Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Zabij mnie, glino

PLUSKWA - SEBASTIAN FABIJAŃSKI

 

MARLON - BOGUSŁAW LINDA

 

MAGDA - ALEKSANDRA POPŁAWSKA

 

IZA - OLGA BOŁĄDŹ

 

CIENKI - TOMASZ OŚWIECIŃSKI

 

GRZESIEK - FILIP GUŹLA

 

GRUBY - OLAF LUBASZENKO

 

SAMOBÓJCA - PIOTR STRAMOWSKI

 

Włochy, Warszawa

 

Był to słoneczny dzień, jednak miały w nim miejsce tragiczne wydarzenia. Pod liceum Powstańców Wielkopolskich z piskiem opon zajechał luksusowy mercedes. Siedząca w nim Magda oplotła wzrokiem budynek. Nie był zbyt duży, powinna szybko sobie poradzić z robotą. Chwyciła kałasznikowa leżącego na tylnym siedzeniu i założyła na głowę czarną kominiarkę. Następnie wyjęła ze skrytki zdjęcie swojego chłopaka Pietruchy i pocałowała.

 

- Robię to dla ciebie, kochanie - szepnęła, po czym wyszła z samochodu.

 

Tymczasem na Wilanowie

- Tatooooo!

- Czego chcesz, córuś?

Marlon zgasił papierosa i poszedł do pokoju córki.

- To obrzydliwe! - pisnęła. - Zobacz, co mi jakiś chłopak powysyłał!

Marlon spojrzał na ekran laptopa. Z konwersacji na facebooku wynikało, że jakiś chłopak wysyłał do niej zbereźne wiadomości. Załączył nawet zdjęcie swojego penisa z podpisem: 15 cm nie mogę się doczekać kiedy w cb wejdę :D

- Co za skurwiel jebany... ja mu pokażę....

Do Marlona podszedł jeden z jego ludzi, Pluskwa.

- Szefie, za cztery godziny mamy samolot do Timbuktu... - powiedział, odgarniając włosy z czoła.

- Chuj z tym! Muszę jednego gnoja doprowadzić do porządku!

- Szefie, jeśli się spóźnimy, piraci nie podpiszą z nami kontra...

- Zamknij mordę!

 

Kilka godzin później do drzwi w mieszkaniu, gdzie mieszkał Patryk razem z Babcią, zaczął walić Marlon.

 

- Mam kontakty w służbach, namierzyli cię, skurwielu! To ty wysyłałeś mojej córeczce zdjęcia swojego ptaka! Otwieraj!

 

Przerażony Patryk chciał zabarykadować drzwi krzesłem, niestety, nic to nie dało. Marlon wyjął berettę, odstrzelił zamek i wszedł do środka. Babcia Patryka zaatakowała go torebką.

 

- Wynoś się, łobuzie jeden! Wynocha!

- Zdychaj, stara kurwo! - Marlon wyjął młotek i zabił babcię uderzeniem w głowę. - Dobra, a teraz wezmę się za ciebie. Chłopaki!

 

Do mieszkania wbiegł Pluskwa oraz drugi z poruczników mafii Marlona, Cienki. Złapali Patryka za ręce i przygwoździli do podłogi. Marlon ściągnął chłopakowi spodnie i celnym uderzeniem zmiażdżył mu genitalia młotkiem. Patryk wrzasnął z bólu.

 

- Zamknij japę, kurwo - warknął Cienki.

- To i tak mała kara za to, co zrobiłeś. Powinieneś być mi wdzięczny - Marlon otarł twarz z krwi rękawem garnituru.

 

Niedługo później gangsterzy byli już na lotnisku. Jednak gdy szli w kierunku bramek, spostrzegli ogromny tłum, który nie pozwalał im przejść. Marlon zagadnął do jednego z ludzi.

 

- Co tam się dzieje? Czemu tu jest takie skupisko?

- Ehe, jakiś koleś mówi że się zakurwi, ogólnie beka z typa, hehe...

Marlon podszedł bliżej i zobaczył mężczyznę przystawiającego sobie pistolet do głowy. Przed nim stali policyjni negocjatorzy. Twarz mężczyzny sugerowała, że jest niezrównoważony.

 

- Proszę się uspokoić... na pewno znajdziemy wyjście z tej sytuacji...

- Nie kurwa! Nie znajdziemy! Mówiłem, chcę seksu! Chce się bzykać, więc przyprowadź mi jakąś dziewczynę! Masz córkę?!

- To niemożliwe. Odłóż broń!

- Ni chuja!

 

- Takie coś to o kant dupy rozbić. Samolot nam się spóźni - pokręcił nerwowo głową Marlon. Nagle zadzwonił do niego telefon. - Co? Magda? Dobra, rozumiem. Zaraz tam kogoś poślę.

- Coś się stało? - spytał Pluskwa.

- Magda spierdoliła z aresztu razem z Pietruchą. Potrzebują transportu. Podwieź ich.

- Dobra. Gdzie są?

- Pola Mokotowskie.

 

Pluskwa wsiadł do swojego luksusowego audi, włączył hip hopową muzykę i pojechał w stronę Pól Mokotowskich. Jakiś kilka kilometrów od lotniska w Pluskwę uderzył czarny jeep, który wyjechał zza ronda. Gangster odzyskał przytomność po kilku minutach, leżał na ulicy obok wraku. Nad nim stał Gruby, jeden z żołnierzy mafii żoliborskiej, z którym mieli na pieńku.

 

- Mówiłem Marlonowi, nie rób na moim terenie. A on to olał. Więc teraz ty, mój drogi, zapłacisz za to. Misiek, złam mu kark.

Misiek, łysy mężczyzna z nadwagą i ogromnymi bicepsami, strzelił kłykciami i uśmiechnął się.

- Zaraz cię rozmontuję, dziecinko.

 

Lecz w tym momencie podjechało do nich kilka radiowozów policji.

- Gleba! - wrzasnął jeden z funkcjonariuszy przez megafon. Pluskwa ponownie stracił przytomność.

Obudził się jakiś czas później w szpitalu. Wstał i podszedł do okna. Westchnął, wiedząc, że z ucieczki Magdy i Pietruchy nici i zapewne albo zostali zastrzeleni albo aresztowani. Do Pluskwy podeszła pielęgniarka.

 

- Twój stan jest już stabilny.

- Kiedy będę mógł wyjść?

- Już dzisiaj.

- Rozumiem. Dzięki.

Pielęgniarka popatrzyła Pluskwie prosto w oczy.

- Podobam ci się?

- Zaraz... co...?

Wskazała na widoczny przy jego kroczy wzwód.

- Stanął ci penis na mój widok. Nie martw się, nie musisz się bać mówić o swoich uczuciach. A tak się składa, że mam doświadczenie w zaspokajaniu facetów. Usiądź wygodnie.

Pluskwa usiadł na brzegu łóżka. Pielęgniarka klęknęła przed nim, ściągnęła mu spodnie i wzięła do ręki przyrodzenie.

- Trochę miękki. Ale zaraz coś z tym zrobię.

Zaczęła masturbować Pluskwę, aż penis się wydłużył, po czym zaczęła go ssać. Gdy przeszła do lizania jego jajek, do Pluskwy zadzwonił Marlon.

- Kurwa, Pluskwa, gdzie ty się podziewasz?

- Jestem w szpitalu. Gruby i Misiek napadli na mnie, gdy jechałem...

- Masz przejebane, Pluskwa. Przejebane. Przeliterować ci to? Gdybym nie był teraz w samolocie razem z Cienkim i dziewczynami, kopałbyś już sobie grób. Ale nie martw się, pogadamy poważnie po powrocie z Timbuktu. Póki co żegnam ozięble, szmaciarzu.

Pluskwa rozłączył się i westchnął ciężko.

- Kto to był? - spytała pielęgniarka.

- A... nieważne. A tak właściwie, jak się nazywasz?

- Iza.

- Piotrek.

- Słuchaj, Piotrek, musisz mi się odwdzięczyć za to fellatio. Wiesz chyba o czym mówię.

Pluskwa przybliżył się do Izy i zaczął lizać jej łechtaczkę.

- Iza... czy będziesz moją dziewczyną? Mój syn, Jasiek, stracił matkę dziesięć lat temu i jest mu bardzo ciężko.

- Nie chcę pakować się w żadne związki, bo to oznacza, że wciąż musisz ruchać się tylko z jednym facetem, nawet jak jest beznadziejny w łóżku. Ale tak się składa, że komornik chce mi zająć mieszkanie, więc przydałby mi się jakiś kwadrat. Zgadzam się.

 

Marlon i Cienki dokonali owocnych negocjacji z piratami i postanowili się trochę wyszaleć. Na początku porwali dziewczynę z klubu go go, narkotyzowali ją i zostawili w rynsztoku po drodze. Później Marlon wpadł na pomysł, by zorganizować spotkanie z miejscową polonią w centrum miasta. Wynajął nowoczesną salę i poprosił córkę, Karolinę, by zaśpiewała dla gości. Na spotkanie przyszło około dwudziestu osób. Na początek gangster opowiedział kilka dowcipów z lat młodości. Później zaprosił na scenę córkę.

- A teraz, drodzy państwo, jedna z moich dwóch córeczek! Ułożyła i zaśpiewa dla was piosenkę! Powitajcie ją gromkimi braaaawaaaamiiiii!

- A co z drugą córką? - spytał ktoś z widowni.

- Anka? No cóż, ma już trochę za duże cycki.

Goście roześmiali się. Na scenę weszła Karolina.

- Siema, ludzieeee! - wrzasnęła do mikrofonu. - Zaśpiewam wam zajebistą piosenkę, po której się obsracie! Tata to jest dobra rzecz! Tatuś zawsze kocha mnieeee! Jak mi smutno czy coś! To tata zawsze przytuli mnieee!

Marlon zaczął tańczyć, co spotkało się z entuzjazmem widowni.

- Bo kto! Kto mnie kocha tak bardzooo? Zawsze bardzo kooocha mnieee? To tata!

Marlon na końcowe słowa ukłonił się. W tym momencie trzeba było wzywać karetkę, bo jeden z gości zakrztusił się wódką ze śmiechu. Tak zakończyło się średnio udane spotkanie.

Następnego dnia Pluskwa usłyszał dzwonek do drzwi. Pobiegł otworzyć, po czym ujrzał Marlona wraz z jego starszą córką, Anią.

- Kurwa, ale piździ w tej Polsce - Marlon powiesił płaszcz na wieszaku. - Dopiero co wróciliśmy z Timbuktu.

- Przykro mi, szefie, ale nie byłem gotowy na szefa wizytę i...

Marlon zrobił pochmurną minę. Do przedpokoju weszli Iza i syn Pluskwy, Grzesiek.

- Szefie, to moja nowa dziewczy...

- Grzesiek! Aleś wyrósł! - Marlon podszedł do chłopaka. - No, a pamiętam, jak byłeś jeszcze gówniarzem, co darł mordę jak mu piłka wpadła w krzaki! Słuchajcie, moi drodzy, muszę wam coś wytłumaczyć, ale najpierw pogadam z Pluskwą.

Marlon i Pluskwa zamknęli się w jednym pokoju na długie kilka godzin. W tym czasie Iza postanowiła zapoznać się z Anką.

- Masz już faceta, Anka?

- Ja? Eee, nie, jeszcze nie miałam.

- Nie martw się,jesteś ładną dziewczyną, na pewno zaruchasz. Ile razy w tygodniu się masturbujesz?

- Trzy.

- Niedobrze. Potrzebujesz kogoś, kto zaspokoi twoje libido. I to natychmiast.

- Więc co mam robić?

- Mogę cię nauczyć paru miłosnych sztuczek.

- Jakich na przykład?

- Potem ci powiem. My, dziewczyny, musimy trzymać się razem w tym obrzydliwym męskim świecie. Na początek powiem ci tylko, że jak widzisz namiocik na faceta, to nie czekaj aż manna z nieba spadnie, tylko korzystaj z okazji. Pamiętaj też, żeby się zabezpieczać. Gumki, tabletki, aborcja. Chyba nie chcesz mieć bachora z nieznajomym?

- No nie...

- Właśnie. I zainwestuj koniecznie w jakieś gadżety, jak sztuczne penisy. Faceci lubią, jak się urozmaica życie łóżkowe.

W tym momencie do pokoju wszedł Grzesiek.

- Precz - powiedziała Iza.

- Co takiego?

- Tutaj siusiaki nie mają wstępu. Idź sobie.

- Ale to mój dom.

- Widzisz, Ania, oni zawsze chcą, żeby taka jak ty rozłożyła nogi. Ale nie martw się. Teraz pokażę ci, jak się facetów pozbyć.

Iza kopnęła Grześka w jądra, a ten zawył z bólu. Natychmiast przybiegli Marlon i Pluskwa.

- Co tu się dzieje?! - wrzasnął Marlon.

- Uuu...ah...boli jak skurwysyn....

- Nikt nie tyka mojego ulubionego siostrzeńca! - Marlon wyjął TTkę i zabił Izę strzałem w głowę.

- Kurwaaaa! - Pluskwa podbiegł do zwłok Izy - Zabiłeś Izę, skurwysynu! Zapierdoliłeś moją dziewczynę!

- Przestań się kurwa mazać. To nie była żadna Iza!

- Co?!

- To była Gorąca Beatka, dziwka zatrudniona przez ABW.

- A ty skąd to wiesz, co?!

Marlon nie zdążył odpowiedzieć. Ania wzięła młotek z lady i zamachnęła się z całej siły, zabijając własnego ojca. Pluskwa i Grzesiek przerażeni uciekli z mieszkania. Ania, płacząc, przytuliła się do ciała gangstera.

Kilkanaście minut później do mieszkania przyjechał Cienki, jedząc kebaba. Widząc martwego Marlona i płaczącą przy nim Anię, z wrażenia upuścił go na ziemię.

- Ty kurwo...ty szmato pierdolona, zabiłaś go kurwa! Zapłacisz za to!

Cienki podbiegł do Ani i chwycił jej nogi, próbując je połamać, lecz dziewczyna wyrwała się mu i kopnęła go w jądra.

- Auuuuu aaaa!!! Ja pierdolęęęęęęę!

 

KONIEC

Średnia ocena: 1.8  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Targówek 2 tygodnie temu
    Proszę o uzasadnienie tych ocen.
  • Rafał Łoboda 2 tygodnie temu
    To ja uzasadnię. Płytko jak kałuża na chodniku, wulgarnie jak gnój w chlewie, emocje w dialogach równe ekscytacji pary stuletnich angielskich dżentelmenów rozmawiających o polo.
  • Targówek 2 tygodnie temu
    Rafał Łoboda Tak jak napisałem poniżej, to powieść gangsterska, a nie Poczytaj mi mamo. I co do dialogów bez emocji, podaj przykład i powiedz konkretnie co jest nie tak twoim zdaniem.
  • Rafał Łoboda ponad tydzień temu
    Targówek Każda powieść, gangsterska czy nie, ma wywoływać emocje. Gdzie są u Ciebie? Płasko, dennie, brak opisów, przemyśleń bohaterów, motywacji.
    Co do dialogów to ja nie jestem od tego, żeby Cię uczyć pisania. Dla Ciebie emocje to bluzgi, wykrzykniki i ohyda. Naoglądałeś się za dużo słabego polskiego kina sensacyjnego i próbujesz przelać je na papier. Wyobraź sobie, że nie potrzeba przekleństw, aby pokazać dobrą sensacyjną opowieść. Seksu też nie. Obie te rzeczy w nadmiarze przestają szokować, a stają się pastiszem.
  • Szpilka 2 tygodnie temu
    Doczytałam do miejsca, w którym córka skarży się ojcu na obleśne foto, a tutuś podejmuje się zemsty, dalej się nie da, za dużo wulgaryzmów i niepotrzebnego rozlewu krwi, bez urazy 😉
  • Targówek 2 tygodnie temu
    Jeśli wulgaryzmy cię rażą, to sięgnij po książki z serii *Poczytaj mi, mamo*
  • Szpilka 2 tygodnie temu
    Targówek

    Tak zrobię, o niebo lepsze 😁
  • kigja 2 tygodnie temu
    Pan Tomek ma wiadomy styl. Nie warto czytać.
    Pozdrawiam
  • Johnny2x4 2 tygodnie temu
    Targówek, słabe to.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania