Wreszcie Cię odnalazłem

Komu tu by to zadedykować? Hm, może... Królowie Czerwonych Nożyczek i żonie Akasia! XD

 

~*~

 

Zaczęło padać.

Szybkim krokiem zaczęliśmy zbliżać się do zadaszonego miejsca na środku parku. Odwróciłem się i poczułem, że całujesz moje wargi. Rozszerzyłem oczy, i zobaczyłem przed nimi wielkie, błękitne tęczówki.

 

Są jak niebo, zakochałem się w nich.

 

Tetsu, powiedz mi czemu wtedy uciekłeś, a ja stałem jak wryty, patrząc na twoje oddalające się plecy? Czemu nie pobiegłem za tobą? Sparaliżowało mnie doszczętnie, a dziwne ukłucia w okolicy klatki piersiowej uniemożliwiały wykonanie tej czynności.

 

A może to motyle?

 

Gdy następnego dnia chciałem ci coś powiedzieć, ciebie już nie było. Oddaliłeś się od nas, ode mnie, Akashiego Seijuro. Nie mogłem odpętać od siebie tych myśli. Straciłem go, ale my przecież... Nie potrafiłem ci nigdy wcześniej tego powiedzieć, coś zawsze stanęło mi na drodze. Teraz muszę wykorzystać moją szanse.

 

Ostatnią szanse.

 

Stoisz teraz przede mną. Patrzysz beznamiętnym wzrokiem na moją osobę, czy ciebie to nie gnębi? Ja, człowiek doskonały, zostałem postawiony pod wielkim znakiem zapytania.

 

Czy ty na prawdę coś do mnie czujesz?

 

Miałem chęć powiedzieć to tobie przy wszystkich. Tu i teraz, lecz moja odwaga odfrunęła niczym wolno puszczony latawiec w wichurę.

 

Czy aż tak się przez to zmieniłem?

 

To niemożliwe, przegrałem? Czy właśnie uczucia do ciebie wygrały, dając ci tą radość? Czy właśnie tego chciałeś, czy postąpiłeś tak, by mi to uświadomić?

 

Że czekałeś?

 

Spojrzałeś się na mnie, lecz w twych oczach nie było już tej mętnej wody, było coś zupełnie innego, niepowtarzalnego. Tetsu, czy to możliwe?

 

Rozbłysły, niczym fajerwerki na nocnym niebie.

 

Wtedy w szatni, gdy wszedłeś tam i przytuliłeś mnie, poczułem ulgę. Spojrzałeś mi w oczy i szepnąłeś cicho, jednak nie przestałeś mnie kochać i pocałowałeś mnie tak jak zrobiłeś to pierwszy raz. Włożyłeś w to całego siebie.

 

Wreszcie cię odnalazłem.

 

~*~

 

Nie wiem co syło się Haruu, ale od dawna nic nie dodała O.o

No więc, mamy coś o Kuroko no Basket xD

Zepsułam xDDD

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Anonim 05.09.2015
    Dedykacja dla mnie :3 Shiro ma podjar! A opo zajebiste! Popraw jedynie błędy, które ci wypisałam na priv ;D AkaKuro ♥♥♥
  • Haruu 05.09.2015
    Raczej nie inaczej xDD huehuehue postaram napisać na następny tydzień wszystko co obiecałam xD
  • Ichigo-chan 05.09.2015
    Ichi nadal ledwo zna Akashiego, ale słyszała już tekst o zwyciężaniu jak oddychaniu, więc...
    Straasznie jej się podobało.
    Nie zepsułaś (Ichi czytywała gorsze jałoji)
    "Spojrzałeś się na mnie, lecz w twych oczach nie było już tej mętnej wody, było coś zupełnie innego, niepowtarzalnego. Tetsu, czy to możliwe?
    Rozbłysły, niczym fajerwerki na nocnym niebie." - najlepszy *-*
  • Haruu 05.09.2015
    Ichi lubi tosty^^ dziękować, Haruu postara się pisać tylko dobre jałoji xD
  • Pospolita 05.09.2015
    AkaKuro! *-*
    Może nie jest to mój ulubiony paring, ale przyjemnie się go czytało. I takie zaskocznienie, że to Tetsu wykonał pierwszy krok ^^. To było naprawdę słodkie.
  • Haruu 05.09.2015
    Dziękuję Pospolita! :3 Hm, jakby tak pomyśleć, to ten paring jest moim ulubionym i będą jeszcze o tym prace xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania