Za rogiem już czeka

Szaro, mgliście, jedwabiście? Z drzew spadają żółte liście.

Aura sprzyja tylko temu by się oddać depresyjnemu,

stanowi duszy, ciała swego. Tak to działa kolego.

Ona kroczy ze swym cieniem na spotkanie z przeznaczeniem

Młoda, piękna, zamyślona przez swe życie nie szczędzona.

Przeżywała smutne chwile, walcząc sama z tym bezsilnie.

Teraz o jej zaufanie będzie ciężko moim zdaniem.

Lecz uczucie to jest moc, zaatakować może w noc.

I odmienić życie ludzi, na dobre zmysły ich pobudzić.

Przygoda zaczyna się od tego, że tuż za rogiem wpada na niego.

 

Mów mi jeszcze, czuję na sobie dreszcze.

Potrzebą jesteś dla mnie, jak dla płuc powietrze.

Ty odmieniasz moje życie jak blask światła noc o świcie.

Nasze życia połączone, wyruszamy we wspólną drogę.

Miło, ciepło, niebezpiecznie by ta chwila trwała wiecznie.

 

Przypadkowy dotyk, ostry wzrok co przeniknie nawet mrok.

On wpatrzony w nią głęboko nawet nie drgnie jego oko.

Za delikatną rączkę ją ujmuje po czym słodko ją całuje.

Gest ten uśmiech wywołuje na jej twarzy, więc powtarza to dwa razy.

Jej lico takie piękne, nawet serce twardziela przy nim zmięknie.

By w ognia cieple się ogrzać, zaczynają razem podążać.

Z krótkiej rozmowy potem wynika, że zaczynają mieć na swym punkcie bzika.

Teraz myślą o wspólnej przyszłości, odrzucając na bok wszelkie wątpliwości.

Więc i Ciebie dopadnie strzała Amora, tylko przyjdzie twoja pora.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania