+

#

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Oia 20.01.2017
    Zgwałcił ją? Rany, jak ty pięknie piszesz to takich rzeczach... Zostawiam 5, jestem zachwycona, i nieco przybita tym... aktem ojca.
  • Tanaris 20.01.2017
    Dziękuję ;) Cieszę się, że się podobało.
  • Tanaris 20.01.2017
    Kolejna część będzie niebawem. Raczej nie przez weekend, bo jadę sobie w świat ;D chociaż, hmm może uda się coś napisać. Nie ma co zapeszać. ;D hahah xD
    Do zobaczenia już wkrótce ;D
  • Oia 20.01.2017
    Czekam z niecierpliwością~
  • Emi Ayo 20.01.2017
    Trochę brutalne,ale fajnie o tym piszesz ;) czekam na następną częsć :D A za tą oczywiscie 5
  • Tanaris 21.01.2017
    Dziękuję :)
  • KarolaKorman 24.01.2017
    ,,- Szukam.'' - z wykrzyknikiem, bo wołałaś
    ,,- Mam cię. '' - w nowej linii
    ,,gdyż zataczał się i '' - wyrzuciłabym ,,gdyż''
    ,, - Co jej robisz? '' - też od nowej linii
    ,, moje krzyczenie.'' - ładniej byłoby: mój krzyk
    ,, - Nie czekając na to co powiem,'' - to jest nie logiczne. Może lepiej byłoby: Nic nie powiedziałam, wskazałam toaletę.
    ,, - Wynoś się, nie chcę'' - od nowej linii
    Każdy dialog, nawet najkrótszy na przykład jedno słowo: tak, nie, nic musi być od nowej linii.
    Dowiadujemy się coraz więcej szczegółów z życia dziewczynek i to smutnych :( Leci 5 :)
  • Tanaris 25.01.2017
    Dziękuję za ocenkę ;D
    Niestety, ale mam nadzieję, że się podobało.
  • dominisia 25.01.2017
    czekam na więcej i więcej daję ci 5 siostra :-)
  • Tanaris 25.01.2017
    Dziękuję i fajnie, że zawitałaś na opowi ;)
  • Ritha 16.03.2017
    "Pomimo tego, że byłyśmy siostrami, obie skrywałyśmy przed sobą prawdziwe uczucia. Miałyśmy granicę, przez którą nie wolno nam było przekroczyć. Niestety, obie już wtedy nie byłyśmy tymi samymi dziewczynkami, jak dawniej. Myślę, że to wtedy, tamtego dnia, gdy ojciec wrócił do domu pijany, nasze nici porozumienia znikły, rozpadły się. Twarze, jakie posiadałyśmy nie należały już do nas, gdyż posiadały maski, których nie dało się ściągnąć."

    Wyjątkowo przykuł moją uwagę ten fragment wyżej (dopóki nie doszłam do końcówki xd), jest głęboki. Całe opowiadanie (tą część i wcześniejsze) zbudowałaś na bardzo silnej bazie emocjonalnej. Co do kar cielesnych, nie znam się na wychowywaniu dzieci, ale poza jakimiś skrajnymi przypadkami (typu podpalenie spódnicy sąsiadki przez gówniarza, czy coś), to uważam, że są wykluczone. Rozmowa i rozmowa. Biedna ta główna bohaterka. A jeszcze biedniejsza jej siostra...

    Tu taki niuans:
    "- Mam cię. - zaśmiałam się. " - zaśmiałam powinno być z dużej, skoro tam jest kropka ;)

    Nom, na końcu tak dowaliłaś tą sceną w łazience, że aż odstawiłam kubek z kawą jak w zwolnionym tempie, nie mogąc oderwać wzroku od tekstu :D Coś Ty dziewczyno nawymyślała, to ci tatusiek! Mega. 5!
  • Tanaris 16.03.2017
    Bardzo się cieszę, że się podoba, czytaj dalej <3
  • Paradise 28.03.2017
    o matko, dziewczyno... co tu się stało? co za bydlak z tego ojca, już moja F by się zajęła takim śmieciem :D zostawiam 5 i lecę dalej :)
  • Tanaris 29.03.2017
    Szkoda, że jej wtedy nie było hah xD F jest genialna...
  • Mrocznaa 08.04.2017
    Co za ojciec. Opisujesz bardzo ciężkie problemy, ale wychodzi ci to naprawdę dobrze. Znowu 5 :)
  • Tanaris 11.04.2017
    No niestety. ^;^

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania