Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Wilcza Miłość rozdział I

Siedziałam z Emilem i dwoma betami w salonie obmyślając atak na Watahę cienia, chociaż nie byłam wstanie ich słuchać, bo rozmawiałam z moim wewnętrznym wilkiem na temat oznaczenia, które odbędzie się w sobote, czyli w moje siedemnaste urodziny. Bałam się tego, każdy będzie na mnie patrzył, gdy Emil będzie mnie gryzł w okolice obojczyku...

 

- A ty co o tym myślisz Luna? - Moje rozmyślania przerwał prawy beta. Spojrzałam się na niego i zobaczyłam młodego osiemnastoletniego dobrze zbudowanego blondyna, który przeszywał mnie swoimi błękitnymi oczami.

 

- Czekaj, powtórz James, bo cię nie słuchałam-zaczełam głupio się szczerzyć i drapać po karku. Na co Emil z Emmą parsknęli śmiechem, a Beta spalił buraka.

 

- Pytam się poważnie... - powiedział zażenowy patrząc prosto w moje brązowe oczy.

 

- A ja poważnie odpowiadam, moje myśli skupiają się na tym, że w sobotę ten krwiopijca będzie mnie gryzł w szyje. - Powiedziałam wstając z czerwonej sofy i krzyżując ręce spoglądając na Emila, który był zakłopotany.

 

= Haha. O Boże. Hahaha. - Mój wewnętrzny wilk zaczął się śmiać jak debil.

 

= Co cię tak bawi? - Zapytałam w myślach.

 

= Bo powiedziałaś krwiopijca. Haha. Ale to było dobre. - Ona zaczyna już mnie strasznie denerwować...

 

= Masz bardzo słabe poczucie humoru Libra... - Moją rozmowę z nią przerwał Emil, który przeciągnął mnie na swoje kolana. Spojrzałam się na jego niebieściutkie oczka, w których zawsze się topiłam.

 

- Kochanie będę delikatny, zrobię wszystko by cię nie bolało. - Powiedział swym zmysłowym głosem na co dostałam ciarki.

 

- Wiem, jednak to stresujące.- zarzuciłam mu ręce na szyje i się w niego wtuliłam. Zaczął gładzić ręką moją twarz i mnie delikatnie pocałował. Każdy jego pocałunek był czuły i pełny miłości.

 

- Nie chce wam przerywać tej wspaniałej chwili, ale musimy obmyślić plan ataku. - Powiedział prawy beta, czyli James i zarazem młodszy brat Emila. Spojrzeliśmy się na niego w tym samym momencie z zaciekawieniem na co on się speszył.

 

= Pff... Musiał nam przerwać- powiedziała Libra.

 

= Nie przesadzaj - Przewróciłam oczami na co Emi się uśmiechną.

 

- Masz rację-wstałam i usiadłam obok Emila i niebieskookiej brunetki.

 

- A więc możemy zrobić tak...

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Shogun 3 tygodnie temu
    Rozdział ciekawy, jakiś plan ataku, klany, tu jakaś inicjacja. Fajnie się zapowiada. Uważaj tylko na błędy, bo w wielu miejscach wstawiłaś znak równości zamiast dywiz. Poza tym podoba mi się, i ten pomysł z wewnętrznym wilkiem, z którym można rozmawiać również ciekawy. Czekam na następny rozdział.
    Pozdrawiam :)
  • Natkaz21 3 tygodnie temu
    Te znaki są specjalnie gdy rozmawiam z wewnętrznelym wilkiem to nie błąd:)
  • Shogun 3 tygodnie temu
    Natkaz21 rozumiem, w takim razie przepraszam za nieporozumienie :)
  • Akwadar 3 tygodnie temu
    Natkaz21 a możesz podać definicję użycia znaku równości w tym wypadku?
  • Natkaz21 3 tygodnie temu
    Akwadar gdy rozmawiam z wilkiem wewnątrz daje znak równości by się nie myliło na wattpadzie mogę zmienić czcionkę a tu nie dlatego stawiam znaki
  • Akwadar 3 tygodnie temu
    Natkaz21 ale dlaczego znak równości, skoro zasady jasno wskazują metody zapisu?
  • Natkaz21 3 tygodnie temu
    Akwadar opowi to grupa w której nie robię zbytnio korekt natomiast na wattpadzie tak chciałam by było przejrzyście zawsze na wattpadzie jest ta powieść z większymi korektami itp.
  • Akwadar 3 tygodnie temu
    Natkaz21 ale i tak (podejrzewam), że zdecydowana większość nie rozumie, o co kaman z tym "równa się" ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania