Względność

- Będziesz jadł tą zupę? - zapytał lew. Położył łapę na stół i szykował się do rzucenia na danie. Jednak tego nie robił. Czekał na moją odpowiedź. Został dobrze wychowany. Gdyby wychowywali go ludzie nawet by nie zapytał. Wziął by całą zupę dla siebie i nawet by nie dał mi jej powąchać. Tacy są ludzie. Niestety.

- Nie. Możesz zjeść - powiedziałem obojętnie. Oparłem głowę o swoją rękę. Patrzyłem na ścianę. Była czarna. Przynajmniej tak słyszałem. Zawsze wydawało mi się, że jest biała z żółtą plamą. " Jesteś daltonistą" - mówili ludzie. " Widocznie widzisz więcej niż my " - mówiły lwy. Niestety jest już za późno. Spędziłem za dużo czasu z ludźmi. Wmówili mi wiele dziwnych rzeczy. Ziemia jest okrągła, dwa dodać dwa to cztery, w naszej galaktyce jest osiem planet - same bzdury. Dobrze, że jestem teraz z lwami. Nauczyły mnie widzieć i słuchać. Ziemia ma taki kształt jaki widzimy. Dwa dodać dwa może być każdą liczbą i wyrazem. Planet jest tyle ile każdy z nas jest w stanie dostrzec.

- O czym myślisz? - spytał lew. Wyjął łeb z miski i spojrzał na mnie swoimi żółtymi oczami.

- O ludziach - odpowiedziałem niechętnie. Nigdy nie lubiłem o nich wspominać.

- Ludzie. Masz rację. Nie warto o nich wspominać - rzekł lew. Zawsze wiedział co mi chodzi po głowie. Zwierzę kontynuowało swój wywód:

- Ta ściana to wyznacznik. Wyznacznik widzenia. Pamiętaj o tym - lew spakował papiery do swojej teczki. Poprawił krawat i wyszedł z pokoju. Zwróciłem wzrok na szklaną ścianę koło drzwi. Jakiś gość w fartuchu zatrzymał mojego przyjaciela. Nie słyszałem żadnych słów jednak wiedziałem co mówią:

- Jest jakaś poprawa?

- Niestety nie. Przeprowadzę jeszcze kilka badań - odpowiedział lew.

- Dobrze. Masz jeszcze miesiąc - odpowiedział lekarz.

- Dziękuję. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy - gość w fartuchu poprawił okulary i ruszył w stronę swojego gabinetu. Lew ponownie poprawił krawat i zniknął w ciemności korytarza. Czekam.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Karo 10 miesięcy temu
    Jest kilka błędów, ale niewielkich. Takowe zawsze są. A co do tekstu.... pozostawię Cię w wielkiej niepewności i nigdy nie dowiesz się czy mi SIĘ PODOBAŁ, czy też nie ;)
  • Pan Buczybór 10 miesięcy temu
    Idę się powiesić. Nie mogę żyć w tak wielkiej niepewności.
  • NataliaO 10 miesięcy temu
    czyli chyba jest pacjent i takie małe wariatkowo:) jak czytałam tekst miał w głowie pewne słowa - zwierzęta nie mówią bo ludzie i tak by ich nie zrozumieli; poza tym wpadło mi taki pomyslonek że każdy widzi inaczej pewne sprawy, tekst daje do myślenia i fajnie,dobrze się go czyta 5:)
  • Pan Buczybór 10 miesięcy temu
    Dziękuję Natalio
  • Łukasz_Rei 10 miesięcy temu
    Czubek czy może mieszkaniec jakiego magicznego świata?
    Ciekawe jaka jest prawidłowa odpowiedź.
  • Pan Buczybór 10 miesięcy temu
    To już zostawiam tobie.
  • Karawan 10 miesięcy temu
    Czuję K-Pax. Dziękuję z zazdrością.
  • Adam T 10 miesięcy temu
    Piękna, lekko napisana, z duźą dozą tajemnicy przypowieść o lwie i zupie, która mówi nam, że to zawsze zupa jest głodna a lew człowiekowi doktorem:) No, jasne, że pięć :)
  • Nerd 10 miesięcy temu
    Super opowiadaniez nutką filozofii, no i to dwuznaczne zakończenie. XD 5 Nawet przyczepić się nie ma do czego :P
  • Pan Buczybór 10 miesięcy temu
    Dzięki serdeczne za oceny i komentarze.

Napisz komentarz