Wybrakowana (fraszka)
Żaliła się dzioucha: – Czegoś mi brakuje.
Czemu u nas nie ma, co u chłopców czuję?
Zaśmiała się starsza: – Poczekaj do pełni.
Chłopca wtedy poproś, chętnie uzupełni.
Żaliła się dzioucha: – Czegoś mi brakuje.
Czemu u nas nie ma, co u chłopców czuję?
Zaśmiała się starsza: – Poczekaj do pełni.
Chłopca wtedy poproś, chętnie uzupełni.
Komentarze (25)
Fajne!
To fajnie. Tak mi wpadła do głowy w Noc Kupały ;)
Zdzisław B. powiem Ci, że jakoś tak fajnie wpadła Ci do głowy. Delikatnie, a dosadnie, to trudne w takim temacie nie przedobrzyć. Tobie się udało zachować dystans, dotykając jądra...
betti Cieszę się, że nie przekroczyłem tej granicy, a powiedziałem.
Fajne!
To i fajnie :)
Wiesz co Zdzisławie B. Całkiem fajna:) Pozdrawiam:)
Teraz wiem, mam potwierdzenie ;)
Zdzisławie B.
zainspirowałęś mnie:))
jemioła dzisiaj szczęśliwa
w jej splotach kryje się gniazdko
tam wierci się ptaszek co kocha
wesoło ćwierka choć ciasno
Dekaos Dondi też fajne. Lubię takie coś...
Dekaos Dondi Inspiracja idzie na moje konto ;)
Bardzo fajne! :-)
Dzięki :)
A jednak fraszka niewybrakowana.
Widocznie uzupełniona została właściwą treścią ;)
Drugi wers... nie ma testosteronu? Chromosomu? Spermy? Anatomicznego szczegółu? Za duża elipsa.
A pełnia w sensie astronomicznym? Biologicznym? Intelektualnym? Objętościowym?
Taka sobie ta fraszka... na 3.
Pozdro.
Lepszy jesteś w prozie.
Domysł zostawiam czytelnikom. Tworzysz za duże parabole,dlatyego chyba zaplątałeś się; popularnie nazywa się to "zakałapućkaniem".Jak widać, inni w interpretacji myśli autora są lepsi.
Oczywiście, masz prawo do swojej oceny i ją przyjmuję.
Pzdr.
Zdzisław B., nie, to się nazywa logiką, jej uruchomieniem w odczycie a nie parabolą:)
Dzięki za pozwolenie, sama je sobie przyznałam:)
A oceny... rzecz wtórna. Czasami mnie jednak denerwuje nieproporcjonalność wartości do średniej, czasami, bo rzadko reaguję.
Wrotycz Mógłbym podyskutować o znaczeniu dosłownym i przenośnym wyrazów oraz ich kontekście, tak w znaczeniu literackim, jak i biologicznym czy astronomicznym, ale... byłoby to już chyba bicie piany dla samego bicia, gdyż swoje zdania już wypowiedzieliśmy :)
Pozdrawiam :)
Żaliła się dzioucha: – Czegoś mi brakuje.
Czemu my nie mamy, co u chłopców czuję?
Zaśmiała się starsza: – Poczekaj do pełni.
Chłopca wtedy poproś, chętnie uzupełni.
Można na siłę doszukiwać się jakiegoś brakującego elementu, ale kto ma poczucie humoru, ten wie o co chodzi. Poza tym skąd ma dziewica wiedzieć, że tylko ''uzupełnienie'' może odpowiedzieć jej na pytanie... Ach, te dziewicze przemyślenia...
Ot, i podsumowałaś :)
Krótkie i wesołe!
Znaczy - zadanie moje spełnione.
Pozdrawiam :)
Jakby całkiem gwarą (nie przepiszę tak, bom ją zapomniał, chociaż na wsi żyję - może i zaciągam, ale to nieświadomie), to efekt byłby lepszy - w pełni dopierdalający w zmysł, jak potrza.
Niestety, nie znam gwary... a zgadzam się, efekt byłby "podrasowany".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania