mnie denerwują te bezpodstawne oskarżenia. Czyta pan o polityce i to stąd te nerwy.

- To tylko i wyłącznie pańska wina.

- Jak tak pana denerwuję, to może sobie pan raczy pójść i wrócić później?

- O, mam cię, gagatku. Tylko czeka, żeby zająć moje miejsce. Zaraz pan zobaczy jak to jest wąchać czyjeś smrody. Zesram się i to prosto na pana paskudne potargane spodnie.

- Co pan bredzi?

- Tak, żebyś wiedział, cwaniaku. Jeszcze jeden bąk i nie zawaham się użyć mojej tajnej broni.

Ledwo Drill skończyć mówić, wtem rozległ się głośny pierd, a zaraz po nim chichot.

- To nie ja. To ten stolik - rzekł szybko mężczyzna z krzesła obok.

Drill spojrzał na mebel, na którym leżało kilka numerów Polityki. Nagle spod obrusa wychynął nagi mężczyzna i puszczając gazy oraz głośno się śmiejąc, uciekł z poczekalni.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Szpilka 2 tygodnie temu
    Hahahahhaha, kapitalne, dziesiątak 👌😁
  • Mumini 2 tygodnie temu
    gdzie dalszy ciąg
  • Mumini 2 tygodnie temu
    np. Drill zaczą gonić faceta kczycząc za nim - za rac cie dorwe ty oblechy- a facet nic sobje nie robiąc uciekał po poczekalni wszystko pszewracając po drodze aż wpadł na pielęgniarkę która właśnie wychodziła z gabinetu
  • Mumini 2 tygodnie temu
    pszepraszam za błędy ortograficzne 😊
  • Morus 2 tygodnie temu
    Zaskakujące zakończenie fantomasie. 5.
  • Tjeri 2 tygodnie temu
    Chyba Ci się nieco absurd popsuł. ;)
    A może to ja coś nie ten teges.
    Sprawdź ten fragment, jest problem z podmiotem:
    Od razu nie spodobał mu się ten typ.
  • cos_ci_opowiem 2 tygodnie temu
    Piątka, świetne. :D
  • Infernus 2 tygodnie temu
    Dobre to :D
  • Piotrek P. 1988 tydzień temu
    He he he!
    Surrealnie, metaforycznie i z humorem!
    I do tego kolorowe czasopismo, które skojarzyło mi się z pewnymi grami komputerowymi, mianowicie dwoma strzelaninami 3D i z dodatkiem do prostego symulatora życia ludzkiego, a także z niektórymi wycieczkami, krótszymi i dalszymi.
    5, pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania