Wilcza Miłość Prolog

Prolog

8 miesiący temu...

 

Stałam już na dachu żółtego bloku przymierzając się do skoku. Przed zakończeniem mojej egzystencji postanowiłam,spojrzeć ostatni raz na swoją mordę, więc wyciągnęłam swój telefon marki Huawei p8 lite, bo na inny nie było rodziców stać i włączyłam aparat. Zobaczyłam szesnastoletnią dziewczynę z gęstymi brązowymi włosami,brązowymi oczami i małym zadartym noskiem, który był jedyną rzeczą, jaką lubiłam w swoim ciele.

 

Ale jestem brzydka, wręcz paskudna. Dość chodź teraz nie będe myślała o swoich wadach! Miałam już chować telefon, gdy nagle zobaczyłam, że za mną stoi mężczyzna. Od razu zastygłam w miejscu bałam się odwrócic.

 

-Ehh... A myślałem, że cię bohatersko uratuje, a tu fiasko, szkoda... - Powiedział pewny siebie mężczyzna, a mnie na te słowa ciarki przeszły. Wiedział, że chce skoczyć i nie zareagował? Pewnie chciał bym skoczyła. Każdy chciałby zobaczyć koniec takiej idiotki, jaką jestem...

 

- Odwrócisz się? - Z moich rozmyślań wyrwał mnie jego głos. Był stanowczy, ale delikatny... Był taki kojący. Postanowiłam się go posłuchać, odwróciłam się odchodząc parę metrów od końca dachu i się na niego spojrzeć. Wtedy ujrzałam meżczyzne miał na oko dwadzieścia max dwadzieścia dwa lata, czarne jak smoła włosy, które były niechlujnie poukładane i czarne oczy, które po chwili zamieniły się w niebieskie. To było takie dziwne... Po chwili do mnie podbiegł i się we mnie wtulił. To było jeszcze dziwniejsze, zawsze każdy się mnie brzydził, bo pochodziłam z biednej rodziny i nie było mnie stać na takie luksusy jak codzienna kąpiel czy drogie ubrania.

 

- Moja Mate- Szepnął mi do ucha na co dostałam gęsiej skórki.

 

- Chy... Chyba m... Mnie z kimś my... mylisz ja... ja nazy... Nazywam się E... Emilia.

 

- Wiem, nawet nasze imienia są podobne.- Nie wiedziałam o co mu chodzi, a tym bardziej nie wiedziałam co to ,, Mate'', ale nagle mnie oświeciło. Dwa lata temu, podczas gdy przedawkowałam tabletki nasenne, wiadomo, w jakim celu wylodowałam w szpitalu i na dziewięćdziesiąt procent on tam był i trzymał mnie za rękę, gdy byłam ledwo przytomna powtarzając mi, że jestem jego Mate, ale w tym momencie weszli rodzice i kazali mu wyjść powtarzając, że jestem dzieckiem i nie pozwolą bym była Luną Wschodu, a więcej nie pamiętam...

 

Uwaga na razie nic nie będzie o nich wiadomo, ale z czasem się wszystkiego dowiecie i to specjalny efekt:) A i to opowiadanie o wilkołakach:)

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Shogun 3 tygodnie temu
    Jest trochę błędów. Tekst jest dość chaotyczny, ale ciekawy. Wilcza miłość? Czy to będzie coś na kształt "Zmierzchu"? :D. Tylko wtedy Emilia musiałaby być wampirem, o ile dobrze pamiętam :D. Cóż, będę śledził co się z tego rozwinie.
    Pozdrawiam ;)
  • Natkaz21 3 tygodnie temu
    Dziękuję za miłe słowa, a co do Zmierzchu to niezbyt, ale wampiry może też się pokażą :)
  • TheRebelliousOne 3 tygodnie temu
    Ok, zapowiada się ciekawie, chociaż fabuła nie w moim stylu (nie siedzę w klimatach wilkołaków i wampirów xd). Mimo to będę śledził dalszy rozwój opowiadania. Na razie łap 5.
    Pozdrawiam :)
  • Natkaz21 3 tygodnie temu
    A dziękuję bardzo, a może akurat przypadnie do gustu:)
  • TheRebelliousOne 3 tygodnie temu
    Natkaz21 No cóż, jedna autorka tutaj przekonała mnie do historii "from hate to love" - też typ, który ogólnie mi się nie podoba, więc to nie jest takie niemożliwe :D Trzymam kciuki :)
  • DEMONul1234 3 tygodnie temu
    Wiem, że to aby prolog, ale widzę, że pracujesz powoli nad udoskonalaniem swego stylu...Jako czytelnik i miłośnik niesztampowych romansów/horrorów/isekai'ów itp. itd. polecałbym zmianę takich...podstawowych wyrazów na takie, co lepiej brzmią, choć znaczą to samo np:
    Zamiast: "Stałam już na dachu żółtego bloku przymierzając się do skoku."
    Mogło być Stałam właśnie na dachu żółtego apartamentowca, przymierzając się do skoku.
    Brzmi lepiej, czyż nie? ^^ Taki tam sprytny trick^^

    " Zobaczyłam szesnastoletnią dziewczynę z gęstymi brązowymi włosami,brązowymi oczami i małym zadartym noskiem, który był jedyną rzeczą, jaką lubiłam w swoim ciele." Powtarza się "brązowymi"

    "- Chy... Chyba m... Mnie z kimś my... mylisz ja... ja nazy... Nazywam się E... Emilia." Lepiej unikać takich pauz, zamiast tego postaraj się pisać: Chy-b-a mnie z kimś m-m-mylisz. Brzmi to lepiej, a pauzy stosuj, gdy postać się zamyśla, tu to nie pasuje.

    "- Moja Mate- Szepnął mi do ucha na co dostałam gęsiej skórki. " Po myślniku(wypowiedzi) używamy małej litery^^

    "Dość chodź teraz nie będe myślała o swoich wadach!" po "Dość" przecineczek.

    Takie błędy tam wyłapałem, życzę powodzenia przy serii, gdyż zapowiada się ciekawie. Reasumując, jak popracujesz nad takimi błędami to będzie git ^^
  • Pan Buczybór 3 tygodnie temu
    jeeeeeeeeeeeezu... Takie opowiadania to mi się z Wattpadem kojarzę... Błe.
    A tak w ogóle pisze się "choć", a nie "chodź", oczywiście w takim kontekście jak masz w zdaniu.
    I w ogóle ten fragment jest niezamierzenie komiczny: "spojrzeć ostatni raz na swoją mordę, więc wyciągnęłam swój telefon marki Huawei p8 lite, bo na inny nie było rodziców stać i włączyłam aparat." - kolokwializm w ogóle tu nie pasuje, wiadomo, bohaterka-samobójczyni itd, ale bez przesady i to wspominanie o telefonie, skąd inąd trochę kosztującym, by pokazać, że bohaterka jest niby buedna, bo "nie było rodziców stać" jest po prostu meh...
    Sorry, słabe, mocno słabe opowiadanie i jeśli chcesz pisać na poważnie, to raczej nie tak.
  • DEMONul1234 3 tygodnie temu
    To jeszcze młoda autorka, która nie ma tak wielkiego doświadczenia jak pan, panie BB, a może by tak ją naprowadzić zamiast karcić? ^^
  • Pan Buczybór 3 tygodnie temu
    ekhm, z tego, co pamiętam to już ją naprowadzałem - nie muszę dwa razy pisać, skoro znowu popełnia te same błędy. A poza tym nie ma kogo bronić - do karcenia temu daleko. Dosadne opinie od czytelników spoza docelowego kręgu odbiorców też mogą pomóc obrać dobry kierunek.
  • DEMONul1234 3 tygodnie temu
    No w sumie też racja ^^ Dam szansę tej serii, jak będzie sztampowa, czy przepełniona błędami to zrezygnuję...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania