Żagiel
Przekułam łzy na igłę
Nawlekam na nią czas
Nawlekam ludzką krzywdę
I światła nocnych miast
Tej nici dwa kolory
Splecione w jeden wzór
Wśród krojów zagubione
Haftują piękno słów
Materiał dla mnie utkał
Sam Księżyc, nocy pan
I zgubił gdzieś wśród płótna
Niebiańskich klucze bram
Uszyłam statku żagiel
Już wciągam go na maszt
Niedługo świt nastanie
Nareszcie nadszedł czas
Wypływam dzisiaj z portu
W nieznany błękit mórz
Naprzeciw horyzontom
W ramiona słońc i burz
Wypływam na ocean
Wypływam w nowy świat
Niech niesie mnie nadzieja
I dobry, ciepły wiatr
Komentarze (9)
Piękny wiersz.
5
Dziękuję Tina12 :)
ladnie
Masz dar do budowania doskonałego klimatu, w który z niebywałą łatwością można wejść i się zanurzyć w jakąś całkiem odmienną rzeczywistość. Bardzo mi się podobało - można poczuć ten ciepły wiatr i zapach oceanu. 5. ;)
Piękny i doskonały wiersz; 5:)
A ja to bym śpiewał :D 5.
Dziękuję wszystkim bardzo :)
Świetny wiersz. Miałaś bardzo ciekawy pomysł, by przedstawić swoje myśli przez metaforę nici. Czytając, miałam wrażenie, jakbyś mogła uszyć nimi cały świat :) Zostawiam 5.
"Przekułam łzy na igłę
Nawlekam na nią czas
Nawlekam ludzką krzywdę
I światła nocnych miast" ~ Początek mnie zachwycił, uwielbiam Twoje metafory, po prostu kocham *-* Łzy igłą, nicią czas...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania