Wybrakowana (fraszka)

Żaliła się dzioucha: – Czegoś mi brakuje.

Czemu u nas nie ma, co u chłopców czuję?

Zaśmiała się starsza: – Poczekaj do pełni.

Chłopca wtedy poproś, chętnie uzupełni.

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 5 miesięcy temu
    Fajne!
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    To fajnie. Tak mi wpadła do głowy w Noc Kupały ;)
  • betti 5 miesięcy temu
    Zdzisław B. powiem Ci, że jakoś tak fajnie wpadła Ci do głowy. Delikatnie, a dosadnie, to trudne w takim temacie nie przedobrzyć. Tobie się udało zachować dystans, dotykając jądra...
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    betti Cieszę się, że nie przekroczyłem tej granicy, a powiedziałem.
  • Bogumił 5 miesięcy temu
    Fajne!
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    To i fajnie :)
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Wiesz co Zdzisławie B. Całkiem fajna:) Pozdrawiam:)
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Teraz wiem, mam potwierdzenie ;)
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Zdzisławie B.
    zainspirowałęś mnie:))

    jemioła dzisiaj szczęśliwa
    w jej splotach kryje się gniazdko
    tam wierci się ptaszek co kocha
    wesoło ćwierka choć ciasno
  • betti 5 miesięcy temu
    Dekaos Dondi też fajne. Lubię takie coś...
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Dekaos Dondi Inspiracja idzie na moje konto ;)
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Bardzo fajne! :-)
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Dzięki :)
  • Zaciekawiony 5 miesięcy temu
    A jednak fraszka niewybrakowana.
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Widocznie uzupełniona została właściwą treścią ;)
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Drugi wers... nie ma testosteronu? Chromosomu? Spermy? Anatomicznego szczegółu? Za duża elipsa.
    A pełnia w sensie astronomicznym? Biologicznym? Intelektualnym? Objętościowym?

    Taka sobie ta fraszka... na 3.
    Pozdro.
    Lepszy jesteś w prozie.
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Domysł zostawiam czytelnikom. Tworzysz za duże parabole,dlatyego chyba zaplątałeś się; popularnie nazywa się to "zakałapućkaniem".Jak widać, inni w interpretacji myśli autora są lepsi.
    Oczywiście, masz prawo do swojej oceny i ją przyjmuję.
    Pzdr.
  • Wrotycz 5 miesięcy temu
    Zdzisław B., nie, to się nazywa logiką, jej uruchomieniem w odczycie a nie parabolą:)
    Dzięki za pozwolenie, sama je sobie przyznałam:)
    A oceny... rzecz wtórna. Czasami mnie jednak denerwuje nieproporcjonalność wartości do średniej, czasami, bo rzadko reaguję.
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Wrotycz Mógłbym podyskutować o znaczeniu dosłownym i przenośnym wyrazów oraz ich kontekście, tak w znaczeniu literackim, jak i biologicznym czy astronomicznym, ale... byłoby to już chyba bicie piany dla samego bicia, gdyż swoje zdania już wypowiedzieliśmy :)
    Pozdrawiam :)
  • betti 5 miesięcy temu
    Żaliła się dzioucha: – Czegoś mi brakuje.
    Czemu my nie mamy, co u chłopców czuję?
    Zaśmiała się starsza: – Poczekaj do pełni.
    Chłopca wtedy poproś, chętnie uzupełni.

    Można na siłę doszukiwać się jakiegoś brakującego elementu, ale kto ma poczucie humoru, ten wie o co chodzi. Poza tym skąd ma dziewica wiedzieć, że tylko ''uzupełnienie'' może odpowiedzieć jej na pytanie... Ach, te dziewicze przemyślenia...
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Ot, i podsumowałaś :)
  • Ant 5 miesięcy temu
    Krótkie i wesołe!
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Znaczy - zadanie moje spełnione.
    Pozdrawiam :)
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Jakby całkiem gwarą (nie przepiszę tak, bom ją zapomniał, chociaż na wsi żyję - może i zaciągam, ale to nieświadomie), to efekt byłby lepszy - w pełni dopierdalający w zmysł, jak potrza.
  • Zdzisław B. 5 miesięcy temu
    Niestety, nie znam gwary... a zgadzam się, efekt byłby "podrasowany".

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania