walentynkowa 120-tka

w uszach słuchawki

siedem nieodebranych

połączeń od matki

w ręku w dwa kwiatki

 

dwie różowe puszki w plecaku

gdzieś w kieszeni zaplątała się paczka żółtych cameli

szary szalik spadł przypadkiem na nogi nieznanych mi ludzi w autobusie

podnosząc go ktoś upuścił klucze obok

  'przystanek jachowicza'

tabun wychodzących miesza się z osobami stojącymi na przystanku

na mokrych ławkach siedzą dzieciaki z papierosami między palcami

czy ktoś może wezwać policję?

panie z siatkami narzekają na młodzież, która znowu głośno śmieje się na tylnich siedzeniach pojazdu

 

moje ręce stały się puste kiedy dwóch chłopców wyjęło z nich róże i zdeptali na  wyszczerbionym chodniku

zdeptali je tak jak ty moje uczucia

 

* '120-tka - numer autobusu

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania