Wspomnienie z podartego pamiętnika

- Kochasz mnie? – zapytała niemal szeptem.

Pytanie to zdawało się zawisnąć nad nimi w powietrzu. Można by mieć wrażenie, że cisza, która nastała, trwa w nieskończoność, że zazwyczaj nieubłaganie uciekający czas stanął w miejscu. Tylko chmury na zachodzącym niebie leniwie snuły się popychane ciepłym letnim wiatrem.

- Nie wiem. – odpowiedział cicho, bacznie obserwując niebo.

Zacisnęła pięści. Znała to uczucie, nie pierwszy raz ktoś komu zaufała ją rani. Spuściła głowę i objęła rękoma swoje kolana.

- Nie wiem. – powtórzył nieco głośniej. – Nie wiem czy to miłość ale nie potrafię bez Ciebie żyć. – jego głos zadrżał, nigdy nie był dobry w opisywaniu swoich uczuć.

Wciąż siedziała skulona bez ruchu. Różne myśli krążyły po jej głowie, doświadczenie podpowiadało, że finał tej rozmowy nie jest przesądzony. Podszedł do niej powoli, jakby bojąc się, że przy gwałtownym ruchu może zniknąć, rozpłynąć się w powietrzu. Objął ją i czule przytulił do siebie.

Wędkarz stojący przy brzegu rzeki znowu wyciągnął z wody pusty haczyk, to nie był jego szczęśliwy dzień. Kolejny raz już dzisiaj założył świeżą przynętę i zarzucił wędkę. Dla niego widoczna z kilkudziesięciu metrów, przytulająca się para, nie była interesującym widokiem. Swoje czasy wielkich miłości miał już dawno za sobą, teraz cieszył go już tylko spokój, który dawały mu leniwe dźwięki płynącej od wieków rzeki.

Siedzieli tak przytuleni dłuższą chwilę. Żadne z nich nie chciało nic mówić, ta cisza dawała im złudne poczucie bezpieczeństwa. Delikatnym ruchem podniósł jej głowę i przytulił policzek do swojego, nie opierała się. Poczuł ciepłą, mokrą strużkę spływającą po jej twarzy. Serce zabiło mu mocniej. Przecież obiecał sobie, że powstrzyma każdego kto będzie chciał ją skrzywdzić, że nie pozwoli żeby kiedykolwiek znowu płakała, a teraz te cenne łzy kapią na ziemię przez niego.

- Teraz już wiem, że jedyne życie którego pragnę to życie z Tobą. – mówił powoli, jakby ważył każde wypowiadane słowo. – Nie wiem co mnie teraz czeka, nie wiem gdzie leży moja przyszłość ale chce ją dzielić z Tobą. – poczuł nową, ciepłą falę wilgoci między ich policzkami. – Czy Ty pragniesz tego samego?– Serce gwałtownie podeszło mu do gardła, jakby chciało się wyrwać z ciała i uciec, nie słysząc odpowiedzi.

Wiatr ucichł. Drzewa powoli przestawały zamiatać niebo swoimi zielonymi od liści konarami. Świat po raz kolejny zwolnił z ich powodu. Zdawać by się mogło jakby wszystko dookoła czekało na odpowiedź. Tylko stary wędkarz niewzruszenie składał swoją wędkę, znudzony nieudanym połowem.

- Przecież wiesz… – powiedziała podnosząc głowę i patrząc mu głęboko w oczy. – Nie ważne gdzie będziemy, ważne że będziemy razem.

Tego wieczoru powiedziała to po raz pierwszy - krótkie zdanie które towarzyszyło im przez cały wspólnie spędzony czas. Mówiąc to jednak, nie zdawała sobie sprawy, że za jakiś czas napisze to samo zdanie w pożegnalnym liściku, który wyśle mu z jego spakowanymi rzeczami. On natomiast nie spodziewał się, że kiedy jeszcze później, przypadkiem znajdzie swój pamiętnik, wypadnie z niego ten zapomniany liścik. „Nie ważne gdzie, ważne że razem”, zdanie które na nowo wstrząsnęło jego ułożonym światem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bożena Joanna miesiąc temu
    Ciekawe opowiadanie o nieudanym związku, brakuje trochę przecinków, niepotrzebne duże litery (Ty, Tobie). Pozdrowienia!
  • contrition miesiąc temu
    Dziękuję za opinię! Wielkie litery to chyba przyzwyczajenie z pisania zwrotów grzecznościowych w mailach.Właściwie jest to mój pierwszy tekst jaki stworzyłem, być może z czasem uda mi się bardziej wprawić w pisaniu.
  • Bożena Joanna miesiąc temu
    contrition Powodzenia, to wciąga.
  • Kamiś miesiąc temu
    Fajne opowiadanie :) Jeśli chodzi o duże litery przy zwrotach grzecznościowych: uważam, że powinno się je stosować, kiedy pisze się do kogoś list.
  • Bajkopisarz miesiąc temu
    „Pytanie to zdawało”
    To – zbędne
    „Można by mieć wrażenie, że cisza, która nastała, trwa w nieskończoność, że”
    Sugestia: odnieść wrażenie
    Zamiast 2 x że, drugie można zastąpić a
    „wiem. – odpowiedział”
    Bez kropki
    „Nie wiem. – powtórzył”
    Jak już wstawiasz kropkę to po niej wielka litera
    „pragnę to życie z Tobą.”
    tobą – to wypowiedź, więc mała litera.

    Zaimkoza zaawansowana niestety. Po usunięciu połowy zbędnych, może być nieźle. Po ogarnięciu zasad zapisywania dialogów znów się jakość poprawi. I tak aż do perfekcji, bo w sumie treść niczego sobie. Wielkie słowa, szumne deklaracje, zapewnienia, obietnice, nadzieje, plany, a potem tylko krótki liścik, że tamto to w sumie było może i ważne, ale nie tak znowu bardzo, więc cześć, do widzenia, powodzenia w nowym życiu. I zostaje gdzieś ta pożółkła kartka, albo w dzisiejszych czasach ten stary mail, zapisanych w archiwum. Można wrócić, powspominać… Lecz to rzadkość. Zwykle nie ma nawet czasu, bo zbyt wiele się dzieje. Już jest nowa przynęta i nowa rybka na haczyku, o ile rybak jeszcze nie jest taki zramolały 😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania