Zabierz i to

idę stęskniony

w tej chmurze wspomnień

błyskawic chwile

zimny deszcz myśli

 

idę czekając

na twoje dłonie

na ciebie samą

przyjdź mi się przyśnij

 

pewnie zapomnisz

cóż ja wybaczę

bo jestem skromnym

skrybą dla myśli

 

w wierszach pisałem

co dla mnie znaczysz

chciałem pokazać

nie było szansy

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania