widziałem

widziałem anioła

zamkniętego w klatce

własnego ciała

torturowanego przez ludzi

 

opuchniętego ilością

przyjętych ciosów

krwią splątaną postać

oddychającego trupa

 

uciekając

ogłuszony strachem

nie chciałem słyszeć

wołania o pomoc

 

cichy jest tryumf zła

tak cichy że słychać

jak kruszeje licha

skorupa serca

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Ktokolwiek 09.08.2017
    Mocne. Działa na wyobraźnię i budzi emocje. Ostatnia zwrotka silnym akcentem podsumowuje.
    5 ;)
  • Okropny 09.08.2017
    Dramatyczny utwór, widziałbym go pomiedzy utworami na płycie Dragon - Horda Goga (posluchaj sobie, hazok)
  • ówczesny 09.08.2017
    Nie omieszkam, yo
  • betti 09.08.2017
    widziałem anioła
    zamkniętego w klatce
    własnego ciała

    krwią zapisywał
    doznane krzywdy

    Ja bym tak zaczęła, żeby uciec przed dopowiedzeniem, które rysuje jeden obraz, gdy tymczasem może być wiele w zależności od wrażliwości czytelników, bo chyba nie piszesz tylko dla siebie?
  • ówczesny 09.08.2017
    Witaj, bett. Nie, nie piszę dla siebie - piszę od siebie. W tym konkretnym przypadku, pisałem jako obserwator dzielący się swoją wizją (lokalną), zdarzenia i próbą wytłumaczenia się z tchórzostwa.
  • ówczesny 09.08.2017
    strach, przymykanie oczu na zło w sytuacji zagrożenia. Takie (nie) naturalne odruchy dotknęły niejednego potencjalnego czytelnika.
  • betti 09.08.2017
    ówczesny tu jest jeden obraz, a czytelnicy.... każdy ma własne w sercu obrazy. Obraz tak, wytłumaczenie nie, rozumiesz o co mi chodzi?
  • ówczesny 09.08.2017
    Ja dzisiaj niewiele jestem (z)rozumiem. Nie śpię od 24 godz .
  • ówczesny 09.08.2017
    w stanie zrozumieć *
  • betti 09.08.2017
    ówczesny to idź spać, potem wytłumaczę Ci o co mi chodzi.
  • ówczesny 09.08.2017
    bett, to niemożliwe. Sen odszedł.
  • ówczesny 09.08.2017
    Ja zostałem.
  • Violet 09.08.2017
    Bardzo mi się podoba; przejmujący, bolesny w wyrazie tekst. Nie podoba mi się tylko ostatni wers, coś w nim mi nie pasuje, jakoś zgrzyta. Daję 5- za serca poruszenie.
    Pozdrawiam.
  • Violet 09.08.2017
    Aha,aniołem w klatce zainspirowałeś mnie...
  • ówczesny 09.08.2017
    Pysznie. W takim razie czekam na zilustrowanie słowem tej inspiracji. Pozdrawiam, V
    P.S; zmieniłem końcówkę.
  • Violet 09.08.2017
    ówczesny a nie lepiej pęka? czasami prostota posiada więcej wyrazu...
  • ówczesny 09.08.2017
    V, słowo "pęka" w tym, konkretnym kontekście nie. Pęka, to tak jakby na ścianach serca pojawiła się rysa, pęknięcie. Użyłem słowa "rozpękła", celowo, mając na myśli to, że zło rozsadza serce/a od wewnątrz. Dlatego - rozpękła.
  • ówczesny 09.08.2017
    "rozpęka" *
  • Violet 09.08.2017
    ówczesny a rozpada się? no, za cholerę nie pasuje mi to rozpęka się ;)
  • ówczesny 09.08.2017
    V, rozpada? Proszę Cię, nie próbuj przejść na skróty ;)
  • RubyCrystal 09.08.2017
    ówczesny https://www.synonimy.pl/synonim/pękać/
    Zawsze może być "imploduje" :D
  • ówczesny 09.08.2017
    V, "badnij" - usunąłem (z bólem serca;)) "rozpęka"
  • Violet 09.08.2017
    ówczesny lepiej :))
  • ówczesny 09.08.2017
    V ;)
  • Pan Buczybór 09.08.2017
    Dobre to, naprawdę. Solidna dawka emocji + klimat teledysków zespołów metalowych (takie tam skojarzenie). 5
  • betti 09.08.2017
    Violet ma rację, rozpęka nie pasuje, może kruszy się?
  • betti 09.08.2017
    Poza tym brak mi w tym wierszu mocnych uderzeń. Serce pęka, czy tam rozpęka, a ja co, tylko płaczę, spokojnie o tym mówię, czy jestem wściekła, tak bardzo, że muszę to z siebie wyrzucić?
  • RubyCrystal 09.08.2017
    Nie każdy na ból reaguje impulsywnie i gniewem. Ty jesteś waleczna i charakterna, inny zaś w takiej sytuacji zamyka się w sobie, cicho szlochając. Często doszukuje się winy w sobie, rozpada się w milczeniu i nie woła o pomoc. To zależy od człowieka i jego osobowości, jak mniemam.
  • ówczesny 09.08.2017
    Odpowiedzi na te pytania pozostawiam czytelnikom.
  • betti 09.08.2017
    RubyCrystal nie znasz mnie. Ja też się zamykam, ale nikt nie widzi moich łez. Nigdy w życiu nie walczyłam o kogoś, bo tam, gdzie walka jest konieczna, nie ma już miłości, a być z kimś, tylko, żeby być, to poniżające.
    Jednak poezja daje nieograniczone prawo do wyrzucenia bólu, to najlepsza terapia.
  • RubyCrystal 09.08.2017
    betti "Serce pęka, czy tam rozpęka, a ja co, tylko płaczę, spokojnie o tym mówię, czy jestem wściekła, tak bardzo, że muszę to z siebie wyrzucić?" - to był hipotetyczny wniosek płynący z tej wypowiedzi. Nie musisz się w żaden sposób uzewnętrzniać czy tłumaczyć. Nie zawsze też miłość jest powodem do cierpienia.
    Oczywiście, sztuką jest najlepszym sposobem na wyrażenie siebie. No właśnie "siebie" i tego, co czuję ja. A ja mogę być zimną suką, wrażliwą romantyczką lub introwertykiem, który tłumi uczucia. Każdy wyraz, zależnie od człowieka będzie miał inny wydźwięk. Tylko o to mi chodziło. Nazwanie Cię waleczną i charakterną było tylko hipotetyczne i miało na celu skonfrontowanie dwóch biegunów osobowości.
    To tylko obiektywne podejście z mojej strony. Popieram, że jednostronna walka jest poniżej godności.
  • :) 09.08.2017
    "Rozdziera"
  • Maurycy Lesniewski 09.08.2017
    dorzucam 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania