Zagubiony

Wiedząc że jestem już zgubiony nie zamierzam szukać drogi. Zatruty, znużony codziennością dni szarych, już nie szukam Ciebie. Jestem stracony. Zaprzeczając własnym myślą usiłuje złapać twój wzrok. Zatopić się w twych oczach, poczuć twój dotyk. Zapomnieć o bólu i strachu. Skupić się na twym cudownym zapachu, przenikliwym spojrzeniu. Moim najskrytszym marzeniu. Jednak teraz czas wrócić do łóżka, przestać śnić na jawie. Choć może kiedyś spotkamy się przy kawie?

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • No pasarán 6 dni temu
    Tekst krótki i z całą pewnością nie jest to wiersz. Zalecana zmiana kategorii utworu. "Ciebie z małej, chyba że to list.
    Tyle ode mnie, nie oceniam na razie.
  • betti 6 dni temu
    Zaprzeczając własnym myślą - myślom.

    złapać twój wzrok. Zatopić się w twych oczach, poczuć twój dotyk. twój, twych, twój - za blisko siebie, rażą powtórzenia.

    Zaprzeczenia.: już nie szukasz drogi, nie szukasz jej, jesteś zatruty, znużony, więc skąd pomysł na spotkanie przy kawie?
  • Pan Buczybór 6 dni temu
    Przed "że" przecinek.
    Ogólnie słaba miniaturka

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania