za nami wczoraj

zjawiałaś się o zmroku

jedwab spadał na kamienne schody

bielą wciskały się we włosy

płatki jaśminu

na chwilę oddech związywały

 

słuchaliśmy przytuleni rozgrzanych strun skrzypiec

 

pamietasz słów słodycz

tamtych listów słanych donikąd

z pamięci i bez pamięci

powtarzanych do znudzenia

nocą pocałunkiem przypieczętowane

świtem łzą słoną

 

milczeliśmy też patrząc szklanym wzrokiem

za siebie

rozpłynęły się myśli po ciszy

sen nie trwa ostatecznie

 

słowa tak często powtarzaliśmy...

że oszukaliśmy miłość...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • 00.00 rok temu
    Częste wspominanie tej samej sytacji, powoduje zatracie jej w pamięci.
    Napiętnowane smutkiem piękno.
  • pasja rok temu
    Dzięki piękne za bytność i pozostawienie swoich odczuć. Pozdrówka
  • Sen o miłości zawsze w nas trwa, chociaż ona przemija i zastawia ból i tęsknotę, za czym co już nie powróci z taką siłą. Ujmujący wiersz, który porusza w nas to, co utracone. Pozdrawiam cieplutko!
  • pasja rok temu
    Witaj
    Bardzo miłe spojrzenie, chociaż w tek kwestii smutne przemijanie bywa.
    Pozdrawiam pieknie
  • Dekaos Dondi rok temu
    Pasjo→Treść kryje pewną prawdę i jeszcze bardzo ładnie napisałaś.
    Jak obraz delikatnie, ciszą drgającą, malowany.
    ''rozpłynęły się myśli po ciszy''→ to najbardziej.
    Pozdrawiam→5
  • pasja rok temu
    DeDo pięknie dziękuję za słowa i wybór tej ciszy. Pozdrawiam
  • Artbook rok temu
    Bardzo nastrojowy tekst, z elementami romantyzmu i chwil, które pozostawiły ślad w sercu i umyśle...
    Pozdrawiam! :-)
  • pasja rok temu
    Witaj Artbook
    Miło cię ujrzeć i dzięki za ten romantyzm.

    Miłego wieczoru
  • Angela rok temu
    Tkasz słowami, czarujesz. Przeczytałam trzy razy i nadal mi mało.
    Pozdrawiam.
  • pasja rok temu
    Angelo pięknie dziękuję za te słowa. Jak ty jesteś nienasycona?

    Pozdrawiam
  • Aisak rok temu
    Mam wątpliwość do końcówki, właściwie do przedostatniego wersu.

    Jednakże całość śliczna.
    Jesienny liryk bez happy endu.
  • pasja rok temu
    Witaj Aisak
    Miło że czytasz moją grafomanię i zostawiasz takie słowa. Happy end gdzieś sobie drzemie.:)
  • Canulas rok temu
    Kurewsko prawdziwe. Wręcz obnażajace.
    Pamiętaj jak spałem chwilę po piwnicach, albo chwilę w lesie. Albo inne hity z "rzycia". W każdym razie z perspektywy czasu, to im trudniej, tym lepiej.
    Marazm jest najgorszy. Trza mieć co wspominać.
  • pasja rok temu
    Witaj Can
    Wspomnienia są czasem bolesne ale warto je mieć. Bo cóż byśmy znaczyli. Marazm na każdej płaszczyźnie jest zabijaniem czasu, a tak mało go mamy.

    Miłego wieczoru
  • kalaallisut rok temu
    Jedwab jaśmin skrzypce i wszystko przeplata nostalgia, czy da się oszukać uczucia, czy da się uwierzyć w coś, co powtarza się jak mantrę?
  • pasja rok temu
    Kalko miło cię widzieć. Uczuć chyba się nie da oszukać, lecz my jak ćmy biegniemy do miłości.
    Piękne dzięki:)
  • JamCi rok temu
    Słów mi brak. Jak wrócą - wrócę.
  • pasja rok temu
    Witaj JamCi
    Wracaj! Dzięki.
    Pozdrawiam
  • JamCi rok temu
    pasja już :-)
  • JamCi rok temu
    pasja jestem. Dla mnie piękny. Pierwsza najmniej, bo tak dużo tam atrybutów romantyzmu. Jeden za dużo :-) a potem już ani jednego zbędnego słowa za to wszystko piękne w oszczędnej formie. Oj. Zmieniłaś końcówkę? Tamta była super dla mnie :-)
  • JamCi rok temu
    pasja to zmienia sens.
  • pasja rok temu
    JamCi dziękuję bardzo za taki komentarz i pewnie romantyzm się tutaj zjawia bo lubię romantyczność. Chociaż mówią, że to stereotyp. Po zastanowieniu końcówka powróciła na swoje miejsce.

    Pozdrawiam wypijemy coś na to konto
  • JamCi rok temu
    pasja :-) to dobrze. Subtelniejsza i ciekawsza była stara. Dla mnie była najlepsza. Ja lubię oszczędność w słowach i bardzo ja cenie, chociaż czasem po moich wygłupach tego nie widać. Miło będzie się spotkać :-)
  • Agnieszka Gu rok temu
    Witam,
    Delikatnie utkane...
    "jedwab spadał na kamienne schody"
    Pozdrawiam
  • pasja rok temu
    Witaj AGu
    Tak milo że jesteś i że czytasz moje utkane słowa. dzięki i miłego wieczorku
  • Mia123a rok temu
    Chwyta za serducho.
    Przepiękny wiersz.
  • pasja rok temu
    Witaj Mia
    Uważaj ma serducho! Dziękuję pięknie :)
  • Wrotycz rok temu
    "Za nami wczoraj" – Pasjo, w moim 'Do jutra' co prawda nie mówię, jakie ono będzie, choć na pewno nastąpi, tutaj natomiast widzę zupełny jego brak 'po ciszy', odczutej przeze mnie jako ostatecznej/ostatniej. Milczenie jak epitafium? Śmierć? Cisza nie jest snem, bo on nie trwa ostatecznie. A ta cisza już tak? To był tylko sen o miłości?
    I kogo się o to zapytać, jeżeli podmiotem lirycznym jest mężczyzna, a nie Twoje alter ego w wierszu.
    Mogła nastąpić zmiana podmiotu od: "pamiętasz słów słodycz", ale to tylko przypuszczenie, brak dowodu w postaci choćby jednej gramatycznej (żeńskiej) formy rodzajowej w 3. cząstce.
    A może jest to jednak rozmowa liryczna?

    W dwóch ostatnich cząstkach mamy już liczbę mnogą sobą zauroczonych, ale:
    szklany wzrok,
    patrzenie myśli za siebie,
    ta groźna cisza i sen...
    tworzą klimat rozpadu związku, lub lada moment mającej nadejść śmiertelnej choroby któregoś z nich. Jej lub jego Cisza? Albo cisza po skończonym uczuciu... hm, nie wiem.

    Długo zastanawiałam się nad ostatnim dwuwersem i, ze względu na piękno obrazów na początku sądzę, że dali się oszukać słowom o miłości, która przetrwa Absolutną Ciszę. A tak się nie stało, ona – miłość - gdzieś się ulotniła, skryła, ale, ale przecież... jeśli powstało o niej tak stonowane a jednocześnie bardzo emocjonalne wspomnienie liryczne, to wciąż jest! Nie oszukała ich.

    Mam wrażenie, że jakiś impuls poprowadził wspomnienie, ręka szła szybko, aby nie uronić obrazów tego - Ich Wczoraj.
    Ruszył mnie ten wiersz bardzo i na tyle mocno, że coś mi kazało wejść w technikalia zapisu, bo którymś czytaniu zobaczyłam... takie przestawki. Tylko się nie gniewaj, proszę, ot ma wizja, zupełnie luźna i być może krzywdząca sensy, ale jeśli już wlazłam, pokażę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    zjawiałaś się o zmroku
    jedwab spadał na kamienne schody
    wiążąc oddech
    wciskały się bielą we włosy
    płatki jaśminu

    rozgrzane struny skrzypiec i my
    zasłuchani w przytuleniu

    pamiętasz
    słodycz listów słanych donikąd
    z pamięci i bez pamięci słowa
    powtarzane do znudzenia
    pieczętowane pocałunkiem w nocy
    słoną łzą o świcie...

    milczeliśmy
    patrząc szklanym wzrokiem
    za siebie rozpłynęły się myśli
    po ciszy
    sen nie trwa ostatecznie

    tak często powtarzaliśmy czułe słowa miłości
    że daliśmy się oszukać...
  • pasja rok temu
    Jak milo widzieć tą kaskadę myśli pod swoim tekstem i jeszcze milej czytać słowa które stanowią dla autora najpiękniejszą nagrodę. W pewnym sensie za nami wczoraj był podyktowany twoim do jutra... nie ma już wczoraj i nie ma jeszcze jutra.
    Dobrze odczytujesz ciszę która gdzieś zastygła i nawet jak się odezwie to już nie będzie tamtą. Ktoś jej nie usłyszy już nigdy. Nie ma ciszy nocnej, może być cisza wieczna, ale nie dla żywych. Sen kończy się o świcie i kończą się marzenia i wczoraj też się kończy. Jutra jeszcze nie ma. Może z jutrem przyjdzie cisza? Zbyt częste powtarzane myśli złudnymi się wydają i stają się niesłyszalnymi dla uszu. Chociaż mantra to wyciszalnia gdzie "man" oznacza "umysł", "tra" - "wznosić". Jej powtarzanie ma pomóc opanować umysł, uspokoić i oczyścić.
    Liryczność tego utworu wynikła z chwili, może tez z potrzeby poszukania ciszy. Poszukania sensu jej zatracenia. To stało się tak szybko.
    Od muzyki ponoć piękniejsza jest tylko cisza.

    Nie mam nic przeciwko twojej wizji... jest piękna jeśli można użyć w tej materii tego słowa, bo piękno jest niejednoznacznym określeniem i niewyznaczalnym granicy gdzie się kończy a gdzie się zaczyna. Jednak twój zapis jest nieporównywalny z moim.

    Miałam końcówkę inną i zmieniłam, jednak chyba powrócę do niej.
    Nie piszę tak dobrze jak ty wierszy i nawet nie oznaczam je w tej kategorii. Technikalia dla mnie są za trudne. Zresztą kiedyś ktoś mi powiedział żebym poszła do garów. Ja pozostałam i bawię się i szukam. Lubię bardziej formy prozaiczne. Nie mam parcia na podium, ale lubię skrobać i lubię czytać innych. Przemyślę te przestawki.

    Pozdrawiam ciepło
  • Wrotycz rok temu
    Wczoraj - Teraz - Jutro. Bohaterowie z perspektywy środka. Dzięki za wyjaśnienie.
    Pasjo... a już nic. Przepraszam.
    Miłego dnia!
  • pasja rok temu
    Wrotycz dzięki za ślad. Niedomówienia też mają znaczenie. Pozdrawiam
  • Wrotycz rok temu
    Pasjo, szlag mnie trafił nad biadoleniem... taa, ino gary, a weź, nie gadam z taką postawą :)
    No nic, miłego dnia życzę. I pasji :)
  • pasja rok temu
    Wrotycz wiesz mnie też, ale różne są odczucia i nie biadolę już. Bardzo zapraszam do czytania jeśli zechcesz:)

    Miłego piątku i weekendu
  • pasja rok temu
    jeszcze jedno mam motto na pisanie...
    "Krytykować – to znaczy dowieść autorowi, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił"
    /Karel Čapek/
  • Wrotycz rok temu
    :)))) oooo... ten cytat w punkt, no... z pasją.
    Okey, ale i tak będzie, bez cienia litości po przeczytaniu.
    Zresztą, krytyk nie musi parać się tym, co krytykuje... nie wiem, czy masz tego świadomość ;)

    Do spotkania pod słowami:)
  • nimfetka rok temu
    wlosy - ł*
    Nie przebiję Wrotycza za nic. Jedyne co pozostaje mi powiedzieć, że jest to cudny, melancholijny wiersz o zauroczeniu, wygaśnięciu miłości. Być może nawet i nie miłości, bo to tylko początkowa fascynacja, a miłość jest znacznie głębszym, bardziej rozbudowanym stanem.
    Ostatni wers jest zwieńczeniem refleksji podmiotu lirycznego na temat uczuć, które uświadczył. Wydawało im się, że "oszukali miłość", bo prawdziwa miłość widzi odcienie szarości, trwa mimo istotnych trudności. Dla nich odcienie szarości nie istniały, jedynie te najskrajniejsze, a jakiekolwiek trudności nie miały miejsca. Dlatego, kiedy nieuchronnie nadeszły, rzeczywistość zweryfikowała ich marzenia. Miłość okazała się nietrwała, zbudowana bez fundamentów.
    Tak to postrzegam.
    Bardzo ładny tekst.
  • pasja rok temu
    Nimfetko tak miło jest czytać twoje komentarze. Wgryzłaś się smakowicie w miłość.
    Pozdrawiam i dziękuję.
  • MarBe rok temu
    Przykro jest gdy pozostaje tylko pamiętać słów słodycz, ponieważ rutyna dnia codziennego zabiła namiętność i stłamsiła miłość.
    Pozdrawiam.
  • pasja rok temu
    Dziękuję pięknie za takie spojrzenie.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania