Żagiel

Przekułam łzy na igłę

Nawlekam na nią czas

Nawlekam ludzką krzywdę

I światła nocnych miast

 

Tej nici dwa kolory

Splecione w jeden wzór

Wśród krojów zagubione

Haftują piękno słów

 

Materiał dla mnie utkał

Sam Księżyc, nocy pan

I zgubił gdzieś wśród płótna

Niebiańskich klucze bram

 

Uszyłam statku żagiel

Już wciągam go na maszt

Niedługo świt nastanie

Nareszcie nadszedł czas

 

Wypływam dzisiaj z portu

W nieznany błękit mórz

Naprzeciw horyzontom

W ramiona słońc i burz

 

Wypływam na ocean

Wypływam w nowy świat

Niech niesie mnie nadzieja

I dobry, ciepły wiatr

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Tina12 27.06.2016
    Piękny wiersz.
    5
  • Ktokolwiek 27.06.2016
    Dziękuję Tina12 :)
  • marek fisch 27.06.2016
    ladnie
  • alfonsyna 27.06.2016
    Masz dar do budowania doskonałego klimatu, w który z niebywałą łatwością można wejść i się zanurzyć w jakąś całkiem odmienną rzeczywistość. Bardzo mi się podobało - można poczuć ten ciepły wiatr i zapach oceanu. 5. ;)
  • NataliaO 27.06.2016
    Piękny i doskonały wiersz; 5:)
  • Neurotyk 27.06.2016
    A ja to bym śpiewał :D 5.
  • Ktokolwiek 28.06.2016
    Dziękuję wszystkim bardzo :)
  • Rasia 03.07.2016
    Świetny wiersz. Miałaś bardzo ciekawy pomysł, by przedstawić swoje myśli przez metaforę nici. Czytając, miałam wrażenie, jakbyś mogła uszyć nimi cały świat :) Zostawiam 5.
  • Shiroi Ōkami 28.07.2016
    "Przekułam łzy na igłę
    Nawlekam na nią czas
    Nawlekam ludzką krzywdę
    I światła nocnych miast" ~ Początek mnie zachwycił, uwielbiam Twoje metafory, po prostu kocham *-* Łzy igłą, nicią czas...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania