Widok z okna

Wciąż za oknem

szary świat

blade ulice

ciągły zmierzch

pęd autobusów

ludzi zgiełk

mgliste poranki

zimny deszcz

drobinki śniegu

wiatru szum

piach na ulicach

jezdniach też

ciągle ponury

szary dzień

każdy niezmiennie

taki jest

to wciąż ta zima

snuje się

zamieć

wichura

na przemian dmie

byle do wiosny

każdy dzień

liczysz codziennie

cieszysz się

bo wkrótce ujrzysz

dłuższy dzień

słońce zaświeci

zima odleci

ptaki odżyją

usłyszysz szczebiot

już będziesz wiedział

że właśnie przyszła

wspaniała pora

wiosna nadeszła

nareszcie jest

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Adam T 2 miesiące temu
    Początek bardzo pesymistyczny, sam nie lubię zimy i odzyskuję pogodę ducha dopiero w marcu. Sympatycznie mi się czytało:) Piąteczka za otuchę wiosny:)
  • Ewcia 2 miesiące temu
    Niestety nie przepadam za zimą.Byle do wiosny pozdrawiam Ewcia.
  • Jack Ripper 2 miesiące temu
    Ja tam lubię zimę, ale taką prawdziwą, im więcej śniegu, tym lepiej. Nie taką zimo-wiosno-jesień, bez śniegu, z deszczem i zielonkawą trawą na niektórych trawnikach. Może chociaż na wielkanoc trochę śniegu będzie...
    Co do wiersza, to chyba dałoby się go fajnie zaśpiewać.
  • Ewcia 2 miesiące temu
    Ja wolę jednak ciepłe pory roku ale to kwestia gustu.Jeśli ktoś potrafi śpiewać to czemu nie warto spróbować.
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Sympatyczny. Idealny do wystukania. 5
  • ewcia 2 miesiące temu
    Dzięki za ocenę.

Napisz komentarz