Wcale nie wywiad z Nuncjuszem

Bob: Witam wszystkich. Dzisiaj wywiad z Nuncjuszem.

Wcale nie Nuncjusz: Psst… Cicho. Mówiłem ci, żebyś anonimowo nazywał mnie Starym Buhajem. No i wytnij to pytanie o majtach.

Bob: Dodam tylko, że mamy nowe ultraczułe mikrofony. Nie musisz szeptać, bo i tak wszystko słychać.

Wcale nie Nuncjusz: Cholera.

Bob: To też było słychać.

(niewyraźne mamrotanie pod nosem)

Wcale nie Nuncjusz: A to?

Bob: Nie.

Wcale nie Nuncjusz: No właśnie. Do dupy macie ten sprzęt.

Bob: A więc pierwsze standardowe pytanie. Czemu akurat twój nick to Nuncjusz?

Wcale nie Nuncjusz: Chciałeś powiedzieć Stary Buhaj. To chyba oczywiste. Wcześniej miałem czterysta innych nicków, więc sam już nie wiem w jakich okolicznościach je wymyśliłem.

Bob: No tak. Podobno studiowałeś na Akademii Sztuk Pięknych.

Wcale nie Nuncjusz: Miałeś trzymać się mojej zmyślonej biografii, ale odpowiem. Nie studiowałem, tylko przychodziłem na wykłady, by podglądać pewną dziewczynę. Potem chodziliśmy ze sobą przez pół roku, aż do momentu, gdy spadła z mostu.

Bob: Tak mi się przypomniało jak obok mojego domu spadł jakiś facet. Kręcił coś, że jest Felixem Baumgartnerem, ale ja i tak wiem, że to pieprzony kosmita. Te pogłoski o tym, że śpiewałeś w chórze też są wyssane z palca?

Wcale nie Nuncjusz: Tak i to z małego palca u lewej nogi. Skąd ty czerpiesz te informacje? Nie w chórze, tylko jako DJ, ale szybko zrezygnowałem. Nie umiałem rozruszać ludzi. Pewnie dlatego, że na zmianę puszczałem hard rock i audiobooki. Gówniana robota.

Bob: Dostałem ostatnio dużo listów od twoich fanów. O, tu na przykład taki jeden od napalonych studentek z AGH i równie napalonego pana Mieczysława. Zadają ci w nim pytanie. Gdybyś leciał samolotem i miał skoczyć ze spadochronem, to byś się zesrał ze strachu, czy skoczyłbyś?

Wcale nie Nuncjusz: Zesrałbym się, a potem skoczył. Do dupy z tymi twoimi pytaniami. Nie mam czasu na pierdoły. Dokończymy kiedy indziej, tylko przygotuj sobie lepszy zestaw pytań, bo zaczynasz mnie wkurzać. Nie po to płacę podatki, żeby uczestniczyć w takim badziewnym programie. A ty na co się gapisz?

Kamerzysta: Ja? Eee…

(Piiip)

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • D4wid dwa lata temu
    Haha koszmarnie poprawiło mi to humor. 5 i czekam na więcej
  • Pan Buczybór dwa lata temu
    Heh, fajne to. Zabawne w swej absurdalności. Tak na marginesie; wywiad to autentyk czy fanfiction? Pozdro.
  • Nuncjusz dwa lata temu
    Nie autentyk, dlatego tak mało absurdalne :)
  • Pan Buczybór dwa lata temu
    Nuncjusz Heh, to czekam zatem na autentyka, bo fafików o tobie było już sporo...
  • Pan Buczybór dwa lata temu
    *fanfików
  • Nuncjusz dwa lata temu
    Pan Buczybór nie bardzo mam czas, może w weekend ;)
  • Ozar dwa lata temu
    Ciekawy pomysł, ale prosi się o dalszy ciąg...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania